Nie ma pewności, czy po przeszczepie nie zapadnie się na raka

Przenoszenie się ludzkich nowotworów z jednego człowieka na drugiego jest w szczególnych okolicznościach możliwe bez udziału wirusów. Taką "bombą zegarową" może być przeszczepiony narząd.

Niedawno ujawniono m.in. w Austrii i Wielkiej Brytanii kilka przypadków zachorowań na raka, po otrzymaniu przez pacjentów nowego narządu. Lekarze albo przeoczyli komórki nowotworowe mikroskopijnych rozmiarów, albo nie poinformowano ich o chorobie nowotworowej dawcy.

Reklama

"Ryzyko szczątkowe"

Jak podała Niemiecka Fundacja Transplantacji Narządów (DSO), nie zezwala się na przeszczep narządu od dawcy, który chorował na raka, albo który przezwyciężył tę chorobę. Potwierdzają to też wytyczne Federalnej Izby Lekarskiej w tej sprawie.

Według Niemieckiej Służby Informacyjnej ds. Związanych z Rakiem (KID) "ryzyka szczątkowego nie da się jednak uniknąć".

- Jeżeli dawca jeszcze nic nie wiedział o swojej chorobie, albo nie zauważono podczas oględzin podejrzanych zmian, to teoretycznie można chorobę "przeszczepić pacjentowi wraz z nowym narządem" - uważa KID.

Gwarancji nie ma też w przypadku dawców krwi.

Uczeni przyjrzeli się bliżej temu problemowi. Prześledzili los biorców, którzy na przestrzeni ostatnich 20 lat otrzymali krew nie zdiagnozowanych wtedy chorych na raka. - Oznak podwyższonego ryzyka zachorowania tej grupy osób na raka nie stwierdzono - wyjaśnia KID.

Więcej legitymacji dawców organów w Niemczech?

Pomimo skandali wokół przeszczepów narządów udział osób w Niemczech, posiadających legitymację dawcy organów, wzrósł z 22 do 28 procent - jak wynika z opublikowanej w piątek (24.01), w Kolonii, ankiety Niemieckiej Centrali Propagowania Świadomości Zdrowotnej.

Obserwatorzy wynik ten przyjęli ze zdziwieniem, ponieważ po skandalach wokół fałszowania danych pacjentów czekających na przeszczep narządu, liczba dawców spadła w 2013 roku do zaledwie 876.

Przypuszcza się, że wpływ na decyzje potencjalnych dawców miała również reforma systemu darowania narządów. Kasy Chorych zaopatrzyły osoby ubezpieczone w materiały informacyjne i legitymacje dawców organów.

Według tej ankiety 68 procent respondentów podało, że byliby gotowi po śmierci podarować swoje narządy. Jest to o 2 procent mniej niż rok wcześniej.

Nowy minister zdrowia Hermann Groehe (CDU) oświadczył: - Musimy dalej z uporem promować darowanie narządów. Przywracanie utraconego zaufania jeszcze trochę potrwa.

dpa, DW / Iwona D. Metzner

red. odp.: Alexandra Jarecka, Redakcja Polska Deutsche Welle

Dowiedz się więcej na temat: nowotwory

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje