Jak podróżować z dziećmi

Dawno temu woziłam w swojej walizce dwa komplety zapasowych pasów bezpieczeństwa. Kiedy okazało się, że auto, które wypożyczyliśmy na miesiąc, by zwiedzić Turcję, nie jest wyposażone w pasy na tylnym siedzeniu, jak nas wcześniej ostrzegano, wyciągnęliśmy te z walizki i zapłaciliśmy, by nam je zainstalowano. Następnie przypięliśmy nimi nasze dzieci.

Przez lata, gdy doradzałam rodzinom wybierającym się w podróż, przywoływałam historię tych pasów: to, co jest niebezpieczne dla twojego dziecka w domu, będzie dla niego niebezpieczne także podczas wyjazdu.

Bezpieczne podróżowanie z dziećmi oznacza podejmowanie znanych środków ostrożności w nieznanych warunkach, a także naukę radzenia sobie z obcymi środkami ostrożności i egzotycznym ryzykiem - jednocześnie starając się, by wszyscy dobrze się bawili.

Reklama

Wiele dzieci podczas wakacji podlega kategorii znanej w medycynie podróży jako VFR (visiting friends and relatives), czyli odwiedzający przyjaciół i krewnych. Należą one do "grupy pacjentów obarczonych największym ryzykiem wystąpienia problemów zdrowotnych podczas podróży za granicę" - mówi doktor Stefan Hagmann, pediatra i dyrektor Bronx Center for Travel and International Health w Bronx-Lebanon Hospital Center.

Mimo to jako rodzice, nie zawsze wiemy skąd spodziewać się niebezpieczeństwa.

"Stopień wiedzy, jaką rodziny dysponują podczas przygotowań do wyjazdu, jest bardzo różny" - mówi doktor John C. Christenson, dyrektor kliniki pediatrycznej w Riley Hospital for Children na Indiana University Health w Indianapolis. Rozmowa na temat bezpiecznej podróży - dodaje - może obejmować "typ ubrań, jaki powinni zabrać, rodzaj środków przeciwko owadom, jakie powinni wziąć, co wiedzą o kraju docelowym i czy jest tam bezpiecznie".

Największe zagrożenia

Wypadki drogowe są prawdopodobnie największym zagrożeniem dla podróżujących dzieci, tak samo jak stanowią główną przyczynę zranień i śmierci w domu. Drogi w krajach rozwijających się są często w kiepskim stanie, auta nie zawsze są wyposażone w pasy bezpieczeństwa, znaki drogowe mogą być w nieznanym języku, a przepisy ruchu drogowego mogą (nie)znacznie różnić się od tych nam znanych.

W przypadku małych dzieci podróżujących do krajów rozwijających się ważnym jest, by zwracać uwagę na ugryzienia przez zwierzęta, zwłaszcza tam, gdzie wścieklizna wciąż jest problemem. "Rozmawiam z dziećmi o tym, że w wielu krajach zwierzęta nie są udomowione, tak jak u nas" - mówi doktor Elizabeth Barnett, profesor pediatrii w klinice w Boston Medical Center.

Pamiętam jak podczas jednych wakacji nie mogłam zasnąć, ponieważ martwiłam się, że moja 3-letnia córka została ugryziona przez małpę. Nie było to poważne ugryzienie, ale skontaktowałam się ze znajomym w Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) tylko po to, by upewnić się, że wścieklizna nie była wtedy w tym kraju zagrożeniem. Mieliśmy szczęście - ugryzienia mogą być niebezpieczne, a małpy faktycznie przenoszą choroby.

W przeglądzie chorób związanych z podróżą wśród dzieci na 2013 rok Christenson i jego koledzy odnotowali wzrost liczby dzieci podróżujących do krajów rozwijających się. W zależności od celu ich wyjazdu, dzieci, tak samo jak rodzice, mogą potrzebować leków przeciw malarii i szczepień przeciwko takim chorobom, jak dur brzuszny, żółta gorączka i japońskie zapalenie mózgu (obecne w całej Azji).

Muszą mieć także ważne wszystkie rutynowe szczepienia, ponieważ choroby te, jak np. grypa, odra, zapalenie opon mózgowych, zapalenie wątroby czy polio są powszechniejsze w krajach rozwijających się. By zmniejszyć ryzyko podróżujące dzieci, nawet te sześciomiesięczne, mogą zostać wcześniej zaszczepione na odrę.

Standardowe infekcje

Hagmann był autorem prowadzącym badań z 2010 roku, których wyniki dowiodły, że dzieci, które były chore po podróży zagranicznej miały większe prawdopodobieństwo hospitalizacji niż dorośli - i było bardziej prawdopodobne, że wyjechały bez wcześniejszej wizyty u lekarza.

Mim to “dzieci, które chorują za granicą, łapią infekcje, które równie dobrze mogłyby złapać w domu, np. zapalenie ucha, a nie malarię" - mówi doktor Karl Neumann, pediatra z nowego Jorku, który prowadzi stronę internetową i biuletyn na temat podróżowania z dziećmi. Sugeruje przygotowanie "nowoczesnego zestawu medycznego", który mógłby zawierać wypełnione recepty na antybiotyki dla dzieci skłonnych do chorowania na zapalenie ucha i informacje kontaktowe do lekarzy rodzinnych.

Rodzice wyjeżdżający z małymi dziećmi do krajów, gdzie źródła wody nie są bezpieczne, muszą być bardzo rygorystyczni w zachowaniu starej mantry Korpusu Pokoju: zagotuj, ugotuj, obierz, albo zapomnij o tym. Jeśli mimo wszystko dzieci nabawią się biegunki, muszą pić dużo płynów; jeśli zaczynają się odwodniać lub mają gorączkę, silne bóle brzucha czy krew w stolcu nadszedł czas, aby zwrócić się o pomoc lekarską.

Podczas oraz po podróżach często występują też problemy skórne. W obszernym przeglądzie problemów małych podróżników ze skórą opublikowanym w tym miesiącu Hagmann i jego koledzy zauważyli, że dzieci cierpiały z powodu ugryzień owadów i infekcji, m.in. zakażeń pasożytniczych, powszechnych m.in. wśród podróżujących na Karaiby. Odnotowano też ugryzienia przez inne zwierzęta oraz dobrze znane i łatwe do uniknięcia poparzenia słoneczne. Neumann podkreśla, że także dzieci na statkach wycieczkowych są w niebezpieczeństwie: "Zwłaszcza w zimie, kiedy dzieci starciły już wcześniejszą letnią opaleniznę i są podatne na poparzenia słoneczne". 

Trzy zasady

Pierwszą zasadą medycyny podróży jest wizyta u lekarza i wysłuchanie jego rad przynajmniej miesiąc przed wyjazdem, by szczepienia mogły się uaktywnić. Trzeba też sprawdzić stronę internetową CDC na temat podróży z dziećmi i specyfiki kraju, do którego się wybieracie.

W końcu - jeśli po powrocie pojawi się jakikolwiek problem medyczny, przypominaj lekarzom, że byliście w konkretnym miejscu. Nawet jeśli zachorujecie dopiero kilka miesięcy później.

Ci, którzy praktykują w tej dziedzinie, uważają, że podróżowanie z dziećmi może być bezpieczne i zdrowe. "Zachęcam ludzi, by wyjeżdżali do egzotycznych miejsc" - mówi Christenson - "Zawsze mówię im, że z dzieckiem mogą jechać praktycznie wszędzie. Najważniejsze to być odpowiednio przygotowanym".

Perri Klass

New York Times News Service

(Śródtytuły pochodzą od redakcji Interia.pl)

Dowiedz się więcej na temat: podróże

Reklama

Reklama

Reklama