"Czarna Callas" zaśpiewa w stolicy

Amerykańska śpiewaczka Barbara Hendricks, która wystąpi wieczorem w Warszawie, mówiła podczas dzisiejszej konferencji prasowej o repertuarze piątkowego koncertu w stolicy, powiązaniach pomiędzy matematyką a muzyką i pracy charytatywnej.

Hendricks - amerykańska śpiewaczka, sopranistka, nazywana często "czarną Callas" zaśpiewa w Katedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście. Towarzyszyć będą jej pianista Magnus Lindgren i saksofonista Mathias Algotsson.

Reklama

Artystka, która ostatnio gościła w Polsce w 2005 roku, wykona specjalny program złożony z kompozycji bluesowych i kolęd.

- Dzisiejszy koncert będzie składał się z naszego standartowego programu bluesowego, wykonam m.in. standardy bluesowe Billie Holliday. Będą też piosenki świąteczne, kolędy i pastorałki z różnych miejsc na świecie - mówiła Hendricks.

Publiczność usłyszy m.in. takie utwory jak "God Bless The Child", "Ave Maria", "Silent Night", "Joshua fit the Battle of Jericho". Artystka nie wykona jednak żadnej polskiej kolędy ponieważ - jak tłumaczyła - nie umie śpiewać w polskim języku.

Artystka zaintonowała jednak dla dziennikarzy pierwszy wers utworu Fryderyka Chopina "Życzenie", do słów Stefana Witwickiego - "Gdybym ja była słoneczkiem na niebie".

Barbara Hendricks studia muzyczne odbywała w nowojorskiej Juilliard School of Music. Wcześniej jednak, w wieku 20 lat ukończyła wydział matematyczno-chemiczny na University of Nebraska.

W piątek przyznała, że znajomość zasad chemii i matematyki przydaje się jej do tej pory nie tylko podczas gotowania i odrabiania lekcji z dziećmi.

- Matematyka rozwija pamięć, ale także pomaga w poznawaniu prawideł wielu utworów muzycznych, zwłaszcza współczesnych - uważa Hendricks.

Artystka znana jest także ze swej działalności charytatywnej i społecznej. Od 1987 roku uczestniczy w pracach Wysokiego Komisarza ONZ do Spraw Uchodźców. Jako ambasador dobrej woli odwiedza obozy dla uchodźców na całym świecie.

- Zajmuję się głównie muzyką i rodziną, ale próbuję być też dobrym obywatelem - miasta, swego państwa i - w szerszym znaczeniu - świata. Działalność społeczna jest dla mnie ważna, a ja znajduję czas na to, co dla mnie ważne - mówiła artystka.

Po koncercie w Polsce artystka ma w planach w tym roku jeszcze jeden, ostatni, koncert - także świąteczny, w Szwecji. - Będzie on składał się z pieśni i kolęd szwedzkich, ale także międzynarodowych. Towarzyszyć będzie mi m.in. chór dziecięcy. Potem zajmę się już tylko świątecznymi przygotowaniami - tłumaczyła Hendricks.

Amerykański i europejski debiut operowy Barbary Hendricks miał miejsce w 1974 roku w San Francisco Opera i na Glyndebourne Festival. Od tej pory rozpoczęła się międzynarodowa kariera artystki. Śpiewała w największych teatrach operowych świata: Operze Paryskiej, Metropolitan Opera, Covent Garden i La Scali.

W jej obecnym repertuarze znajduje się ponad 20 ról, z czego 12 zostało nagranych na płyty. Należą do nich kreacje w operach: Mozarta (Pamina w "Czarodziejskim flecie" i Ilia w "Idomeneo"), klasyków francuskich (Antonia w "Opowieściach Hoffmanna" Offenbacha, Micaela w "Carmen" Bizeta, Manon w operze Masseneta, tytułowe role w "Romeo i Julii" Gounoda i "Peleasie i Melisandzie" Debussy'ego) oraz wielkich dziełach włoskich (Liu w "Turandot" Pucciniego i Gilda w "Rigoletcie" Verdiego).

Koncert świąteczny przygotowuje co rok dla mieszkańców Warszawy Stołeczna Estrada.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje