RMF24: Policja szykuje się na kolejne manifestacje w Legionowie

13 osób zatrzymanych w czasie wczorajszych starć z policją w Legionowie ma dziś usłyszeć zarzuty. Drugi wieczór z rzędu wybuchły zamieszki w czasie manifestacji po śmierci 19 latka, który zginął podczas policyjnej interwencji 8 dni temu.

W Legionowie o poranku reporter RMF FM zauważył duży ruch. Przed budynek komendy podjechało przed 7:00 rano sześć furgonów. Chwilę wcześniej na wewnętrzny parking wjechała policyjna polewaczka, która jak widać będzie tu stacjonować dłużej.

Reklama

Przed budynkiem krzątają się funkcjonariusze, którzy zabezpieczają swoje radiowozy zakładając metalowe siatki na szyby.

Na miejscu nie widać, że przez dwa wieczory dochodziło do starć z policją. Rozbite szkło z butelek jest dokładnie uprzątnięte, na chodnikach są tylko setki niedopałków.

Drugi dzień zamieszek w Legionowie. "Zabiliście dziecko!"

Wczoraj wieczorem przed komendą policji w Legionowie zgromadziło się około 200 osób. Obecny na miejscu reporter RMF FM Mariusz Piekarski relacjonował, że przed godziną 21 z tłumu poleciały - również w kierunku dziennikarzy - puste butelki po alkoholu. Ranny został jeden z policjantów.

Manifestanci skandowali niecenzuralne hasła pod adresem policji. Najłagodniejsze z nich to "Zabiliście dziecko!" czy "Mordercy!". 

Gdy demonstranci obrzucili pustymi butelkami po alkoholu radiowozy i wozy transmisyjne mediów, zwarte oddziały policjantów - wsparte wozem z armatką wodną - wyparły tłum sprzed komendy. W trakcie tych zamieszek jeden z uczestników trafił butelką policjanta - funkcjonariusz został ranny.

Ośmiu zatrzymanych po niedzielnych zamieszkach

Mieszkańcy Legionowa pod komendą zebrali się również w niedzielę. Ośmiu uczestników tamtych zamieszek usłyszało w poniedziałek zarzut udziału w zbiegowisku o charakterze chuligańskim. Część odpowie także za naruszenie nietykalności policjanta, za co grozi kara do 3 lat więzienia. Kilku usłyszało również zarzut niszczenia mienia. We wtorek wszyscy mają być przesłuchani przez prokuraturę. Policja chce dla nich tymczasowego aresztu.  

Do starć przed komendą doszło przed północą podczas demonstracji po śmierci 19-latka. Chłopak zmarł kilka dni wcześniej w czasie policyjnej interwencji. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna miał w tchawicy foliową kulkę z marihuaną. Prawdopodobnie chciał ją połknąć, gdy uciekał przed policjantami.

Krzysztof Zasada

Dowiedz się więcej na temat: zamieszki w Legionowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy