36 godzin w Bergen

Widok na Bergen /ERIC PIERMONT /AFP

Zanim wyruszysz, by podziwiać norweskie fiordy i wodospady, odkryj kulturalną scenerię i nową skandynawską kuchnię zniewalającego, przybrzeżnego miasteczka Bergen. "The New York Times" publikuje praktyczny, 36-godzinny przewodnik po popularnym, norweskim mieście.

Reklama

Wiele osób przyjeżdża do Bergen w pogoni za tamtejszą przyrodą, by zobaczyć fascynujące fiordy i wodospady oraz przedzierające się przez mgłę górskie szczyty południowo-zachodnich wybrzeży Norwegii. Jednak zanim wyruszysz na statek wycieczkowy czy na pieszą wycieczkę, pozwiedzaj samo Bergen, drugie pod względem wielkości, norweskie miasto.

Choć goście zazwyczaj zmierzają prosto do zabytkowego portu, mieszkańcy miasta wykonują swoją pracę wszędzie, tworząc wszechobecną, kulturalną scenerię, w której królują norweskie black-metalowe zespoły, przepisy na wyborne potrawy nowej skandynawskiej kuchni i ogromna liczba znakomitych muzeów sztuki. To miasto, w którym niemal nieustannie pada deszcz. Spakuj więc parasol i zostaw fiordy na później - one przecież nigdzie nie uciekną.

Reklama

PIĄTEK

14:00 - Norweskie lasy

Centrum miasta znajduje się na poziomie morza, ale atrakcje Bergen rozciągają się aż po górę Floyen, która otacza miasto. Najpierw przejedź się kolejką linową Floibanen (koszt to 90 norweskich koron, czyli około 41 zł), która powiezie cię aż do szklanej platformy z rozległymi widokami na całe miasto. Następnie udaj się w głębię norweskich lasów, aby znaleźć Tubakubę - domek zaprojektowany przez studentów architektury w 2014 roku. Jego drewniana ściana zakrzywiona jest w taki sposób, by przypominać olbrzymią tubę. Domek wynajmowany jest rodzinom, aby zachęcać do odkrywania otaczającej przyrody.

16:00 - Street-artowe niespodzianki

Jednym antidotum na wszechobecnym szarym niebie jest tutejszy imponujący street art. W centrum miasta znajduje się ściana, na której można legalnie tworzyć graffiti, ale jeszcze bardziej interesująca jest optymistyczna instalacja świetlna, której neony układają się w napis: "Wokół jest wielu dobrych ludzi". Stworzył ją Svein Moxvold. 

Jeśli chcesz zobaczyć największe skupisko street-artu w Bergen, wybierz się na ulicę Skostredet, gdzie w ubiegłym roku powstały duże i małe murale oraz kącik do siedzenia z wbudowanymi głośnikami, odtwarzającymi hipnotyczne melodie. Zostały one zainstalowane przez Lydgalleriet - galerię sztuki dźwięku znajdującą się po drugiej stronie ulicy.

19:30 - Norweskie tapas

Norweskich tapas (przekąsek - przyp. red. Interia) warto skosztować w Bare Vestland. To restauracja istniejąca w Bergen od dwóch lat, specjalizująca się w przyrządzaniu kreatywnych dań z kuchni nordyckiej wielkości przystawek. Przytulna przestrzeń, belki stropowe, rustykalne meble.

Ostatni posiłek w Bare Vestland rozpoczął się od się kromek chleba posmarowanych jasnozielonym, lubczykowym masłem, następnie podano talerz z wyśmienitą, wędzoną sieją, plasterkami marchwi, marynowaną rzepą i pikantnymi nasionami gorczycy. Główną atrakcją były z kolei wieprzowe żeberka, tak delikatne, że można je było jeść łyżką, połączone ze słodkim purée z groszku i brązowym masłem. Koszt wykwintnej uczty dla dwojga to około 1000 koron norweskich, czyli 460 zł.

22:00 - Muzyka i rzemieślniczy browar

Lokalna scena muzyczna jest mała, ale potężna. Wspiera różnorodne gatunki - począwszy od black metalu aż po indie/folk/pop. 

Wszystkie gusta muzyczne z pewnością odnajdą coś dla siebie w Apollon, sklepie muzycznym i barze, gdzie często spotykają się lokalne zespoły. Jeśli muzyka nie jest grana na żywo, skup swoją uwagę na tym, co znajduje się za barem: 35 kranów, z których leje się norweski rzemieślniczy browar.

SOBOTA

10:00 - Spacer przez historię

Na pocztówkach z Bergen często widnieje rząd drewnianych, kolorowych budynków wznoszących się wzdłuż portu. To Bryggen, które od XIV do XVIII wieku stanowiło epicentrum rybołówstwa i handlu. Dziś można przechadzać się przez labirynt tych domów, które stały się głównie sklepami z lokalnymi pamiątkami. Następnie można udać się do Muzeum Hanzeatyckiego, aby zobaczyć, jak dawniej wyglądało życie niemieckich kupców w Bryggen, którzy pracowali tutaj na rzecz Ligi Hanzeatyckiej. Wstęp kosztuje 160 norweskich koron (73 zł). Muzeum mieści się w zachwycającej kamienicy z XVIII wieku. Zachowały się w nim nawet meble, w tym małe, wygodne łóżka dla pracowników-migrantów.

12:00 - Literacki lunch

Opuszczając Bryggen, warto skierować się na lunch do Litteraturhuset. To otwarta w 2013 roku instytucja kulturalna i literacka, gdzie na przestronnym pierwszym piętrze znajduje się Colonialen Kafé & Brasserie. W porze lunchu kawiarnia oferuje sezonowe menu z ciepłymi potrawami. Można tam skosztować m.in. kremu z kalafioru skroplonego oliwą z oliwek i udekorowanego hiszpańskimi migdałami (cena to 95 norweskich koron, czyli ok. 44 zł). Wypełniony po brzegi talerz domowej roboty kiełbasy z purée z młodych ziemniaków, pieczoną cebulką i musztardą z pełnymi ziarenkami gorczycy to koszt 175 norweskich koron, czyli około 80 zł. Poproś personel o propozycje w kwestii wyboru wina albo zwróć uwagę na lokalne piwa, które tam serwują, np. Lervig Rye IPA z pobliskiego Stavanger.

14:00 - Zła pogoda, dobre ubrania

Skandynawowie twierdzą, że nie ma takiej rzeczy, jak zła pogoda. Ich zdaniem, istnieje tylko zła odzież. Kiedy więc zaczyna padać deszcz albo grad, co zdaje się nieuchronnie w tym "mokrym" mieście, znajdź T-Michael & Norwegian Rain. To ekskluzywny sklep, który otworzył się w tej lokalizacji we wrześniu ubiegłego roku. Znajdziesz w nim odzież wierzchnią norweskiej firmy Norwegian Rain - poncza z kaszmiru, eleganckie peleryny z kołnierzami z owczej wełny, a także przeciwdeszczową i szytą na miarę męską odzież od lokalnego projektanta T-Michaela.

15:00 - Sztuka

Bergen jest doskonałym ośrodkiem sztuki. Wiele z artystycznych instytucji mieści się tu w jednym rzędzie - usytuowane są tuż obok siebie. Zacznij na przykład od Kode 4 - miejsca, gdzie znajduje się stała kolekcja hipnotyzującego, naturalistycznego malarstwa autorstwa Nikolai Astrupa - ukochanego przez Norwegów artysty z początków XX wieku. Będziesz mógł tam podziwiać również sztukę awangardową z lat 60. XX wieku. Wychodząc, skieruj się do drzwi obok - do muzeum Kode 3. Znajdują się tam prace kolekcjonera sztuki Rasmusa Meyera, w tym wiele obrazów podpisanych przez Edwarda Muncha (wstęp do galerii kosztuje 100 norweskich koron, czyli około 46 zł; jest ważny przez dwa dni w Kode 1, 3 i 4). Zakończ spacer w Bergen Kunsthall, gdzie będziesz mógł podiziwać sztukę współczesną. Niedawno prezentowane były tam surowe rysunki, rzeźby i gobeliny autorstwa norweskiego artysty Jana Grotha (bilet wstępu kosztuje 50 norweskich koron, czyli około 23 zł).

19:00 - Nowa nordycka kuchnia

Kiedy szef kuchni Christopher Haatuft powrócił do Norwegii, aby otworzyć restaurację w rodzinnym Bergen, przywiózł rewelacyjne doświadczenie zdobyte w najlepszych restauracjach na świecie: Per Se, Alinea, Blue Hill w Stone Barns. W otwartej przez niego w 2013 roku restauracji Lysverket w Bergen serwowane jest wielodaniowe menu nowej kuchni nordyckiej - wystarczy wspomnieć np. o północnoatlantyckich małżach z kapustą i maślanką. W ogromnej przestrzeni z wysokimi sufitami wydzielona jest również strefa barowa z migocącymi świecami i obitymi futrem ławami. Rozgość się tam z menu a la carte, które oferuje m.in. smażoną głowę dorsza (165 norweskich koron, czyli około 75 zł) i wachlarz norweskich serów z dżemem i chlebem na zakwasie (225 koron, czyli około 103 zł).

23:00 - Pub

W Bergen znajdziesz knajpę dla każdego - zarówno pobudzonych studentów, jak i zmęczonej życiem inteligencji. Na imprezę z ping-pongiem, popcornem i pysznymi malinowymi drinkami z kruszonym lodem udaj się do Vaskeriet, doskonałego koktajlbaru w pobliżu uniwersytetu. Szukasz osiedlowego baru, w którym przesiadywał doskonały pisarz i były mieszkaniec Bergen Karl Ove Knausgaard? Wejdź więc do Folk og Rovere - miejsca z wyświechtanymi kanapami, norweskimi piwami z beczek i ekscentrycznymi młodymi i starszymi bywalcami. Możesz też iść za tłumem do Ujevnt - baru w stylu retro, w którym różnorodne napoje zmieszane są z aquavitem  (narodowy trunek Skandynawii, popularny m.in. w Norwegii - przyp. red. Interia). Cena np. Aquatonicu (aquavit, tonik i ogórek) wynosi około 112 norweskich koron, czyli około 51 zł.

NIEDZIELA

11:00 - Poranna palona kawa

Bergen próbuje wszelkimi sposobami dorównać Oslo pod względem znakomitych kawiarni. Prym wiedzie tu nowo otwarta Bergen Kaffebrenneri Vagen - pierwsza kawiarnia w centrum miasta, która oferuje znakomitą, świeżo paloną kawę. Zwraca się tu uwagę na każdy detal - od domowych wypieków po rozmaite sposoby parzenia kawy (m.in. w ekspresie znanej firmy La Marzocco). Na śniadanie zamów coś prostego, np. kanapkę z serem Brie i sałatą na orzechowym chlebie (86 koron, czyli około 39 zł), a do tego filiżankę kawy z ekspresu.

13:00 - Pianista

Piękno norweskiej natury było stałą inspiracją dla Edvarda Griega, kompozytora epoki romantyzmu pochodzącego z Bergen, który był związany z muzycznym folklorem skandynawskim. W miejscowości Troldhaugen mieści się dawny, letni dom Griega. To zbudowana w 1885 roku w pobliżu wody willa, która obecnie jest częścią Muzeum Edvarda Griega, wypełnionym pamiątkami, takimi jak słynny fortepian Steinwaya, dawniej należący do kompozytora. W sezonie (od maja do września), w sali muzycznej w porze lunchu pianiści dają koncerty jego utworów z widokiem na ogrodową chatkę, gdzie Grieg pracował jednego razu nad swoimi dziełami (wstęp na koncert to 160 norweskich koron, czyli około 74 zł).

Zakwaterowanie

Przy otoczonym drzewami placu w centrum miasta mieści się Hotel Oleana (ulica Ovre Ole Bulls Plass 5, tel. 47-552-158-70, www.hoteloleana.com, ceny od około 1400 norweskich koron - 642 zł). Został otwarty w 2015 roku i oferuje turystom 98 komfortowych i ozdobionych klejnotami pokoi. Cena za pokój obejmuje śniadanie i popołudniową herbatę z poczęstunkiem.

Pomiędzy dworcem kolejowym a rzędem muzeów sztuki w Bergen znajduje się hotel Scandic Ornen z 368 pokojami (ul. Lars Hillesgate 18, tel. 47-553-750-00, www.scandichotels.com/ornen, ceny od około 1100 koron - 504 zł). Otwarty w 2014 roku i urządzony w skandynawskim stylu oferuje obfite śniadania w formie bufetu oraz widoki na miasto z baru i restauracji mieszczących się na 12. piętrze.

Ingrid K. Williams / © 2017 The New York Times

Tłum. JM

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje