Zgłosił rozbój, którego nie było

54-latek złożył zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było, bo bał się reakcji żony na zgubione pieniądze. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Kilka dni temu do KP II w Radomiu zgłosił się nietrzeźwy 56-latek, twierdząc, że padł ofiarą rozboju.

Mężczyzna relacjonował, iż szedł ulicą Grenadierów, gdy podjechał do niego z tyłu rowerem postawny mężczyzna, przystawił mu jakiś przedmiot do szyi i zabrał kopertę z zawartością pieniędzy.

Złodziej po kradzieży miał odjechać z miejsca zdarzenia w nieznanym kierunku. 

Reklama

Sprawą zajęli się policjanci z KP II, którzy ustalili, że do zdarzenie w ogóle nie doszło. 54-latek przyznał, że wszystko wymyślił. 

Tłumaczył, że był nietrzeźwy i zgubił pieniądze, a z obawy przed reakcją żony postanowił zgłosić rozbój.

Za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań 54-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

KMP Radom

Dowiedz się więcej na temat: przestępstwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje