Czym karmić niemowlę? Zmieniające się zalecenia

Każdy, kto opiekował się niemowlęciem, wie, że dość łatwo wpaść w obsesję na punkcie tego, co wchodzi jednym końcem - czyli tego, czym je karmisz i jak - i tego, co wychodzi na drugim końcu przewodu pokarmowego - jakby zawartość pieluszki zawierała ważne informacje i wskazówki na przyszłość.

To, czym karmisz swoje dziecko jest odzwierciedleniem twoich przekonań i rodzinnych tradycji, twojego kulturowego pochodzenia i sytuacji życiowej. Ale jest także efektem porad otrzymanych od licznej grupy ekspertów - od pediatrów, poprzez dietetyków, aż po alergologów.

Wraz z upływem czasu i publikowaniem wyników kolejnych badań zalecenia te zmieniają się dość drastycznie. Na przykład dziś naukowcy ponownie podkreślają wagę karmienia wyłącznie piersią w pierwszych miesiącach życia dziecka, jednak przyznają, że podanie starszemu niemowlęciu zakazanych jeszcze nie tak dawno temu pokarmów stałych może mieć pewne korzyści.

Kiedy wprowadzać pokarmy stałe?

Reklama

Obecnie Amerykańska Akademia Pediatryczna zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych sześć miesięcy życia i kontynuowanie takiego karmienia przez przynajmniej rok. Eksperci radzą także, by nie podawać pokarmów stałych aż do 4.-6. miesiąca. Mimo to z opublikowanego na początku kwietnia raportu Centers for Disease Control and Prevention wynika, że wielu rodziców w Stanach Zjednoczonych nie czeka nawet do 4. miesiąca.

Heather Clayton, epidemiolog, która jest głównym autorem raportu, mówi: "Pierwsza rzecz, która mnie zaskoczyła, to fakt, że 40 proc. niemowląt otrzymuje pokarmy stałe przed ukończeniem 4. miesiąca". Matki, które karmią swoje dzieci sztucznym mlekiem, znacznie częściej wcześniej podają dzieciom pokarmy stałe niż matki karmiące wyłącznie piersią - dodaje badaczka.

Wiele matek tłumaczy, że po prostu uznały, iż ich dzieci są już wystarczająco duże na rozszerzenie diety. Wśród innych powodów często pojawia się także przekonanie, że pokarmy stałe pomogą dziecku spać. Ta teza regularnie gości w gabinetach pediatrów. Mogę wam jednak powiedzieć, że badania tego nie potwierdzają.

Lekarze i specjaliści ds. żywienia wyrażają obawy na temat gotowości rozwojowej młodszych niemowląt do radzenia sobie z pokarmami stałymi. Może to także skutkować problemami z nadwagą w przyszłości. Z badania przeprowadzonego w 2011 roku wynika, że karmione butelką niemowlęta, które zaczęły otrzymywać pokarmy stałe przed ukończeniem czwartego miesiąca, częściej były otyłe w wieku trzech lat.

Matki i tak nie słuchają?

Trzeba jednak pamiętać, że wiedza medyczna na temat karmienia niemowląt zmienia się w czasie.  Na początku XX wieku radzono rodzicom, by nie wprowadzali pokarmów stałych przed ukończeniem przez dziecko 9 miesięcy - przypomina Amy Bentley, profesor nadzwyczajny na New York University, która bada historię żywności dziecięcej w Stanach Zjednoczonych.

W latach 50. niektórzy eksperci zalecali wprowadzanie pokarmów stałych już między 4. a 6. tygodniem życia dziecka. Rada ta wynikała z przekonania, że sztuczna żywność dziecięca, jest naukowym, nowocześniejszym i bezpieczniejszym podejściem do karmienia niemowląt.

Mimo tych zaleceń lekarze od lat powtarzają, "że matki i tak robią, to, co chcą i tak naprawdę nie słuchają ekspertów" - przypomina Bentley.

Mali alergicy

W odniesieniu do tematu karmienia niemowląt, najbardziej zauważalny w ostatnich latach zwrot dotyczy alergii.

Jeszcze pięć lat temu Amerykańska Akademia Pediatryczna i Amerykańska Akademia Alergii, Astmy i Immunologii zalecały rodzicom, by planowali wprowadzanie żywności, która może wywoływać reakcje alergiczne ze szczególną ostrożnością: np. unikali mleka krowiego aż do pierwszych urodzin dziecka, jajek do drugich, i wszystkiego, co zawiera orzechy, do trzecich.

“Uważano, że jeśli wystawisz dziecko na działanie tych produktów zbyt wcześnie, to zwiększysz prawdopodobieństwo, że maluch będzie alergikiem" - przypomina doktor Amal H. Assa’ad, profesor pediatrii w Cincinnati Children’s Hospital. Jednak badania epidemiologiczne tego nie potwierdziły, a nawet niektóre wyniki pokazały, że niejedzenie tych produktów przez kobiety w ciąży i małe dzieci może mieć odwrotny skutek.

“Dziś zastanawiamy się, czy być może nie powinniśmy się zwrócić ku przeciwnej tezie i zacząć wprowadzać tą żywność wcześniej, gdy organizm ma większą skłonność do bycia tolerancyjnym" - dodaje Amal H. Assa’ad.

Kiedy mleko? Kiedy orzechy?

Assa’ad była członkinią grupy specjalistów, która ułożyła nowe rekomendacje dotyczące karmienia niemowląt, opublikowane w styczniowym numerze magazynu "The Journal of Allergy and Clinical Immunology: In Practice". Najważniejszym zaleceniem mającym pomóc w uniknięciu przez dziecko alergii jest karmienie piersią. Eksperci doszli także do wniosku, że wysoce alergenna żywność - jak krowie mleko, jajka i orzechy - może być wprowadzana do diety niemowląt, ale nie powinna być w grupie pierwszych stałych pokarmów, które otrzymuje dziecko.

Nie dotyczy to jednak dzieci, u których już wcześniej zaobserwowano reakcję alergiczną oraz tych, które maja jakiekolwiek problemy ze zdrowiem. Mimo to, nawet w przypadku zdrowych dzieci, wciąż nie ma zdecydowanych dowodów na słuszność takiego stanowiska.

“Studiując literaturę w tym temacie bardzo trudno było nam znaleźć dowód przemawiający jednoznacznie za jednym lub drugim podejściem" -  tłumaczy Assa’ad - "Zalecenia, które opracowaliśmy to najlepsze, co mogliśmy stworzyć w oparciu o przeprowadzone do tej pory badania".

Uprawniona obsesja

Karmienie małego dziecka może wydawać się najprostszą i najdokładniej rozpisaną częścią bycia rodzicem. Jednak zmieniające się zalecenia w tej kwestii obrazują złożoność dokonywanych decyzji. Obecnie ogólna strategia karmienia dziecka bez żadnych problemów zdrowotnych to równoważenie jednostajności pierwszych sześciu miesięcy z bardziej zróżnicowanym - co jednak nie oznacza rozpasanym - podejściem później.

Wskazówki są same w sobie połączeniem nauki, wiedzy powszechnej i zdrowego rozsądku; zmieniały się w czasie i najprawdopodobniej zmienią się jeszcze nie jeden raz. Nic dziwnego zatem, że rodzice mają obsesję na punkcie tego, co wchodzi i tego, co wychodzi. Komisje eksperckie zresztą też.

Perri Klass

New York Times News Service

The New York Times
Dowiedz się więcej na temat: dzieci

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy