Kłopotliwy dom Hitlera

Niedługo po tym, jak austriackie miasto na granicy z Niemcami Braunau am Inn poddało się Stanom Zjednoczonym w maju 1945 roku, Amerykanie powstrzymali grupę niemieckich żołnierzy przed zniszczeniem domu, w którym urodził się Adolf Hitler. Dom ten w czasie dyktatury Hitlera pełnił rolę "nazistowskiego sanktuarium". Wielu mieszkańców tego miasta żałowało, że Amerykanie stanęli w obronie obiektu.

Podobnie jak w wielu innych miejscach związanych z nazistami, ten nijaki trzypiętrowy dom na Salzburger Vorstadt 15 stawia władze miasta i samej Austrii w szalenie kłopotliwej sytuacji: gdyby zburzono dom, władze zostałyby oskarżone o zaprzeczanie przeszłości. Gdyby go zostawiono, dom ten przyciągałby zatwardziałych nazistów - jak to miało miejsce przez dziesiątki lat po wojnie.

Tego rodzaju dylemat byłby znacznie poważniejszy z punktu widzenia Niemców, których ziemia upstrzona jest niechcianymi pomnikami nazistowskiej przeszłości.

W pierwszych latach po wojnie, RFN zmierzało do zacierania przeszłości. W późniejszych, częściowo za namową Żydów, Niemcy uznały potrzebę utrzymania pomników zbrodni hitlerowskich. Ellie Wiesel, kobieta, która przeżyła Holokaust i dokumentowała zbrodnie nazistów, zachęcała niemiecką młodzież podczas konferencji w 1987 roku do tego, co zrobiono z willą w Wannsee. W tej berlińskiej rezydencji funkcjonariusze hitlerowscy spotkali się, by omówić temat  "ostatecznego rozwiązania europejskiej kwestii żydowskiej". "Odrzućmy wszelkie próby zatuszowania przeszłości!".

Władze Braunau am Inn mają jednakże inny problem: budynek był wcześniej własnością prywatną, a właściciele nie zgodzili się na sprzedaż. Więc przez dziesiątki lat miasto wynajmowało ów dom, jednocześnie zastanawiając się, co z nim dalej zrobić.

Reklama

Teraz, po rekomendacji komisji historycznej, "aby trwale zapobiec uznaniu i symbolice budynku" austriacki rząd zdecydował się przejąć dom i albo zburzyć go, albo całkowicie odbudować. W ubiegły wtorek podjęto pierwsze kroki w kierunku wywłaszczenia.

W tym momencie jest to najlepsze rozwiązanie. Austria dawno temu porzuciła szkodliwą retorykę bycia "pierwszą ofiarą" nazistowskich Niemiec. A dom w Braunau am Inn odgrywa jedynie niewielką rolę w historii nazistów.

Rodzina Hitlera wyprowadziła się, gdy miał zaledwie trzy lata. Fuehrer nie okazywał później żadnego zainteresowania miejscem swoich narodzin. Z domem tym nie są również związane żadne "straszne decyzje" lub przestępstwa. W przeciwieństwie do willi w Wannsee, dom przy Salzburger Vorstadt 15 nie jest miejscem, z którego wyciągnie się jakąś lekcję. I nie powinno być też miejscem kultu neonazistów.

© 2016 The New York Times

Tłum. EKM

The New York Times

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy