Uratowali jej życie, ale straciła nogę

Wojskowi lekarze amputowali nogę poparzonej Afgance, która we wtorek przyleciała do Polski na leczenie. Operacja była konieczna, by uratować jej życie - poinformował w czwartek Inspektorat Wojskowej Służby Zdrowia.

Operację lekarze ze szpitala przy ul. Szaserów w Warszawie przeprowadzili dziś rano. Trwający kilka godzin zabieg, połączony z plastyczną rekonstrukcją uszkodzonych struktur uda pacjentki, został przeprowadzony przez zespół specjalistów z Oddziału Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Leczenia Oparzeń oraz Kliniki Ortopedii i Zakażeń Narządu Ruchu Wojskowego Instytutu Medycznego.

Reklama

Operacja uratowała jej życie

Wojsko zaznaczyło, że w związku z poważnie pogarszającym się stanem zdrowia pacjentki operacja była zabiegiem ratującym jej życie. Przy łóżku kobiety przez cały czas jest jej mąż Abdullah. Pacjentka przebywa obecnie na sali pooperacyjnej. Jej stan jest stabilny. Kobieta wymaga antybiotykoterapii oraz zabiegów z zakresu chirurgii plastycznej. Jej leczenie potrwa co najmniej dwa tygodnie.

Tłumaczka poprosiła o pomoc

O poparzonej kobiecie polscy żołnierze dowiedzieli się przed tygodniem od tłumaczki pracującej dla sił ISAF w Ghazni. Powiedziała ona polskim lekarzom, że żona jednego z pracujących w bazie Afgańczyków doznała ciężkiego oparzenia prawej nogi.

Według uzyskanych przez wojsko informacji 22-letnia kobieta prawdopodobnie zasłabła, gdy wypiekała w domu chleb, i jej noga dostała się do pieca. Afganka próbowała szukać pomocy lekarskiej zarówno w szpitalu w Ghazni, jak i w Kabulu, ale ze względu na brak możliwości wykonania specjalistycznego leczenia, tej pomocy nie uzyskała.

Doszło do zakażenia

Po trzech tygodniach bezskutecznych prób rozpoczęcia leczenia mąż rannej Afganki, poprzez tłumaczkę, zwrócił się o pomoc do polskich lekarzy ze szpitala polowego w Ghazni. Stwierdzili, że w oparzoną nogę wdało się zakażenie. Po oczyszczeniu rany konieczne okazało się usunięcie martwych tkanek.

Kobiecie podano antybiotyki i rozpoczęto leczenie ogólne, gdyż niezależnie od oparzenia, pacjentka była bardzo osłabiona. Ze względu na skromne wyposażenie szpitala polowego w Ghazni, w tym niemożność wykonania posiewu, lekarze rozpoczęli konsultacje z wojskowymi lekarzami w Warszawie. Uznano, że chorą należy przewieźć do Polski.

Polscy lekarze ratują Afgańczyków

Lekarze polskiego kontyngentu w Afganistanie pomagali miejscowej ludności już wcześniej. Na początku stycznia przy ich pomocy na świat bezpiecznie przyszła afgańska dziewczynka, a równocześnie uratowane zostało życie jej matki. W listopadzie uratowali 8-letnią afgańską dziewczynkę, która została przypadkowo ranna w strzelaninie między rebeliantami a ochroną cywilnego konwoju.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje