Nigella Lawson o zaletach gotowania na zapas

Temperament odgrywa istotną rolę w procesie gotowania. Jeśli jesteś jedną z tych osób, które muszą przybyć na dworzec odpowiednio wcześniej, by nie spóźnić się na pociąg, w kuchni będziesz zachowywać się zupełnie inaczej niż ktoś, kto regularnie wskakuje do pociągu, gdy ten już rusza.

Osoby mojego pokroju (czyli należące do pierwszej kategorii) znajdują ukojenie w gotowaniu potraw, które można przygotować z wyprzedzeniem. Takie gotowanie zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa i relaksu, ponieważ wiemy, że nie będziemy musieli oddawać się w ostatniej chwili różnym gorączkowym czynnościom. Nie robimy niczego na łapu-capu. Ale nawet mniej zorganizowane osoby, które uważają, że planowanie ma w sobie posmak reżimu, muszą czasami myśleć z wyprzedzeniem.

Reklama

Czy tego chcemy, czy nie, życie nie zawsze układa się po naszej myśli. Jeśli w środku tygodnia ma zjawić się u nas na kolacji grupa przyjaciół, a my codziennie kończymy pracę w godzinach wieczornych, sensownym wydaje się przygotowanie jedzenia już w niedzielne popołudnie. Zresztą, bądźmy szczerzy: co innego jest do roboty w szare, lutowe weekendy? Znalezienie usprawiedliwienia dla pozostania w domu, w dodatku przyjemnego, może nam jedynie wyjść na dobre. A w sytuacji, gdy ledwie mamy siłę, by zagotować wodę, jeszcze przyjemniejsza jest świadomość, że w naszej lodówce schowany jest garnek chili lub innej rozgrzewającej potrawki.

Podany poniżej przepis na chili to wersja wegetariańska, bogata w czerwoną fasolę i czerwoną soczewicę. Danie to przyprawiamy według uznania, aczkolwiek osobiście nie widzę sensu w chili, które nie jest pikantne: chcę czuć ostry posmak, jaki daje zmielony czerwony pieprz, oraz ciepły, dymny aromat pochodzący z rozdrobnionej kolendry i kminku, ze zgniecionych torebek kardamonu i niewielkiej ilości kakao.

Nie unikniemy oczywiście pewnej ilości siekania i mieszania - ale jeśli będziemy przy tym gawędzić w kuchni z przyjaciółką, czynności te zamienią się w rodzaj nieśpiesznego, weekendowego relaksu. Może się też okazać, że jeszcze więcej przyjemności dadzą nam one wykonywane w spokoju i samotności, jako forma ucieczki od rzeczywistości, na którą stać każdego.

Kiedy już uporamy się z robotą, możemy włożyć chili do lodówki i zostawić je tam na kilka dni. Przed podaniem wystarczy przez pół godziny odgrzewać je w piekarniku. Przedtem będziemy musieli co prawda dopracować naszą potrawę, ale na szczęście przy minimalnym wysiłku: należy zmieszać ze sobą odrobinę maślanki, dwa jajka, nieco miodu, cynamonu i oleju roślinnego, a następnie połączyć z mąką kukurydzianą i zwykłą. Tak przygotowaną miksturą o konsystencji mokrego piasku polewamy chili przełożone do naczynia do zapiekania, a na koniec posypujemy obficie startym, dojrzałym Cheddarem. W trakcie zapiekania ta wierzchnia skorupka zamieni się w bajeczny, kukurydziany chlebek, który w trakcie jedzenia będzie absorbował wypływające z chili soki. Wystarczy już tylko posypać nasze złociste danie świeżo posiekaną kolendrą, a na samym wierzchu zrobić kleksa ze śmietany, która złagodzi ostry smak.

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyście na niezobowiązującą kolację w środku tygodnia przygotowali również pikantną wołowinę w czerwonym winie. Nie powinniśmy jednak podejmować się gotowania wyłącznie z myślą o przyjmowaniu gości. Ja przyrządzam pokaźną sztukę wołowego mięsa, a kiedy wystygnie, porcjuję ją i pakuję w woreczki, które następnie wkładam do zamrażalnika. To doskonała, rozgrzewająca kolacja na zimowe wieczory, kiedy wylegujecie się na sofie, oglądając telewizję. Nie musicie ograniczać się do precla czy grillowanego sera tylko dlatego, że to środa.

Mięso dobrze jest jednak serwować z jakimś dodatkiem. Zainspirowana wspomnianą kukurydzianą skorupką na chili, polubiłam rodzaj polenty instant: gotuję ją w bulionie, a następnie ubijam z odrobiną masła. Wspaniały złocisty kolor kukurydzianej mamałygi rewelacyjnie podnosi smak wołowiny. Jeśli nie przepadacie za polentą, dorzućcie na patelnię, na której odgrzewacie mięso, trochę mrożonego słodkiego groszku. Wysiłek związany z przygotowaniem kolacji już za wami - teraz pozostaje wam jedynie rozkoszować się jej smakiem.

WEGETARIAŃSKIE CHILI Z KUKURYDZIANĄ SKORUPKĄ (8 porcji)

Czas przygotowania: 1 godzina i 35 minut

Chili: 2 łyżki stołowe oliwy z oliwek, 2 średnie, drobno posiekane cebule, 2 rozgniecione ząbki czosnku, 2 duże czerwone papryki pokrojone w kostkę, 2 łyżki stołowe mielonej ostrej papryki, 1 łyżka stołowa mielonej kolendry, 1 łyżka stołowa mielonego kminku, 3 lekko rozgniecione torebki kardamonu, 1,5 szklanki czerwonej soczewicy, 3 szklanki krojonych pomidorów z puszki, 3,5 szklanki odsączonej czerwonej fasoli z puszki, 0,25 szklanki keczupu, 0,25 szklanki pasty pomidorowej, 1 łyżka stołowa gorzkiego kakao w proszku.

Kukurydziana skorupka: 1 łyżeczka soli, 2 szklanki mąki kukurydzianej, 2 łyżki stołowe mąki pszennej, 3 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 łyżeczka mielonego cynamonu. 1 szklanka maślanki, 2 duże jaja, 1 łyżeczka miodu, 2 łyżki stołowe oleju roślinnego, 1 szklanka sera Cheddar startego na tarce o grubych oczkach.

Do dekoracji: 2 szklanki śmietany, 1 szklanka posiekanej świeżej kolendry.

1. Rozgrzej oliwę z oliwek na średnim ogniu w głębokiej i szerokiej patelni z pokrywką. Dodaj cebule, czosnek i paprykę i podsmażaj lekko przez około 5 minut, aż składniki staną się miękkie. Dodaj paprykę mieloną, kolendrę, kminek i kardamon. Na końcu dodaj soczewicę.

2. Dodaj pomidory, fasolę, keczup, pastę pomidorową, kakao. Podlej trzema szklankami wody i dobrze zamieszaj. Przykryj i duś, często mieszając składniki, dopóki masa nie zgęstnieje, a fasola stanie się miękka (około 45 minut). Na tym możemy zakończyć przygotowywanie chili, a skorupkę wykonać tuż przed podaniem (przykryte naczynie z chili można przechowywać w lodówce maksymalnie przez 3 dni, a przed przystąpieniem do dalszych czynności należy doprowadzić je do temperatury pokojowej).

3. Przed przygotowaniem kukurydzianej skorupki nagrzej piekarnik do 220 stopni Celsjusza. W dużej misce połącz sól, mąkę kukurydzianą i pszenną, proszek do pieczenia i cynamon. W osobnym naczyniu ubij maślankę, jajka, miód i olej. Przelej płynne składniki do naczynia ze składnikami suchymi i dobrze wymieszaj.

4. Przełóż chili do dużego żaroodpornego naczynia. Na wierzchu rozsmaruj kukurydzianą mieszankę, całość posyp serem. Zapiekaj około 25 minut, do momentu, aż skorupka się podniesie i nabierze złocistobrązowego koloru.

5. Wyjmij naczynie z piekarnika. Po pięciu minutach, gdy potrwa nieco przestygnie, pokrój w kwadraty i podawaj. W osobnych naczyniach podaj gościom śmietanę i kolendrę do posypania.

PIKANTNA WOŁOWINA W CZERWONYM WINIE (6 porcji)

Czas przygotowania: 2,5 godziny

Składniki: 2 duże plastry bekonu (grubo posiekane), 2 grubo posiekane cebule, 2 duże grubo posiekane pory (białe i jasnozielone części), 3 średnie marchewki (obrane i grubo posiekane), 0,5 szklanki grubo posiekanego korzenia pietruszki, 1/3 szklanki mąki, sól, świeżo zmielony czarny pieprz, 1,5 kilograma karkówki pokrojonej w kostkę o boku 5 cm, 2 łyżki stołowe oleju roślinnego (lub więcej, w razie potrzeby), szczypta zmielonych goździków, 1,5 szklanki czerwonego wina, 2 szklanki bulionu wołowego, 2 łyżki stołowe sosu Worcestershire, 3 gwiazdki anyżu, 1 łyżka stołowa jasnobrązowego cukru.

1. Do robota kuchennego wkładaj partiami bekon, cebule, pory, marchewki i pietruszkę. Drobno posiekaj. Całość przełóż do dużej miski. Mąkę wsyp do dużego worka do mrożenia żywności lub foliowej torebki, dodaj sól i pieprz. Do worka wrzuć pokrojone w kostkę mięso, szczelnie zaklej. Potrząsaj, aż mięso będzie dokładnie obtoczone w mieszance mąki i przypraw.

2. Rozgrzej olej na średnim ogniu w patelni z pokrywą lub żaroodpornym naczyniu. Gdy będzie gorący, partiami podsmażaj wołowinę, zwracając uwagę, by kostki przyrumieniły się ze wszystkich stron. Przełóż mięso na talerz i odstaw na bok.

3. Jeśli dno patelni lub naczynia jest suche, dodaj jeszcze jedną łyżkę oleju. Gdy się rozgrzeje, dodaj mieszankę bekonu i warzyw oraz zmielone goździki. Podsmażaj na średnim ogniu przez około 10 minut. W tym samym czasie w średniej wielkości rondlu połącz wino z bulionem wołowym, sosem Worcestershire, gwiazdkami anyżu i brązowym cukrem. Doprowadź do wrzenia. Gdy warzywa w drugim naczyniu zmiękną, wlej do niego płynne składniki z rondla.

4. Do tak przygotowanej mieszanki dodaj wołowinę, całość dobrze wymieszaj. Doprowadź do wrzenia, częściowo przykryj. Zredukuj płomień i duś na małym ogniu, dopóki wołowina nie zmięknie (około 2 godzin). Podawaj gorące. Tak przygotowaną potrawkę można przechowywać w lodówce przez dwa dni lub w zamrażarce przez miesiąc.

Nigella Lawson

tłum. Katarzyna Kasińska

Dowiedz się więcej na temat: kakao | sól | szklanka | mięso | Nigella Lawson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy