Złodzieje w święta nie próżnują

Piątek, 10 kwietnia 2009 (10:16)

"Sztuczny tłok", "na kosę", "zza parawanu" - to tylko niektóre metody złodziei kieszonkowych, którzy są szczególnie aktywni w okresie świątecznym. Policja przypomina podróżnym i kupującym, jak uchronić się przed kradzieżą.

Zdjęcie

Policja  przypomina, by dobrze zabezpieczyć noszone przy sobie dokumenty i  pieniądze /© Bauer
Policja przypomina, by dobrze zabezpieczyć noszone przy sobie dokumenty i pieniądze
/© Bauer
Z policyjnych analiz wynika, że kieszonkowcy zazwyczaj działają w grupie. Złodziejki działają na ogół w sklepach, a grupy mężczyzn okradają w autobusach, tramwajach, pociągach i na dworcach kolejowych.

Kieszonkowcy działają na różne sposoby. Do tych stosowanych najczęściej należą "sztuczny tłok" - sprawcy usypiają czujność ofiary, popychając ją i aranżując ścisk wokół niej; "na kosę" - kradzież dokonywana jest przez przecięcie kieszeni, torebki czy siatki oraz "zza parawanu" - sprawca dla ukrycia swego działania posługuje się płaszczem przewieszonym przez rękę.

Reklama

Ci bardziej doświadczeni przy wyciąganiu przedmiotów z kieszeni posługują się m.in. żyletkami, drucikami, spinkami do włosów. Mniej doświadczeni kieszonkowcy działają "gołą ręką", stosując wyuczone chwyty. Często kieszonkowcy krzyczą też: "uwaga, złodzieje". Wówczas każdy odruchowo sięga po portfel, wskazując obserwującym go złodziejom miejsce, gdzie trzyma pieniądze.

Ofiarami kradzieży stać się mogą zarówno mężczyźni, trzymający portfele w tylnej kieszeni spodni, jak kobiety, które trzymają pieniądze w przewieszonych przez ramię torebkach. Policja przypomina, by dobrze zabezpieczyć noszone przy sobie dokumenty i pieniądze. Klucze do mieszkania należy trzymać w innym miejscu niż dokumenty z adresem.

"Nie daj się złowić" - pod takim hasłem stołeczna policja i Zarząd Transportu Miejskiego prowadzi w kwietniu akcję skierowaną do pasażerów komunikacji miejskiej. W autobusach, tramwajach, w metrze pojawiło się 100 tys. ulotek. Kampania skierowana jest do osób podróżujących środkami komunikacji miejskiej i tych uczestniczących w świątecznym szale zakupów.

- Złodzieje zwykle działają w zatłoczonych środkach komunikacji miejskiej. Wykorzystują nieuwagę pasażerów w autobusach, tramwajach i kolejce miejskiej. Korzystają z tłoku na dworcach, peronach, przystankach i w sklepach. Okradają pasażerów i klientów sklepów z pieniędzy, kart bankowych i dokumentów - powiedziała podkom. Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Członkowie kilkuosobowych grup złodziejskich mają przydzielone zadania: "robotnik" - dokonuje kradzieży, "tycer" - obserwując typuje przyszłą ofiarę, stwarza sztuczny tłok, "świeca" - prowadzi obserwację, rozpoznaje przebywających w rejonie kradzieży policjantów, a "konik" - przyjmuje od innego złodzieja skradzione przedmioty i odchodzi w bezpieczne miejsce.

W 2008 roku w pojazdach stołecznej komunikacji miejskiej odnotowano ponad 1300 tego typu kradzieży. W ubiegłym roku w Warszawie funkcjonariusze zatrzymali 65 kieszonkowców (w 2007 r. - 57).

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE

INTERIA.PL/PAP