Zachęcają gimnazjalistów, by wybierali szkoły zawodowe

Piątek, 11 maja 2012 (07:40)

W Radomiu brakuje wykwalifikowanych pracowników branży metalowej. Przedsiębiorcy, aby zachęcić gimnazjalistów, by kształcili się w tym kierunku, ufundowali wyprawki o wartości 300 zł. Także władze miasta namawiają uczniów, by zamiast liceów wybierali szkoły zawodowe.

Zdjęcie

Placówki oferujące wyprawki kształcą uczniów w deficytowych obecnie zawodach /© Panthermedia
Placówki oferujące wyprawki kształcą uczniów w deficytowych obecnie zawodach
/© Panthermedia
Wyprawki otrzymają uczniowie klas pierwszych z dwóch radomskich szkół ponadgimnzajalnych, które prowadzą nabór do klas związanych z branżą metalową. Chodzi o Zespół Szkół Technicznych oraz Zespół Szkół Zawodowych im. mjr. Henryka Dobrzańskiego "Hubala". Placówki te kształcą uczniów w deficytowych obecnie zawodach, m.in. technika mechanika i operatora obrabiarek sterowanych numerycznie CNC.

Na wyprawki złożą się podręczniki do przedmiotów zawodowych i ubrania robocze potrzebne na zajęcia praktyczne. Uczniowie otrzymają także odtwarzacze MP4 ufundowane przez Centrum Kształcenia Praktycznego. Dyrektorzy szkół mają nadzieję, że dzięki takiej zachęcie, chętnych do nauki w tych zawodach będzie więcej. Zwłaszcza, że - jak podkreślają - po ukończeniu klas o takim profilu uczniowie od razu otrzymują propozycje pracy.

Reklama

Brakuje fachowców

Wyprawki ufundują firmy branży metalowej z regionu radomskiego, zrzeszone w Izbie Przemysłowo - Handlowej w Radomiu. Jak powiedział wiceprezes Izby Jan Stańczyk, przedsiębiorcom zależy na tym, by zmienić wizerunek branży metalowej i sprawić, by absolwenci gimnazjum częściej wybierali szkoły zawodowe.

Według Stańczyka, współpraca między biznesem a szkołami jest niezwykle ważna. Przedsiębiorcom chodzi o to, by poziom kształcenia uczniów był wysoki, oraz by szkoły kończyło coraz więcej dobrze przygotowanych do pracy fachowców, których przedsiębiorcy mogliby zatrudnić w swoich firmach.

Prezes zaznaczył, że w Radomiu, mimo dużego bezrobocia, wciąż brakuje fachowców, np. tokarzy, frezerów, operatorów obrabiarek sterowanych numerycznie CNC czy ślusarzy.

Pomysł podzielają władze

- Są to te kierunki, które chętnie wspieramy, z nadzieją, że w przyszłości taki absolwent będzie również mógł pracować w którymś z naszych zakładów branży metalowej - podkreślił Stańczyk. Według niego w mieście działa wiele firm w branży metalowej, które jego zdaniem mogłyby się jeszcze dynamiczniej rozwijać, gdyby na rynku pracy nie brakowało pracowników.

Szkolnictwo zawodowe promują także władze Radomia. W ostatnim czasie przedstawiciele władz miasta wspólnie z przedsiębiorcami organizowali w gimnazjach spotkania z uczniami oraz ich rodzicami. Wyświetlano specjalny film przedstawiający radomskie firmy, który miał zachęcać gimnazjalistów do podjęcia nauki w technikach i szkołach zawodowych. Film z ofertą edukacyjną w radomskich szkołach zawodowych emitowany był też w lokalnej telewizji.

Miasto stawia na rozwój

Jak powiedział dyrektor wydziału edukacji w Urzędzie Miejskim w Radomiu, Leszek Pożyczka, aby podnieść poziom kształcenia w szkołach zawodowych, miasto sięga także po fundusze unijne. Obecnie realizowany jest m.in. projekt, dzięki któremu blisko 1000 uczniów z radomskich szkół zawodowych korzysta z dodatkowych zajęć teoretycznych i praktycznych.

Wydział edukacji przygotowuje też projekt dotyczący płatnych praktyk i staży u pracodawców. Mają one odbywać się w dniach wolnych od zajęć, czyli w ferie albo wakacje. Za 150-godzinny staż uczeń szkoły zawodowej dostanie półtora tysiąca złotych.

W Radomiu do szkół ponadgimnazjalnych uczęszcza 14 tys. 771 uczniów, z czego ponad 60 proc. do placówek zawodowych.

Warto iść do zawodówki? Podyskutuj na forum!

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE