Dlaczego wszystkie grzeszki zrzuca się na karb młodości?

Kiedy zrobiłeś coś, co wzbudziło w tobie poczucie winy? Pewnie dawno temu. Albo tak ci się tylko wydaje. O niezwykłej tendencji "postarzania" grzeszków i "odmładzania" dobrych uczynków pisze Benedict Carey na łamach "The New York Times".

Każdy powód był dobry, żeby coś ukraść. Lub tak się jej wtedy wydawało. Dorastająca córka w domu. Żadnych oszczędności ani dochodów na przyzwoitym poziomie. Razem z mężem ledwo byli w stanie uzbierać na czynsz. Ona pracowała w ogromnym domu handlowym. Kto by zauważył zniknięcie kilku drobiazgów tu, czy tam - kurtki, kilku kosmetyków?

Reklama

To było dziecinnie proste. Udawać zakup, wsunąć przedmiot do torebki i wyjść, koronując tym samym dzień jakąś ekstra zdobyczą: drobnym datkiem na zbożny cel - bo dla amerykańskiej rodziny, borykającej się z problemami.

- Wiedziałam, że robię źle i wiedziałam, że prawdopodobnie zostanę złapana - powiedziała kobieta, która kradła na terenie Los Angeles, a ostatnio szczegółowo opisała swoje wybryki z lat '80 (z oczywistych powodów - anonimowo) badaczom studiującym moralne dylematy. - Po wszystkim naprawdę zdecydowałam, że zamierzam naprawić swoje życie i wrócić na dobrą drogę - dodała.

Manipulujemy swoim wizerunkiem

W ciągu ostatnich lat psychologowie zdemaskowali wiele sposobów, których ludzie używają podświadomie do manipulowania swoim wizerunkiem. Badani uważali się za tych bardziej moralnych od innych; bezwzględnie wierzyli, że są w stanie zachować się cnotliwie w przyszłości. Postrzegali swoje dobre intencje jako godne pochwały, podczas gdy negowali intencje innych i uważali je za nieistotne. Łagodzili swoje moralne zasady, gdy robili coś naprawdę złego.

Naukowcy zajmują się właśnie odkrywaniem, jak pamięć pomaga, a nawet wzmacnia to moralne "wygładzanie" samego siebie. Podczas składania w całość historii życia, umysł odsuwa na osi czasu moralne wpadki, a jednocześnie przesuwa na przód te dobre uczynki, tworząc jednocześnie idealną autobiografię. (...)

- Nie możemy zmienić przeszłości, ale umysł z trudem porządkuje wszystkie wydarzenia w czasie. W związku z tym jesteśmy w stanie przemieszczać poszczególne zdarzenia - uważa Anne E. Wilson, psycholog społeczny z Wilfrid Laurier University w Waterloo, Ontario. - W rezultacie możemy kreować osobistą historię. Jeśli nawet nie uda nam się stworzyć tej najbardziej idealnej wersji, zawsze będziemy czuli się lepiej ze świadomością, że stajemy się coraz lepsi - dodaje.

Moralne dylematy

W materiale opublikowanym w magazynie "Emotion", w którym m.in. znalazła się historia złodziejki z domu handlowego, neurobiolodzy z California Institute of Technology dostarczyli być może najbogatszą dokumentację tego typu zachowań. W badania "pamięci" zaangażowano 100 osób w wieku 40-60 lat. W odpowiedzi na polecenie: "opowiedz o tym okresie w życiu, kiedy zrobiłeś coś, co sprawiło, że czułeś się winny", badani "wylewali" z siebie wszystkie wspomnienia, które były skrupulatnie rejestrowane.

Naukowcy przeanalizowali opowieści i stworzyli bazę 758 "moralnych wspomnień" przez wyszczególnienie tych, które miały dot. jedynie dylematów moralnych - bez względu na to, czy były pozytywne, czy negatywne. Jedna osoba wyznała, że kradła książki, ponieważ wychowała się w biednej rodzinie w Meksyku; inna, że zdradzała męża z sąsiadem; jeszcze inna - uzależniona od narkotyków - że trzymała nóż na gardle potencjalnej ofiary podczas dokonywania kradzieży.

Baza danych dostarcza szczegółowego przeglądu złych i dobrych zachowań - jest także przewodnikiem po zachowaniach, które ludzie postrzegają jako najbardziej haniebne. Najczęściej popełniane złe uczynki znalazły się także na liście tych, których ludzie najbardziej żałują - wśród nich były kradzież, oszustwo, zdrada i kłamstwo.

"Postarzanie" grzeszków, "odmładzanie" dobrych uczynków

Badani wrócili po kilku tygodniach, żeby umieścić swoje wspomnienia na różnych skalach, w tym na skali emocji, które czuli w momencie wykonywania tej czynności, a także na skali czasu - żeby wskazać, kiedy do czegoś doszło (...). Odkryto pewną prawidłowość: ludzie "postarzali" swoje złe uczynki, a te dobre "odmładzali" - zauważa Jessica R. Escobedo, współautorka badań.

- Jeśli zapyta się drugą osobę o pozytywne wspomnienia dot. moralnych dylematów, przywoła w pamięci coś, co wydarzyło się niedawno - mówi Escobedo. - Jeśli poprosi się o przykład złego zachowania, ta sama osoba przywoła incydent z odległej przeszłości - dodaje.

(...) Ludzie robią szczery i krytyczny przegląd swojego życia, ale jednocześnie mają tendencję do podkreślania faktu, że zrobili postęp - konkludują autorzy.

Dobrze, gdy wszyscy dookoła robią błędy

Odnotowano, że wiele nieprzyjemnych wydarzeń umiejscawia się w bardziej odległej przeszłości, niż rzeczywiście miały miejsce. Studenci, którym nie poszedł egzamin wspominali porażkę jako bardziej odległą, niż sukces związany z pomyślnymi wynikami egzaminu (...).

Umysł ma zatem skłonność do antydatowania, gdy w grę wchodzą zachowania okrutne, zachłanne, lub też akty tchórzostwa. (...) Przyszłość może zdobyć najlepsze recenzje ze wszystkich - mówi David Dunning , psycholog społeczny z Cornell.(...) Psychologiczny efekt podtrzymywania takich coraz bardziej "uświęconych" wersji autobiografii jest oczywisty. (...)

- Gdy widzisz, jak wszyscy dookoła robią błędy i żałują, że nie postępowali zgodnie z moralnymi zasadami, czujesz się bardziej jak człowiek - mówi Escobedo.

Benedict Carey/New York Times News Service

Tłum. Ewelina Karpińska-Morek

Lead i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Dowiedz się więcej na temat: The New York Times

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje