Czym się truje Ameryka?

- Nie zgadniecie, jakie leki są na piątym i szóstym miejscu najlepiej sprzedających się farmaceutyków na receptę w Stanach Zjednoczonych. Podpowiem - leki przeciwpsychotyczne - mówi dr Richard A. Friedman, profesor psychiatrii na Weill Cornell Medical College w Nowym Jorku.

Tylko w 2011 roku tego typu leki zostały przepisane ponad 3 milionom Amerykanów, co kosztowało ich ponad 18 miliardów dolarów. Zaobserwowano przy tym 13-procentowy wzrost w porównaniu do poprzedniego roku, według badań rynkowych IMS Health.

Reklama

Leki te są stosowane do leczenia poważnych zaburzeń psychicznych, jak schizofrenia, choroba afektywna dwubiegunowa i ostra depresja. Jednak wskaźnik tych zaburzeń stabilizuje się wśród osób dorosłych na przestrzeni lat. Dlaczego więc przeciwpsychotyki stają się tak popularne?

Leki przeciwpsychotyczne są dostępne już od dłuższego czasu, ale do niedawna nie były tak powszechnie stosowane. Pierwszy prawdziwy przeciwpsychotyk zsyntetyzowano w 1950 roku, nie był on wyłącznie lekiem uspokajającym - był nakierowany głównie na leczenie symptomów schizofrenii, jak halucynacje i urojenia. Odkryto, że leki przeciwpsychotyczne mają również działanie uspokajające, poprawiające nastrój, więc leczono nimi także chorobę afektywną dwubiegunową.

Zaskoczenie wśród psychiatrów

Później, począwszy od 1993 roku, nadszedł czas na tzw. nietypowe leki przeciwpsychotyczne. Obecnie 10 z tych leków jest dostępnych na rynku i mają mniej neurologicznych efektów ubocznych niż leki pierwszej generacji.

Początkowo eksperci wierzyli, że nowe leki będą skuteczniejsze w leczeniu objawów schizofrenii - apatii, wycofania społecznego i deficytów poznawczych - niż te starszej generacji. Jednak kilka ostatnich badań dowiodło, że nowsze przeciwpsychotyki wcale nie są skuteczniejsze czy lepiej tolerowane niż ich poprzedniki. Ta wiadomość zaskoczyła wielu psychiatrów i - co oczywiste - rozczarowała koncerny farmaceutyczne.

Wzrost poziomu cukru, wysoki cholesterol i przyrost masy ciała...

Wkrótce też odkryto, że leki przeciwpsychotyczne drugiej generacji mogą doprowadzić do poważnych skutków ubocznych, tj. wzrostu poziomu cukru we krwi, podwyższonego cholesterolu i przyrostu masy ciała. Mogą również spowodować nieodwracalne zaburzenia ruchu, tzw. dyskinezę późną. Uważa się jednak, że w tym przypadku ryzyko jest znacznie niższe niż przy stosowaniu leków starszej generacji.

Niemniej jednak, zaobserwowano ogromną ekspansję w zakresie korzystania z leków przeciwpsychotycznych drugiej generacji u pacjentów w każdym wieku, szczególnie młodych.

Jeszcze do niedawna leki te były używane do leczenia poważnych zaburzeń psychicznych. Obecnie - o dziwo - te mocne leki są przepisywane do leczenia m.in. zaburzeń nastroju, takich jak niepokój, nerwica, bezsenność, a nawet niewielki dyskomfort emocjonalny.

Liczba rocznych recept na atypowe leki przeciwpsychotyczne wzrosła z 28 milionów w roku 2001 do aż 54 w 2011, co daje 93-procentowy wzrost, zgodnie z danymi IMS Health.

Ogromne wydatki na reklamę

Pierwotna grupa docelowa tych leków - osoby chore na schizofrenię i chorobę afektywną dwubiegunową - jest obecnie bardzo mała. Koncerny farmaceutyczne są więc mocno zmotywowane, by skusić nowszymi lekami przeciwpsychotycznymi osoby z innymi zaburzeniami.

Firmy zainicjowały dziesiątki badań klinicznych do testowania tych leków przeciw depresji, a ostatnio także nerwicy lękowej. Zaczynając w 2003 roku, twórcy leków przeciwpsychotycznych drugiej generacji (tzw. neuroleptyków atypowych) otrzymali zgodę FDA (Agencji ds. Żywności i Leków) na stosowanie tych leków w skojarzeniu z antydepresantami w leczeniu ciężkiej depresji, o czym szeroko trąbiono w agresywnych kampaniach reklamowych.

Łączne wydatki na reklamę w mediach drukowanych i cyfrowych dla nowych leków przeciwpsychotycznych wzrosły z 1,3 miliarda dolarów w 2007 roku do 2,4 w 2010, według Kantar Media.

Wyjście z mroku?

Niewiele treści w jakże kuszących reklamach sygnalizuje, że te leki nie są zwykłymi antydepresantami, a mocnymi przeciwpsychotykami. Przykładowo - na jednej z reklamówek przygnębiona kobieta dzieli się trudnymi doświadczeniami związanymi z zażywaniem antydepresantów, po których zły nastrój jeszcze się pogarszał. Tłumaczy, że po konsultacji z lekarzem, który zasugerował jej przyjmowanie leku przeciwpsychotycznego, wszystko się zmieniło i voila - wyszła z mroku!

Reklama pomija podstawowe fakty na temat depresji, o których potencjalni konsumenci powinni wiedzieć. Jeśli z osobą zażywającą antydepresanty nie jest lepiej, powinna np. poczekać aż zaczną działać i zażywać je dłużej lub zwiększyć dawkę. Istnieje również bardzo mocny dowód na to, że dodanie do programu leczenia drugiego antydepresanta jest efektywniejszą i tańszą strategią - bez uciekania się do leków przeciwpsychotycznych.

"To bardzo niepokojące odkrycie"

Niepokojącym trendem jest stosowanie atypowych leków przeciwpsychotycznych - bardzo mocno uspokajających - do leczenia różnych postaci lęku, niepokoju, nerwicy, fobii i ogólnych zaburzeń lękowych. Badania przeprowadzone w zeszłym roku pokazują, że w 2007 roku 21,3% wizyt u psychiatry spowodowanych nerwicą lękową kończyło się przepisaniem leków przeciwpsychotycznych, podczas gdy jeszcze w 1996 roku receptą na takie leki kończyło się "zaledwie" 10,6% wizyt. A przecież zaburzenia lękowe mogą być skutecznie leczone bezpieczniejszymi - i tańszymi - lekami, jak np. antydepresanty SSRI (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny).

Z dwojga złego...

Rosnące wykorzystanie atypowych leków przeciwpsychotycznych przez lekarzy w leczeniu stanów lękowych sugeruje, że lekarze postrzegają je jako bezpieczniejszą alternatywę dla potencjalnie uzależniających antylękowych benzodiazepin, jak np. Valium. I dopóki leki przeciwpsychotyczne będą miały tak błyskawiczne efekty - w odróżnieniu do antydepresantów, które trzeba zażywać dłużej - lekarze będą je przepisywać.

Postawmy sprawę jasno: Nowe atypowe leki przeciwpsychotyczne są skuteczne i bezpieczne. Jednak nawet jeśli się sprawdzają, warto zachować ostrożność, ponieważ mogą mieć poważne efekty uboczne. Dlatego też powinny być stosowane dopiero wtedy, gdy inne leki zawiodą.

Atypowe leki przeciwpsychotyczne mogą być ratunkiem dla ludzi ze schizofrenią, chorobą afektywną dwubiegunową lub ciężką depresją. Jednak pacjenci powinni pomyśleć dwa razy zanim zdecydują się je przyjmować do leczenia niepokoju i bezsenności, które są przecież znakiem naszych czasów.

Richard A. Friedman

New York Times News Service

tłum. AD, śródtytuły od redakcji INTERIA.PL

The New York Times
Dowiedz się więcej na temat: trująca | leki | Nie | Ameryka | psychiatria

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje