Nowy rozkład PKP: Odwołane pociągi, trudności z dotarciem do pracy

Minęła już doba od wprowadzenia w całej Polsce nowego rozkładu jazdy pociągów. PKP przekonywała, że zmiany wyjdą pasażerom na dobre. Ci jednak narzekają na zlikwidowane połączenia i odwołane pociągi.

Nowy rozkład jazdy nie spotkał się z aprobatą niektórych pasażerów na Podkarpaciu, którzy po zmianach mają problemy z dotarciem do pracy.

Reklama

W Przemyślu z rozkładu zniknął pospieszny pociąg, który do Rzeszowa odjeżdżał przed godziną 6 rano, a na miejscu był tuż po 7. Teraz jego pasażerowie muszą wyjeżdżać o godzinę wcześniej - jak sprawdził reporter radia RMF FM, dokładnie o 4:57.

- Teraz muszę godzinę wcześniej wstawać - narzeka jedna z pasażerek. Mogę jechać tylko tym pociągiem, bo już przed 6 żadnego nie ma - podkreśla. - Problem w tym, że o 6.00 będę w Rzeszowie, a pracuję od 7.30... - dodaje inna. Mało tego, nie wiadomo, jak pasażerowie wrócą z pracy. - Pociąg pospieszny z Rzeszowa do Przemyśla odjeżdża o 14.40, więc nie mają szansy na niego zdążyć. A następny jest dopiero o 17.30. Także nie pasuje to w żaden sposób - twierdzi jeden z rozmówców.

Utrudnienia w województwie śląskim

O problemach z odwołanymi składami informują z kolei słuchacze dzwoniący na Gorącą Linię radia RMF FM. Z telefonów wynika, że najwięcej problemów jest w województwie śląskim.

Pan Krzysztof informuje, że na tory nie wyjechał o godzinie 5.30 pociąg na trasie Lubliniec-Katowice. Z kolei pan Dariusz donosi o odwołanych pociągach na dwóch trasach: Zebrzydowice - Czechowice-Dziedzice, Czechowice-Dziedzice - Oświęcim.

RMF FM weryfikuje obietnice kolei w pozostałych regionach

Wiadomo, że po zmianach w rozkładzie jazdy, wydłużyła się podróż z Warszawy do Katowic czy ze stolicy do Wrocławia. Podobno jednak szybciej pojedziemy z Warszawy do Szczecina - o całe 7 minut.

Jak informuje reporter radia RMF FM, pociąg Intercity do stolicy Zachodniego Pomorza odjechał punktualnie. O tym, czy ekspres planowo zamelduje się w Szczecinie, dopiero się przekonamy.

Pasażerowie z Warszawy, z którymi rozmawiał reporter radia RMF FM przed wyjazdem, nie kryją na razie pozytywnego zaskoczenia przygotowaniami kolei do zmian rozkładu. Ogólnie chyba jest nieźle.

- Są osoby informujące pasażerów o ewentualnych zmianach. Biorąc pod uwagę sytuację w poprzednich lat, jest rewelacyjnie - mówi jeden z rozmówców.

Punktualność pociągów nie jest niestety standardem dzisiejszego poranka na dworcu w Poznaniu. Skład z Konina przyjechał opóźniony o 1,5 godziny, a pociąg pospieszny z Krakowa do Szczecina o 80 minut.

Sześć minut krócej ma za to jechać poranny Intercity z Poznania do Warszawy. Ze stolicy Wielkopolski wyruszył punktualnie - o 6:28, w Warszawie Centralnej ma być o 9:05.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy