"Klub pedofilów" odroczony

Warszawski sąd rejonowy odroczył dziś sprawę grupy pedofilów z Dworca Centralnego do 9 grudnia. Jak wyjaśnił sędzia Jacek Łabuda, będzie przesłuchiwany jeszcze jeden świadek. Wyrok w sprawie ma zapaść do końca roku.

Proces toczy się z wyłączeniem jawności. Jak poinformował po rozprawie Łabuda, dziś przesłuchiwano kolejnego świadka. - Wyniknęły nowe okoliczności, które muszą zostać sprawdzone - powiedział.

Reklama

Dodał, że obrońcy złożyli też wnioski dowodowe, które sąd zaakceptował. Na ławie oskarżonych zasiada 9 mężczyzn. Grozi im do 10 lat więzienia.

Policja rozbiła "klub pedofilów" dwa lata temu. Na Dworcu Centralnym zaczepiali oni młodych chłopców, głównie uciekinierów z ośrodków opiekuńczo-wychowawczych. Następnie wykorzystywali ich seksualnie w zamian za drobne pieniądze, alkohol, jedzenie czy gry komputerowe.

Wśród oskarżonych są m.in. działający w branży muzycznej Włodzimierz P., psycholog z ośrodka szkolno-wychowawczego Andrzej P., a także ks. Mikołaj S. i 70-letni Waldemar T., biznesmen, który na starość wrócił z USA do Polski.

Trzech oskarżonych przebywa w areszcie, pozostali odpowiadają z wolnej stopy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje