Eksplozja w Pruszkowie: "Siła wybuchu była ogromna"

Strażacy znaleźli zwłoki drugiej ofiary wybuchu gazu w bloku w Pruszkowie - informuje reporterka RMF FM Agnieszka Witkowicz.

Do eksplozji doszło wczoraj wieczorem. Wybuch mógł być wynikiem rozszczelnienia rur. Doszczętnie zniszczonych jest osiem mieszkań na trzecim i czwartym piętrze. Ewakuowano ponad 200 lokatorów.

Reklama

Najwcześniej późnym wieczorem inspektor nadzoru budowlanego zdecyduje o losie budynku przy Wojska Polskiego w Pruszkowie. Dopiero wtedy zakończy się też akcja poszukiwawczą - informuje reporterka RMF FM Agnieszka Witkowicz.

"Usłyszałam potworny huk"

Jak wynika z relacji mieszkańców, siła wybuchu była ogromna. - Usłyszałam potworny huk. Myślałam, że eksplodował samochód, albo że wybuchła jakaś bomba. Szybko wyłączyłam telewizor, wyłączyłam gaz i pobiegłam do koleżanki - akcentowała w rozmowie z reporterką radia RMF FM jedna z mieszkanek bloku.

Decyzja w sprawie budynku i jego ewentualnej rozbiórki ma zapaść w niedzielę. Po akcji służb ratowniczych obejrzą go inspektorzy nadzoru budowlanego, którzy mają ustalić, jak bardzo uszkodzona jest konstrukcja budynku i czy można w nim nadal mieszkać.

RMF/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje