Spełniają marzenia, spełniając marzenia. Ze wsi na Oxford

31 marca upływa termin zgłaszania się do programu "Marzenie o nauce", skierowanego do zdolnej młodzieży z terenów wiejskich. To ostatni moment, by wziąć w nim udział. W rozmowie z INTERIA.PL Joanna Bochniarz, prezes Edukacyjnej Fundacji im. prof. Romana Czerneckiego, opowiada o wygranej przyszłości, spełnionych marzeniach, ale też absurdach, z którymi zetknęła się podczas pracy.

Fundacja EFC daje stypendia osobom, które zdecydują się na przeniesienie do najlepszych liceów na okres trzech lat. Finansuje pobyt absolwenta gimnazjum - nocleg, wyżywienie, podręczniki, przybory szkolne, warsztaty, rozwijanie indywidualnych pasji (także sportowych), a także wakacje, ferie i wycieczki - wszystko, co może pomóc młodym ludziom w rozwijaniu zainteresowań.

Reklama

- Skupiamy się też na nauce języków obcych i warsztatach, uczących, jak zdawać egzaminy na uczelnie zachodnie - tłumaczy Joanna Bochniarz.

Jak to wygląda w praktyce?

By starać się o przyznanie stypendium EFC, trzeba być uczniem ostatniej klasy gimnazjum, mieszkać na wsi, mieć średnią minimum 4,75 lub tytuł laureata albo finalisty konkursu kuratoryjnego i określone w regulaminie minimum socjalne (średni dochód na osobę w rodzinie kandydata nie może przekraczać 840 zł netto miesięcznie).

Trzeba też do 31 marca wypełnić formularz znajdujący się na stronie www.efc.edu.pl. Po tym terminie komisja przejrzy wszystkie nadesłane formularze.

- Po spełnieniu podstawowych zasad, potencjalny stypendysta wspólnie z rodzicami i wychowawcą spotyka się z osobami z fundacji. Takie spotkania trwają do połowy czerwca i odbywają się w domu kandydatów - tłumaczy prezes fundacji.

Następnie koordynator przekazuje informacje niezależnej komisji rekrutacyjnej, która wybiera 80 osób. - W sierpniu spotykamy się z nimi w miastach, w których podejmują naukę i przygotowujemy ich do wejścia w tzw. wielki świat - dodaje Joanna Bochniarz.

Jak mówi prezes fundacji, spotkania z kandydatami są przede wszystkim po to, by przybliżyć im, jak wygląda życie w mieście i sprawdzić, czy dana osoba ma predyspozycje psychiczne do tego, by się przenieść. - Stypendium wiąże się z mieszkaniem poza domem rodzinnym. Co prawda finansujemy cotygodniowe dojazdy do rodziców, ale dla niektórych to bardzo trudne przeżycie. Często powoduje stres adaptacyjny, szczególnie w tak młodym wieku - dodaje.

Skąd wziąć na to wszystko pieniądze?

Tegoroczna edycja jest już czwartą z kolei. Są też pierwsi absolwenci, którzy rozpoczną naukę na brytyjskich uczelniach. Idealnie. Pojawia się jednak pytanie, kto za to płaci.

- Fundacja jest projektem wymyślonym przez Andrzeja Czerneckiego, biznesmena, który zrobił spore pieniądze na opatentowaniu aplikacji medycznej dla cukrzyków. Zdecydował się poświęcić ją w hołdzie swojemu ojcu, który w okresie okupacji prowadził tajne nauczanie w Słupi Jędrzejowskiej i wychowywał syna w przekonaniu, że talent można znaleźć wszędzie, niekoniecznie na warszawskich salonach - opowiada Joanna Bochniarz.

Czernecki zapisał w testamencie znaczącą część swojego ogromnego majątku na rzecz fundacji. Dzięki temu młoda, zdolna, ale gorzej sytuowana młodzież, bez problemu poradzi sobie z ograniczeniami mało optymistycznej rzeczywistości.

- Im dłużej prowadzimy ten projekt, tym częściej zauważamy, że często geniusz siedzi gdzieś na wiejskim przystanku - tłumaczy prezes fundacji. - Naszym zadaniem jest odnalezienie go i dołożenie wszelkich starań, by się rozwijał - dodaje.

- Odwiedziliśmy już ponad trzy tysiące wiejskich szkół. Choć w większości z nich jesteśmy życzliwie przyjmowani, niestety, czasami spotykamy się z dość zaskakującym przyjęciem i tłumaczeniem dyrektorów, że u nich nie ma zdolnych dzieci. Bywa też, że szkoły traktują nas jak akwizytorów, nie wierząc, że można coś dawać, nie biorąc nic w zamian, a przecież wszyscy zyskujemy, pomagając utalentowanym dzieciom, taka jest misja całej fundacji - mówi Joanna Bochniarz.

Ogłoszenie wyników pierwszej fazy rekrutacji już 10 kwietnia, 27 czerwca poznamy ostateczną listę tegorocznych stypendystów.

Więcej na stronie www.efc.edu.pl.

Anna Daraż

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje