Gigantyczna góra lodowa odrywa się od Antarktydy

​Jedna z największych znanych nauce gór lodowych jest coraz bliżej oderwania się od Antarktydy. Szczelina między gigantyczną połacią lodu a resztą kontynentu powiększyła się w ciągu trzech tygodni o dziesięć kilometrów. Jeśli wydłuży się o kolejne 20 kilometrów, dojdzie do ostatecznego oderwania od lodowca szelfowego o nazwie Larsen C.

Potężny fragment lodu stanie się dryfującą wyspą. Będzie ona miała powierzchnię jednej czwartej województwa dolnośląskiego - około pięciu tysięcy kilometrów kwadratowych.

Reklama

Brytyjski ekspert, profesor Andrew Luckman z brytyjskiego Uniwersytetu Swansea, który obserwuje cały proces, pisze na swoim blogu, że nie można jednak dokładnie przewidzieć, kiedy do tego dojdzie.

Wcześniej naukowiec sugerował też, że jeśli cały lodowiec szelfowy Larsen C oderwałby się od Antarktydy i stopniał, to poziom oceanicznych wód podniósłby się o 10 centymetrów. Dodał jednak, że w tym przypadku też nie da się określić, czy to się w ogóle stanie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje