Dla otyłych, szczerze o uprzedzeniach

- Jako kobieta, której wzrost i waga kwalifikują mnie jako otyłą, poczułam się strasznie, kiedy Michelle Obama mówiła o wysyłaniu swoich córek na dietę. Mimo pewności, że intencje pierwszej damy są dobre, jestem przekonana, że jej uwagi na temat otyłości wśród dzieci doleją tylko oliwy do ognia w kwestii piętnowania ludzi z nadwagą w Ameryce - mówi Harriet Brown, dziennikarka.

W sierpniu ubiegłego roku doktor Delos Cosgrove, kardiochirurg i dyrektor prestiżowej prywatnej Cleveland Clinic, powiedział dziennikarzowi New York Times'a, że jeśli uszłoby mu to na sucho w sensie prawnym, odmówiłby zatrudniania kogokolwiek, kto jest otyły. Właściwie, pewnie by mu się to udało, bo żadne ustawodawstwo federalne nie chroni praw grubych pracowników, a tylko jeden stan, Michigan, zakazuje dyskryminacji ze względu na wagę.

Reklama

Cosgrove jest może niezwykle szczery, ale na pewno nie on jeden ma takie poglądy. Społeczeństwo nigdy wcześniej nie by tak skłonne do osądzania ludzi z nadwagą: krytykowanie ich stało się nie tylko dopuszczalne, ale, w pewnych kręgach, wymagane przez etykietę.

Brałem udział w spotkaniach z ludźmi, którym nie przyszłoby do głowy wypowiadać się lekceważąco o czyimś kolorze skóry, płci, statusie materialnym czy ogólnej atrakcyjności, jednak czują się uprawnieni, by miażdżąco komentować czyjąś wagę.

W ciągu paru ostatnich lat, grubasy stały się kozłami ofiarnymi, na których zrzucić można winy za całe zło w społeczeństwie. - W obecnej atmosferze w porządku jest zrzucić wszystko na wagę - mówi dr Linda Bacon, dietetyk, autorka książki "Zdrowie w każdym rozmiarze: Zaskakująca prawda o twojej wadze".

- Jeśli martwimy się zmianami klimatu, ktoś wyskakuje z artykułem o tym, że ludzie, którzy więcej ważą, potrzebują więcej benzyny, więc kryzys klimatyczny trzeba zrzucić na grubasów. A my myślimy, że to wszystko ich wina, spowodowana obżarstwem i brakiem ruchu.

Nie jest tajemnicą, że bycie osobą przy tuszy rzadko sprzyja zrobieniu kariery. Heather Brown, lat 36, doświadczyła tego na własnej skórze. Kilka lat temu starała się o pracę w małej organizacji pożytku społecznego w okolicach Bostonu. Z sukcesem przeszła rozmowę kwalifikacyjną przez telefon i zaproszono ją do biura.

- Jak tylko przywitałam się z osobą, która decydowała o moim przyjęciu, wiedziałam, że mnie nie zatrudni - mówi Brown. - Popatrzyła na mnie z prawdziwą pogardą i zaczęła roztrząsać czy powinnyśmy pójść schodami czy wziąć windę, aby dotrzeć do pokoju, w którym miałyśmy rozmawiać. W trakcie właściwego wywiadu, nawet na mnie nie patrzyła.

Brown, która pracuje teraz jako asystentka dziekana w college'u niedaleko Chicago, dodaje, że nie dostała nawet zwyczajowego listu z podziękowaniem za wzięcie udziału w procesie rekrutacji.

Ta historia nie dziwi Billa Fabrey'a, który w 1969 roku założył Krajowe Stowarzyszenie na Rzecz Akceptacji Otyłych. - Archiwa naszej organizacji są pełne historii osób, które twierdzą, że straciły pracę czy szansę na awans z powodu swojej wagi albo tylko z tego względu nie zostały zatrudnione.

Jedne z najbardziej rażących przypadków dyskryminacji występują w środowisku medycznym. Rebecca Puhl, psycholog kliniczny i dyrektor badań w Centrum Rudd do Spraw Polityki Żywieniowej i Otyłości w Yale, zajmuje się tym problemem od ponad dziesięciu lat.

Więcej niż połowa z 620 lekarzy pierwszego kontaktu, z którymi rozmawiała w ramach badań, opisuje otyłych pacjentów jako "niezdarnych, nieciekawych, brzydkich i rzadko stosujących się do zaleceń lekarskich". (To ostatnie stwierdzenie jest niezmiernie znaczące, ponieważ lekarze, którzy uznają, że pacjenci nie będą przestrzegać wskazówek, wybierają dla nich inną formę leczenia).

Puhl była szczególnie zaszokowana tym, jak otwarcie ci lekarze wyrażali swoje uprzedzenia. - Gdybym chciała badać nastawienie do płci albo rasy, nie mogłabym używać tych samych narzędzi oceny, ponieważ ludzie nie mówiliby prawdy. Chcieliby być bardziej poprawni politycznie.

Mimo że jest dostatecznie dużo dowodów pokazujących, iż większość ludzi nie jest w stanie w długim terminie znacząco wpływać na swoją wagę, doktorzy mają tendencję do postrzegania otyłości jako nieodpowiedzialności. Być może uważają, że wstyd i poczucie napiętnowania mogą pomóc chorym.

Dowiedz się więcej na temat: Michelle Obama | michelle | Barack Obama | lekarz | Bacon | lekarze | stres | uprzedzenia | waga | brown | otyłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje