Warszawa: Zakończyła się Parada Równości

Sobota, 19 maja 2007 (16:09)

Około 4 tys. osób uczestniczyło w sobotę w Paradzie Równości, która przeszła ulicami Warszawy. W jej trakcie doszło tylko do kilku incydentów z udziałem kontrmanifestantów - sympatyków Młodzieży Wszechpolskiej.

Zdjęcie

W Warszawie odbyła się dziś Parada Równości /Agencja SE/East News
W Warszawie odbyła się dziś Parada Równości
/Agencja SE/East News
Przed Sejmem policja zatrzymała pięć osób, które próbowały przedrzeć się przez kordon w stronę uczestników marszu. Na placu Konstytucji kilkanaście osób protestujących przeciwko paradzie zostało usuniętych przez policjantów z jezdni, gdzie się położyli, aby zablokować trasę przemarszu.

Ponadto przez kilkadziesiąt minut trwały utarczki słowne z uczestnikami kontrmanifestacji zorganizowanej przez Młodzież Wszechpolską. Konfrontacja wisiała w powietrzu. Policjanci jednak skutecznie powstrzymali manifestantów. Skończyło się więc na epitetach, obraźliwych okrzykach i piosenkach - po jednej i drugiej stronie ulicy. Posłuchaj:

Reklama

Przeciwnicy Parady Równości chcieli również zablokować jedną z jezdni. Policja usunęła z drogi kilkanaście osób.

Wśród uczestników Parady Równości zobaczyć można było m.in. posłów lewicy Ryszarda Kalisza, Joannę Senyszyn i Jerzego Wenderlicha. A także zagranicznych polityków, m.in. liberalnego posła z Holandii Borisa van der Hama, niemiecką posłankę z Partii Zielonych Claudię Roth i szwedzką minister do spraw europejskich Cecilię Malmstroem.

Parada Równości jest częścią trwających w Warszawie od 12 do 20 maja Dni Równości, w ramach których organizowane są wystawy, koncerty, festiwal filmowy i konferencja naukowa nt. emancypacji i dyskryminacji.

Parady organizowane są w Warszawie od 2001 r. W 2005 r. władze Warszawy zakazały parady motywując to względami bezpieczeństwa. Zakazały także niektórych z kilku wieców, które miały zastąpić przemarsz.

Na początku maja tego roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że zakaz naruszył Europejską Konwencję Praw Człowieka. Trybunał uznał, że władze Warszawy złamały zagwarantowane w art. 11 Konwencji prawo do zgromadzeń i pokojowego wyrażania poglądów, a także zakaz wszelkiej dyskryminacji i prawo do skutecznego środka odwoławczego.

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE