Nadużywanie leków psychotropowych

1 na 5 Amerykanów przyjmuje przynajmniej jeden lek psychotropowy. Jeśli jednak chodzi o zdrowie psychiczne, mamy do czynienia z kryzysem innowacji medykamentów.

Oczywiście, jest wiele leków przeciwdepresyjnych, przeciwpsychotycznych, nasennych itp. Jednak ich popularność maskuje dwa poważne problemy.

Po pierwsze, każda z tych grup leków jest wypełniona takimi samymi lekami - są one w zasadzie kopiami. Mamy sześć leków przeciwdepresyjnych z grupy SSRI , które w istocie działają tak samo i 10 nowych atypowych leków przeciwpsychotycznych

Reklama

Po drugie, dostępne leki, pozostawiają wiele do życzenia: pacjenci z chorobami takimi jak schizofrenia, depresja i zaburzenia dwubiegunowe często nie reagują odpowiednio na te leki lub nie tolerują ich skutków ubocznych.

Brak innowacji

Jednak, mimo że 25 procent Amerykanów każdego roku zapada na zdiagnozowane choroby psychiczne, niewiele jest zmian u największych producentów leków.

Po serii nieudanych prób klinicznych, w których leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne dały niewiele większy lub taki sam efekt jak placebo, wydaje się, że firmy doszły do wniosku, że rozwój nowych leków psychiatrycznych jest zbyt ryzykowny i zbyt drogi.

Tendencja ta była oczywista w 2011 roku, podczas spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Farmakologii Klinicznej i Lecznictwa, gdzie tylko 13 z 300 wniosków dotyczyło psychofarmakologii i żaden nie był związany z nowymi lekami.

Zamiast tego, firmy wydają większość pieniędzy na badania nad chorobami takimi jak rak, choroby serca i cukrzyca , które mają dobrze określone markery biologiczne i są łatwiejsze do nauki niż zaburzenia psychiczne.

Takie same leki od lat

Aby zrozumieć tę tendencję, warto wiedzieć, jak do tego doszło.

Wszystkie obecne leki przeciwdepresyjne, leki przeciwpsychotyczne i leki przeciwlękowe wpływają na te same cele molekularne w mózgu, co ich prototypy z 1950 roku.

Na przykład, nowe leki antypsychotyczne blokują receptory dopaminy w krytycznych obszarach mózgu, tak jak pierwszy przeciwpsychotyczny Thorazine syntetyzowany w 1950 r.

Wszystkie aktualnie dostępne leki przeciwdepresyjne zwiększają poziom jednego lub więcej neuroprzekaźników serotoniny, dopaminy i noradrenaliny, tak jak na początku tricykliczne antydepresanty.

Z rzadkimi wyjątkami, trudno myśleć o jednym prawdziwie nowatorskim leku psychotropowym, który pojawił się w ciągu ostatnich 30 lat.

Prawdą jest, że nowe leki psychotropowe są ogólnie bezpieczne i bardziej tolerowane niż starsze prototypy, ale nie są one bardziej skuteczne.

Więc dlaczego przemysł farmaceutyczny tworzy tak wiele podobnych medykamentów?

Najprostsza odpowiedź jest taka, że jeszcze nie rozumiemy fundamentalnej przyczyny większości zaburzeń psychicznych, po części dlatego, że mózg jest wyjątkowo trudny do zbadania i nie można po prostu wykonać biopsji mózgu i jej zanalizować.

Problem z identyfikacją celów

Dlatego naukowcy mieli wielki problem z identyfikacją nowych celów dla leków psychotropowych .

Ponadto, zbadanie jak lek działa w mózgu nie musi dawać odpowiedzi na temat przyczyny choroby.

Na przykład - fakt, że antydepresant SSRI wpływa na wzrost serotoniny w mózgu i poprawia nastrój, to nie oznacza to, że niedobór serotoniny jest przyczyną choroby. Wielu pacjentów z depresją lepiej czuje się po lekarstwach, które nie mają wpływu na poziom serotoniny.

Do niedawna, naukowcy polegali na tych samych modelach zwierzęcych, by zbadać potencjał leków psychotropowych, które były używane przez dziesiątki lat.

Ta stara metoda opracowywania leków, doprowadziła do wyprodukowania medykamentów, które były komercyjnymi hitami - to np. leki przeciwpsychotyczne Seroquel i Abilify.

Ale wkrótce patenty na te leki wygasną.

Być może jednak przemysł farmaceutyczny popełnia błąd, uciekając od chorób mózgu, gdy pojawia się coraz więcej interesujących badań.

Na przykład ketamina (znana jako Special K), środek znieczulający - ostatnio odkryto, że posiada on niezwykle silne działanie przeciwdepresyjne.

Działanie ketaminy

Ketamina działa na cel w mózgu - receptor NMDA - czego żaden inny lek w psychiatrii obecnie nie robi.

Receptor jest miejscem działania neuroprzekaźnika glutaminianu, niezwykle ważnego przy uczeniu się i zapamiętywaniu - i , jak się okazuje, przy depresji.

W kilku obiecujących badaniach stwierdzono, że u chorych na depresję, na których wiele leków przeciwdepresyjnych nie działała, skutecznym i szybkim rozwiązaniem było podanie właśnie ketaminy.

W przeciwieństwie do standardowych leków przeciwdepresyjnych, które zazwyczaj zaczynają działać dopiero po tygodniu, efekty po ketaminie są bardzo szybkie. Dzieje się tak, ponieważ jego celem jest receptor NMDA.

Ale to jest trudny system biologiczny do modulowania. Zbyt małe oddziaływanie glutaminianu na ten receptor, może powodować psychozy, a zbyt duże może zabić neurony.

Niezależnie od tego, nie jest jeszcze jasne czy ketamina lub podobny związek, okażą się bezpieczne i skuteczne jako lek przeciwdepresyjny.

Ważne badania akademickie

Obecnie jednak, przemysł farmaceutyczny ma niewielką ochotę na podejmowanie długoterminowego ryzyka finansowego na odkrywanie nowych leków psychotropowych.

Natomiast badacze akademiccy są o wiele bardziej chętni do podejmowania dużego ryzyka i prowadzenia eksperymentów, które mogą zakończyć się niepowodzeniem.

Duże programy badawcze, takie jak "Mapa Aktywności Mózgu", wraz z najnowszą technologią sekwencjonowania genów, mogą pomóc w identyfikacji obwodów i genów, które są związane z różnymi zaburzeniami psychicznymi i znaleźć obiecujące, nowe cele dla leków.

Odkrycia te, z kolei, mogą zachęcić producentów leków do ponownych inwestycji w rozwój leków psychiatrycznych.

Ponieważ konsumenci pragną nowych metod leczenia, to należy uznać, że innowacja niesie ryzyko. Leki te są zatwierdzone przez Food and Drug Administration, na podstawie badań krótkoterminowych, więc zawsze jest ograniczona wiedza na temat długoterminowego bezpieczeństwa leków nowych.

Jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do leków, które działają na nowe cele w mózgu, o których wiadomo stosunkowo mało.

Ale jeśli chcemy znaleźć lepsze rozwiązania dla medycyny chorób psychicznych, które niszczą tak wiele istnień ludzkich, musimy przyznać prostą prawdę: Nie ma innowacji bez finansowego i medycznego ryzyka.

Richard A. Friedman, M.D.

New York Times News Service

Tłum. AK, śródtytuły pochodzą od INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: antydepresant | antydepresanty | leki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy