Nie odwołano wójta w Raszynie. Za niska frekwencja

Referendum w Raszynie ws. odwołania wójta i rady gminy jest nieważne, frekwencja była zbyt niska, do urn poszło 7,84 proc. uprawnionych mieszkańców – poinformował PAP przewodniczący gminnej komisji do spraw referendum w Raszynie Andrzej Zawistowski.

Aby referendum było ważne, musiało w nim wziąć udział nie mniej niż 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze odwoływanego organu.

Reklama

A jak powiedział PAP w nocy z niedzieli na poniedziałek Zawistowski, frekwencja wyniosła 7,84 proc. "To oznacza, że referendum jest nieważne" - podkreślił.

Uprawnionych do głosowania było 16 576 osób, a karty do głosowania wydano 1 300 osobom.

W referendum mieszkańcy odpowiadali na dwa pytania.

Pierwsze: "Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Rady Gminy Raszyn przed upływem kadencji?". Jak powiedział Zawistowski, na "tak" głos oddało 1 197 osób, na "nie" - 78.

Drugie pytanie brzmiało: "Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Andrzeja Zaręby, Wójta Gminy Raszyn przed upływem kadencji?". Na "tak" oddano 1 198 głosów, a na "nie" - 71.

Referendum było inicjatywą mieszkańców, którzy powołali Społeczny Komitet Referendalny pod nazwą "NIE dla przyłączenia Raszyna do Warszawy, TAK dla dobrych szkół".

Jak wyjaśniała na początku maja pełnomocnik ds. referendum w Raszynie Aneta Wrotna, bezpośrednim powodem powołania inicjatywy była "niechęć raszyńskich władz do podjęcia uchwały w sprawie przeprowadzenia referendum gminnego dotyczącego włączenia gminy Raszyn do m.st. Warszawy, w związku z zamiarem utworzenia metropolitarnej jednostki samorządu terytorialnego".

Kolejnym powodem zorganizowania referendum - wskazywała Wrotna - było niezgodne z wolą mieszkańców wdrożenie reformy oświatowej na terenie gminy i włączenie gimnazjum do istniejącej szkoły podstawowej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje