​Mądre, towarzyskie, uwięzione

Czy jedne z najmądrzejszych, najbardziej towarzyskich i inteligentnych zwierząt na naszej planecie, powinny być trzymane w niewoli przez człowieka?

To pytanie zadawane jest teraz częściej niż kiedykolwiek przez naukowców i obrońców praw zwierząt. Czasami dotyczy "najbliższych krewnych ludzi", jak na przykład szympansów i innych małp człekokształtnych, ale chodzi również o inne zwierzę, które odznacza się niezwykłą inteligencją i złożoną organizacją społeczną - wieloryba zabójcę lub orkę.

Reklama

Orki, które żyją we wszystkich oceanach świata, były kiedyś niedoceniane, jak wilki.

Ale w ciągu ostatniego półwiecza, te eleganckie, czarno-białe drapieżniki - będące zagrożeniem dla żeglarzy i innych osób wybierających się w rejs po oceanach, ale często też przyjazne dla ludzi - dołączyły do "panteonu adorowanych" zwierząt i znalazły się pośród niedźwiedzi polarnych, słoni i lwów.

Orki żyją mniej więcej tak długo jak człowiek, tworzą silne więzi rodzinne, komunikują się między sobą, współpracują w czasie polowań. Ich piękno i moc, w połączeniu z gotowością do pracy z ludźmi, sprawiły, że zaczęto je łowić i więzić - tak dzieję się od 1960 roku. Młode są hodowane i szkolone w niewoli w USA i prezentowane w publicznych parkach morskich.

Protesty i apele

Niektórzy naukowcy i działacze od lat protestują przeciwko trzymaniu ich w sztucznych komorach.

Apelują o bardziej naturalne warunki, jak na przykład zamknięte zagrody miejskie, a także o zaprzestanie wykorzystywania orek do dawania ludziom rozrywki.

Teraz o problemie na nowo stało się głośno z powodu filmu dokumentalnego "Blackfish" oraz książki "Death at SeaWorld" Davida Kirby’ego, która właśnie pojawiła się na rynku.

Film i książka opisują przypadek śmierci Dawna Brancheau, trenera z SeaWorld, który w 2010 roku został zaatakowany przez wieloryba Tilikum. To zwierzę wcześniej zabiło dwie inne osoby.

Po tym wydarzeniu wniesiono dwie skargi o naruszenie zasad bezpieczeństwa w miejscu pracy i zasad wytyczonych przez Administrację Bezpieczeństwa i Zdrowia (OSHA), zgodnie z którymi trener musi być oddzielony od orki. Na SeaWorld nałożono grzywnę, jednak szefowie odwołali się od decyzji.

Zarówno autor książki, jak i twórcy filmu twierdzą, że zachowanie Tilikuma było spowodane faktem, że jest więziony i przybywa w nienaturalnych warunkach. SeaWorld przekonuje jednak, że było to wypadek, a nie celowe działanie.

Pomijając sprawę śmierci Brancheau i protesty SeaWorld, podstawowe pytanie brzmi, czy orki, walenie i inne ssaki morskie, jak wieloryby, delfiny, morświny, w ogóle powinny być więzione?

"To jest moralnie złe"


Na całym świecie przetrzymywanych jest około 45 orek. Tysiące ludzi przychodzą je podziwiać w takich parkach jak SeaWorld. Naukowcy wykonują na nich wiele badań.

Ale niektórzy badacze pracujący z delfinami, odmówili badania z orkami ze względu na ich wielkość i zakres ruchu.

Diana Reiss z Hunter College, która badała zachowania delfinów zamkniętych w niewoli, powiedziała, że kwestia, czy takie zwierzęta powinny być przetrzymywane, jest niezwykle istotna i powinno się o tym dyskutować.

Ale, Reiss zastrzega, że nie widzi powodu do takiej rozmowy, jeśli chodzi o orki. "Zawsze uważałam, że orki nie powinny być więzione. Myślę, że moralnie, a także naukowo, to jest złe" - stwierdziła.

Zwierzę, o którym mowa, Orcinus orca, jest w rzeczywistości największym delfinem.

Gatunki jako całość mają zróżnicowaną dietę. Niektóre jedzą ryby, a inne koncentrują się na fokach. Znane są z tego, że jedzą pingwiny i inne ptaki morskie, od czasu do czasu żółwie, a nawet łosie pływające lub jelenie.

Osobniki męskie mogą osiągnąć 32 metry długości i ważyć do 22000 funtów. Osobniki żeńskie są mniejsze, ważą 16500 funtów, ale żyją dłużej. Podczas gdy samce żyją średnio około 30 lat, a maksymalna długość życia to 60 lat, to samice zwykle żyją około 50 lat, ale mogą dożyć nawet 90.

Funkcjonują w grupach rodzinnych, zazwyczaj jest to od kilku do 15 osobników, ale tymczasowo mogą przebywać w grupie złożonej z 200 orek.

Występują na całym świecie, a podgrupy różnią się dietą, zachowaniem i cechami fizycznymi. Jedna podgrupa w Pacific Northwest, zwana populacją Southern Resident, znajduje się na liście gatunków zagrożonych.

Orki mogą podróżować na duże odległości. "Mogą przepłynąć 100 mil w jeden dzień" - powiedział Lori Marino, naukowiec z Uniwersytetu Emory, który pracował z Reiss i występuje w filmie "Blackfish". Sprzeciwia się on trzymaniu delfinów i orek w parkach morskich.

Orki mają złożone mózgi, a zachowania poszczególnych grup są tak różnorodne, że naukowcy mówią o nich jako o różnych kulturach.

Sprzeciw przeciwko przetrzymywaniu ich w niewoli jest oparty między innymi na dowodach, że są one inteligentne i społeczne. Fakty te są tak naprawdę niepodważalne, w przeciwieństwie do twierdzenia, że ludzie zapewniają orkom dobre życie.

Przeciwnicy niewoli mówią o szeregu fizycznych i psychicznych problemów, w tym o powtarzanych zachowaniach, problemach z zębami, czy atakach na trenerów - tak jak w przypadku Brancheau.

Równocześnie uznają, że zwierząt - dla ich własnego bezpieczeństwa - nie można po prostu nagle wypuścić na wolność. Więc nie wzywają do zamknięcia parku rozrywki SeaWorld i innych parków morskich.

Apelują raczej, by parki zapewniły orkom lepsze warunki, by żyły w miejscach bardziej naturalnych - na przykład w zamkniętych, przybrzeżnych obszarach oceanu.

Naomi Rose, biolog współpracująca z gazetą Humane Society, uważa, że tworzenie rezerwatów dla orek jest możliwe i powinny one być organizowane przez firmy takie jak SeaWorld, które hodują prawie połowę wszystkich orek będących w niewoli.

Merlin Entertainment - właściciel parków rozrywki Legoland i kilku akwariów Sea Life, głównie w Europie, bada możliwość utworzenia rezerwatu dla delfinów butlonosych i wielorybów.

Cathy Williamson, dyrektor programu hodowania takich zwierząt, mówi, że znalezienie lokalizacji w Europie - naturalnego obszaru z zatokami, które mogłyby zostać zamknięte - jest dość trudne.

Dodaje jednak, że jest możliwe, aby przygotować duży obszar, w którym nadal będą one w niewoli, ale nie będą już wykonywać sztuczek i zabawiać turystów. Takie miejsce może powstać także dla orek.

"Problem nie istnieje"

Ale zarówno SeaWorld, jak i Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych i Akwariów, uważają że stworzenie takiego rezerwatu byłoby "rozwiązywaniem problemu, który nie istnieje".

Stowarzyszenie ma 222 członków, w tym 212 w Stanach Zjednoczonych - należą do niego parki SeaWorld w Orlando, San Antonio i San Diego.

Organizacja ustanawia standardy i wymogi dotyczące dobrostanu fizycznego, społecznego i psychicznego zwierząt. "To byłoby potrzebne dla tygrysa czy szympansa" - powiedział Steven Feldman, rzecznik prasowy.

Ale gdy organizacja sprzeciwia wykorzystywaniu szympansów, by dostarczać ludziom rozrywkę, to jednocześnie sądzi, że skoki, nurkowanie, czy triki wykonywane przez orki i inne ssaki morskie w parkach rozrywki, to "element kształcenia i treningu", a nie dostarczanie rozrywki.

"To naturalne zachowania" - przekonuje Paul Boyle, wiceprezes do spraw ochrony i edukacji. "Są bardzo skoordynowane i ludzie cieszą się oglądając je" - dodaje.

Christopher Dold, wiceprezes ds. usług weterynaryjnych w SeaWorld, twierdzi, że orki mają "fenomenalną jakość życia."

SeaWorld i Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych i Akwariów, argumentują, że SeaWorld oferuje wysoki poziom opieki weterynaryjnej, psychologicznej i "programy wzbogacania" uwięzionych zwierząt.

Mówią także, że prowadzone są badania mające na celu poznanie zachowania i fizjologii orek i innych waleni, które nie mogą być zrealizowane w inny sposób.

"Ta wiedza i okazja dla publiczności, by zobaczyć zwierzęta w akcji, przyczyni się do edukowania społeczeństwa i poprawienia opieki nad tymi zwierzętami" - zapewnia Dold.

Rose - przeciwnik trzymania orek w niewoli - zgadza się, że w parkach morskich przeprowadzono wiele ciekawych i ważnych badań. Jednak wskazuje, że "badania są prowadzone kosztem zwierząt". "To jest problem, z którym nasza społeczność nie chce się zmierzyć" - mówi. I wyraża nadzieję, że pewnego dnia to się zmieni.

Na spotkaniu Society for Marine Mammology w Nowej Zelandii, Rose będzie jednym z kilku współautorów referatu prezentującego problem niewoli orek.

Mówi, że “wszystko wskazuje na to, że więzione orki czują się gorzej niż te żyjące na wolności". Co więcej, zmiany w opiece nad zwierzętami i wzrost śmiertelności więzionych orek, jaki notujemy od 1995 roku, sprawiły, że gatunek wymiera, a nie powiększa się.

To są "twarde prawdy", z którymi świat naukowy musi się zmierzyć - zaapelowała.

James Gorman

New York Times News Service

Tłum. AK (Śródtytuły pochodzą od INTERIA.PL)

Dowiedz się więcej na temat: orki | zwierzęta | Delfiny | Orka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje