Mazowieckie: Ani śladu po zaginionych braciach z Mokobodów

Nurkowie - na prośbę rodziny zaginionych nastolatków z miejscowości Mokobody pod Siedlcami - przeszukują dno rzeki Liwiec. 12–letni Paweł i 15–letni Marcin zaginęli 4 dni temu. Do tej pory nie wiadomo, co się z nimi stało. Nie potwierdziły się przypuszczenia, że mogli pojechać do Warszawy.

Strażacy przeszukują dno rzeki niedaleko domu chłopców.

Reklama

- Tych strażaków jest tutaj bardzo dużo. Podzielili się na 3 grupy. Jedna grupa pracuje na łódce z sonarem, druga grupa to właśnie płetwonurkowie, trzecia grupa będzie drugą łódką sprawdzała jeszcze bosakami to koryto rzeki - tłumaczył dziennikarce RMF FM Jerzy Długosz z siedleckiej policji.

Jeszcze dziś, również na prośbę rodziców, strażacy wypuszczą wodę z jednego ze stawów i też przeszukają dno. 

Nastolatkowie wyszli z domu w Mokobodach w poniedziałek około godz. 13. Kilka godzin później rodzina zawiadomiła policję o ich zaginięciu. Matka zaginionych chłopców powiedziała w rozmowie z TVP Info, że ucieczka jej synów wydaje się jej mało prawdopodobna. Jednocześnie przyznała, że najbardziej chciałaby wierzyć właśnie w ten scenariusz i w to, że obaj są cali i zdrowi. - Wierzę, że się odnajdą, że nie stało się im nic złego. Chłopcy, jeżeli słyszycie mnie, odezwijcie się! Błagam was, wracajcie do domu. Wszyscy na was czekamy i kochamy was - mówiła w TVP Info.

Rysopis poszukiwanych:

Marcin Mendza - wiek 15 lat, 170 cm wzrostu, szczupła budowa ciała, włosy krótkie, proste, ciemny blond, oczy szare. Ubrany był w kurtkę sportową koloru czarnego, czarne spodnie dresowe z biało-czerwonymi paskami wzdłuż nogawek oraz bluzę dresową szaro-niebieską z kapturem.

Paweł Mendza - wiek 12 lat, 158 cm wzrostu, szczupła budowa ciała, włosy krótkie, ciemny blond, oczy zielone. Ubrany był w letnią kurtkę koloru granatowego, krótkie buty sportowe koloru czarnego oraz ciemnofioletową bluzę polarową z suwakiem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje