Skandal w domu pomocy społecznej. Są areszty

Szefowa i główna księgowa domu pomocy społecznej w Młodzieszynie na Mazowszu aresztowane na trzy miesiące. Razem z dwiema pracownicami ośrodka są podejrzane o oszustwa na dużą skalę. Według śledczych, od początku 2009 roku, wyprowadziły z placówki co najmniej 280 tysięcy złotych.

Policja zatrzymała w tej sprawie pięciu pracowników domu pomocy społecznej w Młodzieszynie. Po przesłuchaniu jedna osoba została zwolniona. - Czterem osobom przedstawiono zarzut doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w okresie od stycznia 2009 r. do stycznia 2014 r. w kwocie nie mniejszej niż 280 tys. zł poprzez działanie wspólnie i w porozumieniu - powiedziała rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska.

Reklama

Śledczy zabezpieczyli m.in. dokumenty pochodzące z placówki, przeszukali też mieszkania podejrzanych w tej sprawie pracowników. Do tej pory przesłuchano kilkunastu świadków. W placówce mogło dochodzić do poświadczania nieprawdy w dokumentach oraz przywłaszczania mienia, zarówno na szkodę pensjonariuszy jak i pracowników - dodaje rzeczniczka prokuratury.

Śledztwo ma też wyjaśnić to, czy w placówce dochodziło do znęcania się nad podopiecznymi. - Śledztwo dopiero się zaczyna. Sprawa ma charakter rozwojowy. Są różne wątki do wyjaśnienia. Nie można wykluczyć przedstawienia kolejnych zarzutów, także innym osobom - podkreśla Iwona Śmigielska-Kowalska.

Według ustaleń reportera RMF FM za pieniądze podopiecznych szefostwo kupowało sobie markowe ubrania. Przy zakupie leków dla pensjonariuszy pobierano od nich dwukrotnie więcej pieniędzy, niż w rzeczywistości było trzeba.

Krzysztof Zasada

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje