Mapa drogowa dla Katalonii

Kryzys polityczny i demonstracje po referendum w Katalonii /PAU BARRENA /AFP

Centralny rząd w Madrycie i kataloński parlament zapędzili się w kozi róg. Istnieje jednak wyjście z tej sytuacji – pisze na łamach "The New York Times" Miquel Iceta, lider Partii Socjalistów Katalonii.

Reklama

Relacje pomiędzy Katalonią a resztą Hiszpanii stały się poważnym, instytucjonalnym kryzysem i należy go jak najszybciej rozwiązać. Sytuacja jest niebezpiecznie niejasna, ponieważ ani Carles Puigdemont, regionalny premier Katalonii, ani premier hiszpańskiego rządu Mariano Rajoy nie chcą się wycofać i dać za wygraną. W ubiegłym tygodniu Puigdemont ogłosił, że dąży do dialogu, ale wydaje się to naprawdę trudne w obecnej sytuacji.

Wina leży po obu stronach. Proniepodległościowa frakcja w katalońskim parlamencie ponosi odpowiedzialność za to, że zdecydowała się zignorować prawo i zaplanować referendum na 1 października. Winny obecnego kryzysu jest również rząd centralny w Madrycie. Niezdolny do negocjacji z Katalończykami, przekazał sprawę władzy sądowniczej, która wydała zakaz przeprowadzenia niepodległościowego referendum. Ostatecznie doprowadziło to interwencji policji i nadmiernego użycia siły przeciwko głosującym obywatelom.

Reklama

Oprócz kwestii bezprawności i przemocy, jest jeszcze jeden problem z katalońskim referendum, które odbyło się 1 października - jego niska frekwencja. Według danych statystycznych przekazanych przez rząd Katalonii, w referendum wzięło udział tylko trochę ponad 40 procent osób uprawnionych do głosowania. Mniejszość nie może narzucać swojej opinii reszcie Katalonii.

Taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie. W ostatnich dniach kwestia niepodległości podzieliła Katalończyków, oddaliła nas od Unii Europejskiej i odstraszyła banki i firmy. Konieczne jest znalezienie rozwiązania.

Partia Socjalistów Katalonii, którą prowadzę, ma plan na to, jak pójść naprzód. Nie zgadzamy się, by wybierać pomiędzy paraliżem a secesją. Nie chcemy widzieć mniejszości - a nawet niewielkiej większości - Katalończyków, która narzuca swoje poglądy w tej sprawie reszcie społeczeństwa.

Zamiast tego chcemy porozumienia, które będzie w stanie zmobilizować znaczną większość zwolenników; tych, którzy chcą więcej autonomii, poprawy finansów i przekształcenia Hiszpanii w państwo federalne, które będzie uznawać swój wielonarodowy, wielokulturowy i wielojęzyczny charakter. Chcemy, aby to nowe porozumienie zostało poddane demokratycznemu procesowi głosowania większości.

Nowe porozumienie, która powinno zakończyć się reformą konstytucyjną, musi uwzględniać kilka rzeczy.

Po pierwsze, należy uznać, że Katalonia jest narodem istniejącym w obrębie Hiszpanii. Hiszpania jest po prostu narodem narodów, których suwerenność jest określana przez wszystkie społeczności w kraju. Nasza konstytucja powinna to odzwierciedlać.

Po drugie, rząd kataloński powinien mieć wyłączną jurysdykcję, jeśli chodzi o kwestie takie jak: język, edukacja i kultura. Państwo hiszpańskie powinno zagwarantować, że będzie bronić i zachęcać do używania wszystkich języków Hiszpanii.

Hiszpania powinna mieć wreszcie sprawiedliwy i społecznie odpowiedzialny system finansowania, w którym te regiony, które wnoszą więcej, nie będą otrzymywać mniej pieniędzy w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Federalny system finansowy powinien funkcjonować jak sojusz pomiędzy urzędem podatkowym w Katalonii, a federalną administracją podatkową.

Chociaż sytuacja pozostaje napięta, dialog nie jest niemożliwy. Premier Rajoy podzielił zdanie, że reforma konstytucyjna jest konieczna. Jednak ruch separatystyczny w Katalonii nadal działa nieodpowiedzialnie, grożąc jednostronnym ogłoszeniem niepodległości. Może to doprowadzić do sytuacji, w której Madryt zawiesi autonomiczny status katalońskiego rządu.

Oprócz powyższych zasad konstytucyjnych, należy podjąć więcej natychmiastowych działań. Jednym z nich są nowe wybory do katalońskiego parlamentu. Ruch separatystyczny w Katalonii pokazał, że jest lekkomyślny. Większość tutejszej społeczności nie chce tracić czasu na jałowe spory. Nowy parlament będzie o wiele lepiej przygotowany do negocjacji z Madrytem i naprawi sytuację.

Jest to propozycja, którą przedstawiam, ale też ambitny program mający na celu ożywienie sektorów gospodarki i przemysłu, zmniejszenie nierówności, poprawę administracyjnej skuteczności i uczynienie katalońskich instytucji bardziej demokratycznymi. W moim programie pierwszeństwo mają zawsze obywatele i ich problemy, a publiczna polityka jest tworzona wspólnie z lokalnymi władzami.

Chcę zobaczyć powrót do skuteczności i jednocześnie do zdrowego rozsądku. Chcę z powrotem naszego dumnego, pragmatycznego, katalońskiego ducha. Chcę, abyśmy odzyskali nasze pragnienie szerokiego konsensusu i odrzucili strategię mającą na celu narzucanie idei jednej grupy innym osobom. Chcę współpracy i strategicznych porozumień w kwestiach ogólnokrajowych. Musimy lepiej wykorzystać naszą energię i ukierunkować ją na osiągnięcie postępu gospodarczego i społecznego.

Miquel Iceta / © 2017 The New York Times

Tłum. JM

(Miquel Iceta jest liderem Partii Socjalistów Katalonii. Artykuł został przetłumaczony z języka hiszpańskiego przez Kristinę Cordero).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje