Rozpoczął się proces ws. śmiertelnego pobicia 19-latka

W sądzie w Radomiu rozpoczął się w piątek proces ws. śmiertelnego pobicia 19-letniego studenta, Maćka Mieśnika. Oskarżonymi są trzej młodzi mężczyźni, dwóch z nich to piłkarze ręczni. Grozi im do 10 lat więzienia.

Sąd nie przychylił się do wniosku występujących w charakterze oskarżycieli posiłkowych rodziców i brata zmarłego 19-latka, którzy wnioskowali o zmianę kwalifikacji czynu. Chcieli, by oskarżeni odpowiadali za zabójstwo.

Reklama

Matka, ojciec oraz brat Maćka Mieśnika wystąpili do sądu z wnioskiem o zasądzenie na ich rzecz po 500 tys. zł w ramach zadośćuczynienia za doznane krzywdy.

Na wniosek obrońców oskarżonych sąd utajnił proces, ale tylko na czas składania wyjaśnień przez oskarżonych i trzech kluczowych świadków. Oskarżeni odmówili jednak składania wyjaśnień. Jeden z nich złożył jedynie oświadczenie, ale nie chciał odpowiadać na żadne pytania.

W grudniu zeszłego roku prokuratura oskarżyła Piotra R., Wojciecha S. i Tomasza K. o pobicie Maćka Miesnika ze skutkiem śmiertelnym.

Dwaj oskarżeni to piłkarze ręczni z Radomia. Trzeci to ich kolega, student jednej z radomskich uczelni. Wszyscy przebywają w areszcie. Prokurator zarzucił im, że działając wspólnie i w porozumieniu wzięli udział w pobiciu 19-letniego studenta. Kopali go po ciele i bili pięściami w głowę. W wyniku uderzeń 19-latek doznał poważnych obrażeń mózgu, na skutek których po kilku dniach zmarł.

Do zdarzenia doszło w kwietniu, nocy z niedzieli wielkanocnej na poniedziałek. 19-letni Maciek przebywał wraz z towarzyszącymi mu osobami w klubie studenckim "Aula" w Radomiu. Tam - między nim a jednym z oskarżonych - doszło do sprzeczki. 19-latek uderzył go w twarz szklanką po piwie. Interweniowała ochrona klubu. 19-latek został wyprowadzony przez ochroniarza na zewnątrz. Wyszli tam także Piotr R. i Wojciech S.

Do ostatecznej bójki doszło jednak dopiero po jakim czasie, kiedy Maciek Mieśnik przeszedł na drugą stronę ulicy i zniknął z pola widzenia ochrony klubu. Dogonili go dwaj oskarżeni Piotr S. i Wojciech R. Bili go pięściami po głowie i kopali. Potem dołączył do nich Tomasz K.

Początkowo prokuratura aresztowała tylko dwóch podejrzanych: Piotra R. i Wojciecha S., którzy niedługo po zdarzeniu zgłosili się z obrażeniami ciała do szpitala. Później dzięki analizie nagrań z trzech monitoringów prokuratura potwierdziła, że w bójce brał udział także 21-letni Tomasz K. On również został aresztowany.

Maciek w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Po kilku dniach komisyjnie stwierdzono jego zgon. Bliscy studenta zgodzili się na oddanie narządów do przeszczepu. Rodzina i przyjaciele Maćka zorganizowali marsz pamięci, który przeszedł ulicami Radomia.

Kolejna rozprawę sąd wyznaczył na 16 marca.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje