Uroczystości pod pomnikiem Żołnierzy "Żywiciela"

Salwą honorową, wystawieniem wart oraz apelem poległych uczczono w czwartek przy pomniku Żołnierzy "Żywiciela" na stołecznym Żoliborzu zbliżającą się 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

- Spotykamy się w miejscu upamiętniającym pierwszy bój Powstania Warszawskiego. Prawie każda dzielnica stolicy ma swoją tradycję powstańczą, ale Rzeczpospolita Żoliborska była tylko jedna - powiedział wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz, który wspólnie z kombatantami ze Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej "Żywiciel", przedstawicielami Senatu, Ministerstwa Obrony Narodowej i władz dzielnicy Żoliborz wziął udział w uroczystości. Pod pomnik przybyły także poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, harcerze i mieszkańcy Żoliborza. Żołnierze "Żywiciela" podkreślają, że nie było takiej struktury jak "Zgrupowanie "Żywiciel", a oni byli żołnierzami swojego dowódcy "Żywiciela" - płk. Mieczysława Niedzielskiego w XXII, a potem II Obwodzie Armii Krajowej i 8. Dywizji Piechoty AK im. Romualda Traugutta. Oprócz sześciu zgrupowań - "Żaglowiec", "Żbik", "Żmija", "Żniwiarz", "Żubr" i "Żyrafa" - na Żoliborzu działała także służba sanitarna, a harcerze kanałami przenosili informacje.

Reklama

"Rzeczpospolita Żoliborska zrodziła się tutaj, 1 sierpnia 1944 roku, gdy ok. 13.50 z broni Zdzisława Sierpińskiego, żołnierza Armii Krajowej padły pierwsze strzały. Wtedy to siły niemieckie na linii Dworca Gdańskiego odcięły Żoliborz od Śródmieścia. Ale walka trwała tu nadal i trwało też życie. Żoliborzanie, którzy przed wojną chlubili się tradycjami społecznymi sprawili, że w odizolowanej od reszty miasta dzielnicy powstało powstańcze państwo ze sprawnie funkcjonującą administracją państwową i cywilną, nazwane Rzeczpospolitą Żoliborską" - powiedział Wojciechowicz.

Przypomniał także, iż w Powstaniu na Żoliborzu pod dowództwem płk. Mieczysława Niedzielskiego "Żywiciela" walczyło ok. 3 tys. osób, 1,1 tys. z nich poległo, a 1,5 tys. poszło do niewoli. "Ich ofiara nie była daremna. W ogłoszonym 11 lipca 1945 roku testamencie Polski Walczącej czytamy - "naród polski nie przestał być sobą, w największych nieszczęściach nie załamał się moralnie i nie ugiął karku przed nikim, kto chciałby nim rządzić z zewnątrz, wbrew jego interesom i woli. Ten wielki kapitał Polska Walcząca przekazuje w spadku tym, którzy walkę narodu o suwerenność prowadzić będą dalej innymi metodami". Dzisiaj możemy powiedzieć, że ten kapitał zaowocował. Żyjemy w suwerennym państwie i pamiętamy o tych, dla których wolność była rzeczą najwyższą - podkreślił Wojciechowicz.

Wiceprezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej "Żywiciel" Stanisław Bontemps zaznaczył, że choć z każdym rokiem pod kamieniem upamiętniającym "Żywiciela" melduje się coraz mniej jego żołnierzy, to jest spokojny, że to miejsce zawsze będzie gromadzić mieszkańców i tych, dla których ważna jest historia walk Polski Podziemnej. "Przychodząc tu chcemy oddać hołd tym, którzy ofiarowali swoje życie za wolną ojczyznę i za naszą wolność, tak żołnierzom, jak i mieszkańcom Żoliborza" - dodał Bontemps.

Na zakończenie uroczystości przedstawiciele m.in. MON, Senatu, władz miasta i dzielnicy Żoliborz oraz organizacji kombatanckich złożyli pod obeliskiem wieńce i kwiaty.

Po uroczystości pod pomnikiem Żołnierzy "Żywiciela", delegacje przeszły na ul. Suzina, gdzie upamiętniono żołnierzy Organizacji Wojskowej Polskiej Partii Socjalistycznej z batalionu im. Jarosława Dąbrowskiego, którzy polegli w pierwszym boju powstania na Żoliborzu 1 sierpnia 1944 o godz. 13.30.

1 sierpnia 1944 roku ok. godz. 13.30 na ul. Krasińskiego żołnierze AK, którzy przenosili broń na miejsce koncentracji jednego z oddziałów, natknęli się na patrol niemiecki. Rozpoczęła się strzelanina. Niemcy ściągnęli posiłki ze Śródmieścia, a do walk przyłączyły się kolejne powstańcze oddziały.

Przez cały okres powstania Żoliborz - odcięty od Śródmieścia przez siły niemieckie na linii Dworca Gdańskiego - stanowił powstańcze państwo "Rzeczpospolitą Żoliborską" ze sprawnie zorganizowaną administracją wojskową i cywilną. Powstanie Warszawskie zakończyło się na Żoliborzu 30 września. "Żywiciel" mimo ran nie chciał poddawać dzielnicy, podporządkował się jednak rozkazom dowódcy powstania gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora". Do niewoli poszło ok. 1500 żoliborskich żołnierzy. Po wojnie "Żywiciel" trafił do USA, gdzie pracował jako robotnik. Zmarł 18 maja 1980 roku w Chicago w wieku 83 lat. Jego prochy sprowadzono do Polski we wrześniu 1992 roku i złożono na Powązkach Wojskowych w kwaterze powstańczej, gdzie spoczywają jego żołnierze.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje