Skatowali przechodnia. Poszło o papierosa

Warszawska policja zatrzymała dwóch mężczyzn i kobietę, którzy są podejrzani o brutalne pobicie przechodnia. Według wstępnych ustaleń, najpierw zapytali go o papierosa, a gdy mężczyzna nie zareagował na zaczepki, zaczęli go bić i kopać po całym ciele. Grożą im trzy lata pozbawienia wolności.

Do pobicia doszło późnym wieczorem we wtorek, na ulicy Chmielnej w Warszawie. Idącego chodnikiem przechodnia zaczepiła grupa osób, pytając o papierosa. Mężczyzna postanowił nie reagować i poszedł dalej. Wtedy niespodziewanie został zaatakowany od tyłu i kopnięty w plecy przez jednego z mężczyzn.

Reklama

Kiedy pokrzywdzony i napastnik upadli na chodnik, pozostałe osoby uderzały pięściami i kopały ofiarę po całym ciele. Napadniętemu mężczyźnie udało się wyrwać i uciec. Uciekał z zakrwawioną twarzą w poszukiwaniu pomocy. Powiadomił o napadzie napotkanego pracownika ochrony i zatelefonował na policję. Kiedy napastnicy zorientowali się, że mężczyzna powiadomił służby, zaatakowali go po raz kolejny.

Policja zatrzymała sprawców pobicia. Ustalono, że wszyscy byli pijani. Niechlubną rekordzistką była 33-letnia kobieta, która miała we krwi ponad 3,5 promila alkoholu. Zatrzymani byli już wcześniej notowani w policyjnych kartotekach za inne przestępstwa.

Za pobicie zgodnie grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności.

O sprawie poinformowała Komenda Stołeczna Policji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy