Kapucyni zbierają ciepłą odzież dla bezdomnych

Potrzebna jest ciepła odzież dla bezdomnych - alarmują kapucyni z Warszawy. Zakonnicy, którzy wraz z wolontariuszami prowadzą jadłodajnie i dzienny ośrodek pomocy dla osób bez dachu u nad głową, chcą ich wyposażyć w zimowe ubrania. Codziennie z oferowanego tu wsparcia korzystają setki osób.

Bezdomni drżą ze strachu kiedy o tej porze roku pada deszcz lub śnieg. Mówią, że lepiej jak jest mróz. Wtedy jest przynajmniej sucho.

Reklama

- Kiedy w ciągu dnia pada łatwo przemoczyć buty i całą garderobę, a w nocy - kiedy temperatura znacznie spada- wystarczy kilkanaście minut i nogi są odmrożone - mówi IAR bezdomny Marek.

Nocą bezdomny może pójść do jednej z miejskich noclegowni. W dzień w myśl przepisów musi ją opuścić. Zwykle nie ma ze sobą rzeczy na zmianę.

- Wielu naszych podopiecznych podchodzi do mnie i pyta o: czapki, rękawiczki, skarpety i buty - podkreśla Anna Niepiekło z Fundacji Kapucyńskiej wspierającej bezdomnych.

Przede wszystkim potrzebna jest odzież męska. Ponieważ w tej grupie najwięcej jest mężczyzn. Rzeczy można przynosić codziennie od godziny 7.30 do 21.00 i zostawić przy furcie warszawskiego klasztoru kapucynów przy ulicy Kapucyńskiej 4.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje