Przedawkowanie główną przyczyną przypadkowych zgonów w USA

​Przedawkowanie czy to narkotyków czy to leków jest główną przyczyną przypadkowych zgonów w USA - podała w środę amerykańska agencja do spraw narkotyków DEA. Mniej osób ginie w wypadkach drogowych i na skutek użycia broni palnej niż po przedawkowaniu.

Według najnowszych dostępnych danych, w 2013 r. na skutek przedawkowania leków bądź narkotyków zmarło w USA 46 471 osób, w wypadkach samochodowych 35 369 osób, a na skutek użycia broni - 33 636 osób.

Reklama

"Przypadki śmierci z przedawkowania, głównie leków wypisywanych na receptę i heroiny, osiągnęły poziom epidemii" - powiedział szef DEA Chuck Rosenberg.

W dorocznym raporcie DEA napisano, że w USA rośnie konsumpcja heroiny. Między 2013 a 2014 rokiem o ponad połowę wzrósł odsetek osób, które przyznały się do zażywania heroiny w ciągu ostatniego miesiąca. Niemal dwukrotnie wzrosła ilość przechwyconej heroiny: z 2,76 ton w 2010 roku do 5 ton w 2014.

Jednak - zwraca uwagę AFP - dużo bardziej problematyczne jest nadmierne korzystanie z leków przepisywanych na receptę. Liczba osób ich nadużywających jest większa niż łącznie liczba narkomanów sięgających po kokainę, metamfetaminę, heroinę i ecstasy. Od 2002 roku więcej ludzi umiera z przedawkowania leków niż kokainy i heroiny liczonych razem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje