Decyzja Jobsa o opóźnieniu operacji - słuszna czy nie?

Czy Steve Jobs był mądrym facetem, który podjął głupią decyzję w sprawie swojego zdrowia?

Patrząc na to, co zrobił w 2003 roku, gdy wykryto u niego raka, mogłoby się tak wydawać. Lekarze namawiali go wówczas, by poddał się operacji jego usunięcia, jednak Jobs odmówił i zamiast operacji wybrał dietę wegetariańską, soki, zioła, akupunkturę i inne alternatywne środki.

Reklama

Dziewięć miesięcy później okazało się, że guz urósł. Dopiero wtedy Jobs zgodził się na zabieg. W trakcie operacji chirurdzy ustalili jednak, że komórki nowotworowe zaatakowały już wątrobę - czytamy w nowej biografii Jobsa pióra Waltera Isaacsona. To właśnie rak ostatecznie go zabił.

Wcześniej byłoby lepiej?

Taka kolejność zdarzeń dała impuls do wielu artykułów i wpisów na blogach, których autorzy spekulowali, czy gdyby Jobs zdecydował się na operację wcześniej, dziś mógłby żyć.

Jednak gdybanie na niewiele się zdaje - ani w polityce, ani w sporcie, ani na giełdzie, ani tym bardziej wtedy, kiedy chodzi o chorobę. Życzenie Jobsa, by opóźnić operację, nie jest zresztą niczym nadzwyczajnym. I biorąc pod uwagę typ nowotworu, jaki miał, i sposób, w jaki go odkryto, jego decyzja, by czekać, może nie być aż tak nierozważna, jak wydaje się na pierwszy rzut oka.

Jego żona, Laurene Powell Jobs, nie zgodziła się na wywiad. Nie pozwoliła też porozmawiać z lekarzami Jobsa. Upoważniła tylko jednego z nich, doktora Deana Ornisha, by krótko skomentował całą sprawę.

Rozważny Jobs

Ornish twierdzi, że gdy zdiagnozowano raka, doradzał Jobsowi operację. Jednak dodaje: "Steve był bardzo rozważnym człowiekiem. Podejmując decyzję o tym, czy poddać się operacji i kiedy, masę czasu spędził na konsultacjach z lekarzami i uznanej sławy naukowcami. To była bardzo świadoma decyzja".

"Ten typ operacji to poważna sprawa i nie należy jej lekceważyć. Zdecydował się na nią, gdy uznał, że to jest właśnie to, czego w tej chwili chce. Nikt nie mógłby poradzić sobie z tym rozważniej niż Steve".

"Dziś nie można ocenić, czy wcześniejsza operacja cokolwiek by zmieniła ze względu na mikroprzerzuty" - dodał lekarz.

Kiedy nastąpiły przerzuty?

(...) Komentarz Ornisha oznacza w teorii, że jeszcze zanim w ogóle zdiagnozowano guza, komórki rakowe mogły zaatakować wątrobę. Gdyby tak się stało, wcześniejsza operacja niczego by nie zmieniła.

Doktor Edward M. Wolin z Cedars-Sinai Medical Center in Los Angeles twierdzi, że wśród pacjentów z takim samym typem raka, jaki miał Jobs, "w 60 proc. przypadków przerzuty do wątroby następują zanim rak w ogóle zostaje zdiagnozowany".

Inny ekspert, doktor Steven K. Libutti z Montefiore Einstein Center for Cancer Care w Nowym Yorku, twierdzi, opierając się na biografii Jobsa, że najprawdopodobniej także w tym przypadku rak rozprzestrzenił się, zanim jeszcze został wykryty. W takiej sytuacji opóźnienie operacji nie miało najmniejszego znaczenia.

(Zarówno Wolin jak i Libutti nie leczyli Jobsa, ani nie znali szczegółów jego choroby.)

Rzadki typ nowotworu

Guz Jobsa był rzadkiego typu. Zwyczajny typ (taki, jaki zabił aktora Patricka Swayze) znany jest z wysokiej śmiertelności i szybkiego rozwoju - po pięciu latach od diagnozy żyje zaledwie 5 procent pacjentów.

Jednak Jobs miał coś innego - nowotwór neuroendokrynny. Typ ten odpowiada tylko za ok. 3 procent z wszystkich 44 tysięcy przypadków raka trzustki rocznie na terenie Stanów Zjednoczonych.

Nowotwór neuroendokrynny jest mniej śmiertelny niż zwyczajny typ raka trzustki. Niektóre przypadki można wyleczyć. Wskaźnik śmiertelność po pięciu latach jest znacznie niższy - przeżywa 50 do 60 procent pacjentów.

Wycinać czy obserwować?

W przypadku Jobsa, guza zdiagnozowano praktycznie przez przypadek, podczas wykonywania badania tomografem z zupełnie innej przyczyny.

Częstsze używanie tomografu i poprawa jakości zdjęć sprawia, że coraz więcej guzów zbyt małych, by dawać objawy, jest wykrywanych. Decyzja co do tego, jak wykorzystać ten wzrost i czy bezpiecznie jest po prostu je obserwować , to "coś, z czym obecnie zmagają się lekarze" - mówi Libutti.

Większość lekarzy doradza usuwanie dużych nowotworów nauroendokrynnych, mających ponad 2 centymetry, zauważa Libutti, jednak dodaje, że sama wielkość to wskaźnik niewystarczający. Małe guzy mogą być złośliwe, duże nieszkodliwe. Odpowiedź na pytanie, jak niebezpieczny jest dany guz, może dać dopiero biopsja (nie podano do wiadomości publicznej jak duży był guz Jobsa).

"Prawdziwym wyzwaniem jest jednak decyzja, czy jeśli wykryjesz małego jedno-centymetrowego guza w trzustce, to czy musisz natychmiast go usunąć, czy możesz go po prostu obserwować - stwierdza Libutti. - Na to pytanie nikt nie ma teraz wyczerpującej odpowiedzi".

Wolin doradza usuwanie każdego guza nauroendokrynnego z trzustki w ciągu kilku miesięcy od jego zdiagnozowania. "Jeśli wcześnie go wykryjesz, masz czas, by go usunąć - mówi. - To, że prognozy są bardzo dobre i guz jest mały, nie oznacza, że możesz go zignorować".

Niektórzy lekarze radzą jednak poczekać, jeśli operacja miałaby być bardzo inwazyjna. (...)

Nie ma dobrej odpowiedzi

Libutti zauważa, że gdy guz jest wykrywany przez przypadek, pacjenci czasem sprzeciwiają się zabiegowi. Twierdzą, że bez badania nigdy nie dowiedzieliby się o raku i być może nigdy by ich nie niepokoił.

"To nie jest myślenie życzeniowe - tłumaczy Libutti. - W pewnym sensie to zdrowy rozsądek. Obecnie nie potrafimy z całkowitą pewnością powiedzieć pacjentowi: tak, to na pewno cię zabije, a jeśli go usuniemy, będziesz żył".

"Jednak, gdy guz jest duży - dodaje doktor Steven K. Libutti - staramy się przekonać pacjenta do operacji. Niektórzy lekarze wolą powiedzieć 'usuńmy go', ponieważ wtedy wiedzą, że zrobili wszystko, co mogli. Inni natomiast pytają: 'co, jeśli operacja nie jest potrzebna, a wystąpią komplikacje, choć to rzadkość?' To dlatego gościom, takim jak ja, szybko wypadają włosy".

Denise Grady

The New York Times

tłum. AWT (śródtytuły od redakcji INTERIA.PL)

The New York Times
Dowiedz się więcej na temat: Nie | jobs

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje