Jak wytrwać w postanowieniach noworocznych?

Mimo szczerych chęci, które towarzyszą nam na początku roku, w rzeczywistości już w lutym odkładamy nasz karnet na siłownię, marchew zastępujemy czekoladą, a czytanie książek zamieniamy na grę w telefonie komórkowym.

Nie chodzi tu tylko o to, że jesteśmy niezdyscyplinowani. Chodzi tu o naszą wiedzę, jaką mamy na temat złych nawyków. Prezentujemy kilka wskazówek, które pomogą zejść z kanapy i wkroczyć na bieżnię, i co ważniejsze - na niej pozostać.

Mit numer 1: Mamy problem ze zmianą złych nawyków, bo brakuje nam silnej woli

Reklama

- Niekoniecznie musi tak być - tłumaczy Wendy Wood, profesor psychologii i biznesu na Uniwersytecie w Południowej Karolinie i dodaje, że raczej chodzi o to, jakie mamy podejście do pysznych czekoladowych ciastek i rezygnacji z ich zjedzenia. Dobry nawyk zapewnia przede wszystkim to, że tych ciastek w ogóle nie ma w twoim otoczeniu.

Aby stworzyć nowy nawyk lub zmienić stary, trzeba pomyśleć nad zmianą swojego środowiska i nad modyfikacją wzorców zachowania. Nie chodzi tu o gimnastykę umysłu, chodzi o to, że nasze zachowanie jest "produktem" naszego otoczenia. I na tym trzeba się skupić.

Nawyki - zwłaszcza te dobre - istnieją po to, abyśmy nie musieli przez cały czas opierać się pokusom. Wyobraź sobie, że każdego ranka toczysz sam ze sobą wojnę o to, czy zjeść ciastko czy płatki na śniadanie. Zamiast tego, większość z nas powinno wykształcić w sobie nawyk jedzenia czegoś relatywnie zdrowego na śniadanie - co sprawia, że w ogóle nie ma pokusy, aby zjeść właśnie to ciastko.

Czasami łatwiej jest wykształcić nowy nawyk lub porzucić stary, jeśli jest to częścią jakiejś większej transformacji. Może się to wydawać sprzeczne z intuicją, ale nowy dom, praca czy związek może pomóc w pozbyciu się złych nawyków - tłumaczy Gretchen Rubin, autorka książki "Lepiej niż poprzednio: Jak opanować nasze codzienne nawyki".

- Ludzie czekają zazwyczaj, zanim podejmą jakieś nowe działania - tłumaczy autorka. - Jednak powinniśmy je podejmować od razu - dodaje.

Mit 2: Wracamy do starych przyzwyczajeń, kiedy jesteśmy zestresowani

- To nieprawda. Dobre nawyki potrafią się utrzymać nawet kiedy odczuwamy niepokój - mówi Wendy Wood. Badania, w których psycholog brała udział, udowodniły, że studenci, którzy mieli niezdrowy nawyk jedzenia fast foodów, robili to zwłaszcza wtedy, kiedy byli pod wpływem stresu. Jednak Ci, którzy na co dzień woleli jeść zdrowo i chodzili na siłownię, robili to także, kiedy byli pod wpływem negatywnych emocji.

Mit 3: Wyrobienie nowego nawyku lub pozbycie się starego trwa zazwyczaj 21 dni

Ta konkretna liczba dni pojawiła się przekazach jeszcze w latach 60. i jakimś cudem przyjęto ją jako fakt, choć nie było na to żadnych dowodów. Jednak w 2009 roku naukowcy z Wielkiej Brytanii postanowili zbadać to dokładnie, sprawdzając, ile czasu zajmie uczestnikom badania nauczenie się nowych nawyków takich jak np. codzienne jedzenie jabłek, czy jogging. Średnia wyniosła 66 dni.

Okazało się jednak, że podczas analizy poszczególnych wyników wyszło na jaw, że niektórym zajęło to od 18 do nawet 245 dni, w zależności od typu charakteru i do nawyku, jaki miał wejść badanym w krew. Wiadomo, że łatwej będzie wykształcić w sobie nawyk jedzenia jednego jabłka dziennie niż np. zasiadanie każdego dnia do fortepianu i ćwiczenia na nim przez godzinę.

Mit 4: Musisz myśleć pozytywnie, aby pozbyć się złego nawyku lub wykształcić nowy

- Uważamy, że pozytywne myślenie wcale nie pomaga, a może nawet być szkodliwe - mówi Gabriele Oettingen, profesor psychologii z Uniwersytetu w Nowym Jorku.

Naukowcy podczas lat badań odkryli, że ludzie powinni wyobrażać sobie przyszłość w jasnych barwach jednocześnie zestawiając ją z przeszkodami, jakie mogą napotkać w dążeniu do realizacji swojego celu. Oettingen nazywa to "umysłowym kontrastem".

Powiedzmy, że chcesz przestać być prokrastynatorem. Pierwszy etap jest łatwy: wyobraź sobie, jak będziesz się czuł, kiedy wykonasz wszystkie powierzone ci zadania i będziesz miał ogrom wolnego czasu. Mógłbyś spać zamiast siedzieć nad czymś po nocy - tłumaczy Oettingen. Jednak to nie rozwiązuje problemu. Kolejnym krokiem jest ustalenie, co sprawia, że nie potrafisz się zmienić. Czy boisz się tego, że ci się nie powiedzie? Czy odkładanie czegoś na ostatnią chwilę wywołuje przypływ adrenaliny, który lubisz? Czy może chodzi o negatywne uczucia wobec twojego szefa czy nauczyciela?

"Umysłowy kontrast" powinien się odbywać na pewnych zasadach. Najpierw wyobraź sobie to, o czym marzysz, a potem zestaw to z rzeczywistością - mówi Oeetingen. Jak bowiem pokazują badania, robienie tego na odwrót, nie przynosi pożądanych efektów.

Mit 5: Robienie czegoś "na pamięć" jest dobre w większości przypadków, jednak lepiej jest być świadomym wszystkiego

Badania pokazują, że większość osób powtarza 40 procent ze wszystkich swoich czynności prawie codziennie. - Dzieje się tak, bo w naszym mózgu tylko na tyle jest miejsce - mówi Ian Newby-Clark, profesor psychologii z Uniwersytetu w Guelph w Kanadzie. - Codzienne uważne planowanie każdego kroku byłoby potwornie wyczerpujące - dodaje. Nawyki uwalniają nas od tego ciężaru.

Nawyki można rozróżnić na te obiektywnie złe, jak palenie papierosów i notoryczne spóźnianie się i na te, które są subiektywnie złe. Większość należy do tej drugiej grupy.

- Nawyki mogą być dobre lub złe w zależności od tego, na ile pokrywają się z twoimi celami - dodaje Wendy Wood. Zły nawyk jest wtedy, kiedy nie pozwala ci na ich osiągnięcie.

Dla przykładu - wiele osób, wraz z początkiem roku, postanowiło sobie, że ograniczą czas spędzany online. Pytanie dlaczego? Czy po prostu dlatego, że to z natury złe? Czy spędzanie czasu online zabiera czas, który można poświęcić na czytanie książek lub jazdę na rowerze? Po głębszym zastanowieniu może się okazać, że faktycznie warto ograniczyć czas przed komputerem czy ekranem telefonu. Może się jednak okazać, że wcale nie powstrzymuje nas to przed realizacją celów i nie powinniśmy się czuć winni z powodu tego, że spędzamy czas online.

Mit 6: Wszystko z umiarem

- Pomiędzy ludźmi istnieją ogromne różnice dotyczące postrzegania nawyków - mówi Gretchen Rubin. Jedni widzą w nich wybawienie, a inni pułapkę. Są tacy, który wszystkie zmiany wprowadzają za jednym razem i tacy, którzy wolą to robić krok po kroku.

- Należę do tych osób, które kochają nawyki - wyznaje Rubin i dodaje, ze łatwiej jest jej się powstrzymać od pewnych rzeczy całkowicie, a nie tylko je ograniczyć. Dotyczy to m.in. węglowodanów.

- Ludzie mówili, że jestem skazana na porażkę, jednak to nieprawda - kontynuuje. Zauważa jednak, że mylnie bierze się abstynentów za osoby bardziej zdyscyplinowane. - Dla mnie łatwiej jest całkowicie się od czegoś powstrzymać, niż za każdym razem zastanawiać się nad tym, czy mogę coś zjeść czy nie. Inni zwariowaliby z kolei, gdyby mieli zostać abstynentami - mówi Rubin.

To dlatego nie powinno słuchać się kogoś, kto mówi ci, że postępujesz źle. Najważniejsze jest to, żeby czuć, że coś jest dobre dla ciebie. Ludzie nie powinni bać się także, że ich nawyk zaniknie, jeśli np. nie będą ćwiczyć codziennie.

- Jeśli zdarzy ci się ominąć trening raz czy dwa, nie jesteś jeszcze skazany na porażkę - mówi Rubin.

Mit 7: Wstyd i poczucie winy pomagają w dążeniu do celu

Nie! Ludzie powinni być milsi sami dla siebie, wykazując się zrozumieniem wtedy, kiedy powinie im się noga - mówi Rubin. Trzeba jednak znaleźć równowagę między tym, a ciągłym wykręcaniem się i robieniem wymówek.

- Można czasem świadomie zrobić wyjątek - dodaje. Taki jak na przykład zjedzenia ciasta podczas świąt Bożego Narodzenia. Najgorsze jest wymyślanie wymówek "na gorąco", takich jak "Żyje się tylko raz. Są święta".

I ostatnia rada: Jeśli chcesz być w formie, kup sobie psa. Wendy Wood dodaje, że badania pokazują, iż osoby, które mają psy cechują się niższym BMI (body mass index). Jest jeden haczyk: musisz z nim naprawdę chodzić na spacery.

Alina Tugend/The New York Times

Tłum.: KK

The New York Times

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje