Ciernista droga Ukrainy do Unii Europejskiej

30 marca, Jan Herbst, były ambasador Stanów Zjednoczonych w Kijowie a obecnie dyrektor w National Defense University w Waszyngtonie, napisał w The International Herald Tribune, że "antydemokratyczna polityka administracji Wiktora Janukowycza na Ukrainie wstrzymała podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską". Dodawał, że "najbardziej przekonującym krokiem'', jaki Kijów może podjąć, jest uwolnienie Julii Tymoszenko.

W odpowiedzi, także na łamach The International Herald Tribune, ambasador Ukrainy przy Unii Europejskiej Konstantin Jelisiejew przedstawił stanowisko Kijowa:

Minął rok od kiedy Ukraina i Unii Europejska parafowały umowę stowarzyszeniową. To był trudny czas i jest mało prawdopodobne, by stał się łatwiejszy w kontekście przygotowań do szczytu Partnerstwa Wschodniego Wilnie w listopadzie, gdy to umowa stowarzyszeniowa, a także umowa dotycząca strefy wolnego handlu, powinny zostać podpisane.

Reklama

Po lutowym szczycie Ukraina-Unia Europejska, który odbył się w stolicy Ukrainy, Kijów i Bruksela próbują budować wspólne porozumienie, a Ukraina musi wykazać zdecydowane działania i konkretne postępy w kilku kluczowych kwestiach.

Dwa pytania


Niestety Unia Europejska wciąż pozostaje niezdecydowana, co zmusza do postawienia dwóch pytań: Kto wygra, jeśli Ukraina i UE nie do podpiszą umowy stowarzyszeniowej? A także: Które europejskie stolice wezmą na siebie odpowiedzialność za skutki nie podpisania umowy o stowarzyszeniu z 46 milionami Ukraińców?

Po pierwsze, nie podpisanie umowy o stowarzyszeniu będzie oczywistą "przegraną" zarówno Unii Europejskiej jak i dla Ukrainy.

Będzie to nielogiczne, będzie to tragicznie stracona szansa i wielkie rozczarowanie dla Ukraińców, którzy są naprawdę Europejczykami, i znaczną geopolityczną porażką polityki zagranicznej UE.

Jeśli Unia nie może podjąć wyzwania w jej sąsiedztwie, to jak może oczekiwać, że będzie traktowana poważnie w innych częściach świata?

Po drugie, umowa ta jest ważna nie tylko dla Ukrainy, ale także dla UE.

Dla Unii Europejskiej otworzy ona obiecujący nowy rynek, co jest niezmiernie ważne w okresie ożywienia gospodarczego. Odrzucając ofertę z Ukrainy, Europa w rzeczywistości ukarze europejski przemysł, przedsiębiorstwa, inwestorów i przedsiębiorców, pozbawiając ich lukratywnych możliwości.

UE nie może ignorować...

Po trzecie, umowa będzie zapewniała instrumenty, aby rozpocząć budowanie Europy wewnątrz Ukrainy. Sądownictwo jest dobrym przykładem.

Czy rozwiązanie ad hoc spraw, które są szczególnie istotne dla Europy przybliży Ukrainę do europejskich standardów państwa prawa? Aby rozwiązać problem i zapobiec jego powtórzeniu należy walczyć ze swoimi korzeniami, a nie z konsekwencjami.

Stowarzyszenie zapewni potrzebne narzędzia do eliminacji systemowych niedociągnięć, które są na unijnej liście życzeń - w tym przypadku chodzi o szczególne zainteresowanie prawem wyborczym, korupcją, państwem prawa, i tak dalej.

Po czwarte, nie podpisanie umowy wpłynie na stan bezpieczeństwa w regionie.

Układ o stowarzyszeniu zawiera polityczne gwarancje dla suwerenności Ukrainy, niezależności i integralności terytorialnej. Ci, którzy są przeciwko układowi stowarzyszeniowemu kwestionują ideę niezależnej i stabilnej Ukrainy, co jest kluczowym czynnikiem dla bezpieczeństwa regionalnego.

Po piąte, Unia Europejska nie może ignorować opinii publicznej na Ukrainie. Dążenie do zawarcia układu o stowarzyszeniu zjednoczyło partie polityczne na Ukrainie, w tym prominentnych liderów opozycji i diaspory.

Wiele powodów

Umowa jest również szeroko popierana przez ukraińskie społeczeństwo obywatelskie, a powód jest prosty: jest narzędziem społecznej kontroli nad rządem i motywuje do realizacji reform.

Wreszcie umowa położy kres spekulacjom dotyczącym wyborów Ukrainy w przyszłości.

Skala i znaczenie formalnego związku między Ukrainą a Unią Europejską - to przyczyny dla których zarówno przeciwnicy, jaki i zwolennicy zwracają na problem coraz większą uwagę.

Im bardziej zbliżamy się do podpisania, z tym większym oporem się spotykamy. Mam nadzieję, że jestem w błędzie i że na drodze do wejścia umowy w życie nie będzie już więcej przeszkód.

"Zakotwiczyć Ukrainę w UE"

Niestety, tak długo, jak Unia Europejska nie podejmie zdecydowanych strategicznych decyzji o miejscu Ukrainy w jej priorytetach polityki zagranicznej, tak długo wciąż będą pojawiać się preteksty do opóźniania wejścia Ukrainy do UE.

Moje słowa nie powinny być interpretowane jako podważanie potrzeby realizacji przez Ukrainę reform.

Jesteśmy zaangażowani w to nie po to, by usłyszeć pochwały Brukseli, ale robimy to dla naszych obywateli.

Razem z wejściem w życie układu o stowarzyszeniu, te zmiany odbędą się szybciej i będą bardziej efektywnie. Będą katalizatorem reform systemowych i demokratycznych przemian na Ukrainie od postsowieckiego do nowoczesnego państwa europejskiego.

Umowa ma zostać podpisana w listopadzie. Klucze do układu o stowarzyszeniu są dziś w niektórych europejskich stolicach.

Musimy być wytrzymali, sprężyści i wystarczająco silni, by razem przekręcić te klucze w zamku i zakotwiczyć Ukrainę w Unii Europejskiej.

Konstantin Jelisiejew, ambasador Ukrainy przy Unii Europejskiej

The International Herald Tribune

Tłum. AK, śródtytuły od redakcji INTERIA.PL

New York Times/©The International Herald Tribune
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje