Partnerstwo warte ocalenia

Martin Schulz /AFP

​Europa i Stany Zjednoczone mają silne polityczne, kulturalne i ekonomiczne partnerstwo, które przewyższa każdego pojedynczego lidera, nawet Donalda Trumpa - pisze na łamach "The New York Times" Martin Schulz.

Reklama

W preambule swojej konstytucji Amerykanie zobowiązali się do "promowania ogólnego dobrobytu i zapewnienia błogosławieństwa wolności dla siebie i swojego potomstwa". To przekonujące, potężne oświadczenie uczyniło Stany Zjednoczone światowym liderem wolności i demokracji - to zobowiązanie dla wszystkich, którzy cenią i szanują wspólne dziedzictwo wolności.

To właśnie na tych wartościach opiera się partnerstwo transatlantyckie. To nie tylko wspólnota interesów, ale trwała przyjaźń między demokratami a demokracjami. Chociaż nie jest wolne od konfliktów i w żadnym wypadku nie jest doskonałe, to przyjaźń ukształtowana i podtrzymywana dzięki zasadom demokracji, praworządności, prawom człowieka i wierze w gospodarkę rynkową. 

Reklama

Nigdy nie zapomnimy, że wielu Amerykanów poświęciło swoje życie na rzecz demokracji i wolności w Europie. Jakkolwiek wspaniałe jest to dziedzictwo, nie można niestety zaprzeczyć, że grozi mu upadek. 

Świat ulega zmianom i trudno przewidzieć ich konsekwencje. Uregulowany porządek międzynarodowy w dużej mierze ustanowiony przez Stany Zjednoczone i Europę po II wojnie światowej nie jest już automatycznie akceptowany przez wszystkie państwa. Międzynarodowy system handlu, który od dziesięcioleci cechuje interakcje rynków, jest kwestionowany przez model barier i izolacji. Nowy rodzaj nacjonalizmu i autorytaryzmu kwestionuje osiągnięcia wolności i demokracji. 

Ten autorytaryzm jest zewnętrznym wyzwaniem dla zachodniego sojuszu opartego na wartościach. Ani Rosja, ani Chiny nie są zainteresowane wspólną, trwałą i silną demokracją w Europie i Stanach Zjednoczonych. Nasze wartości są jednak zagrożone również od wewnątrz. Partie i ruchy prawicowe i populistyczne zyskały znaczące poparcie w niektórych krajach europejskich. 

Ich kampanie zatruwają demokratyczną kulturę i spójność w Europie.

Wraz z Donaldem Trumpem Amerykanie wybrali prezydenta, który ledwo okazywał szacunek dla tych wartości i tradycji, które uczyniły Stany Zjednoczone i partnerstwo transatlantyckie takimi, jakimi są.  

Prezydenta, który chce budować mury wokół narodu wolności, złożonego z imigrantów, którym zawsze były Stany Zjednoczone.

Prezydenta, który chce izolować największą gospodarkę świata i egzekwować protekcjonizm, który zaprzecza zmianom klimatycznym i wycofuje się z paryskiej umowy klimatycznej - prawdopodobnie najbardziej znaczącego porozumienia w pierwszych latach XXI wieku.

Prezydenta, który zdaje się uznawać za ważniejsze to, aby wysłać krótką wiadomość, niż polegać na dziennikarskiej i naukowej dokładności.

Prezydenta, który po raz pierwszy wyjechał za granicę do Arabii Saudyjskiej, aby zabezpieczyć wart wiele miliardów dolarów kontrakt zbrojny, a nie po to, aby odwiedzić swoich najbliższych sojuszników w walce o pokój i współpracę na świecie.

Ten prezydent poddaje partnerstwo transatlantyckie bezprecedensowemu testowi. "Biznes jak zwykle" nie jest odpowiednią odpowiedzią na wyzwania. 

Tylko Europa może dać jedną rozsądną odpowiedź: musimy dążyć do osiągnięcia większej spójności i solidarności w Europie. Zarówno jeśli chodzi o politykę niemiecką, jak i europejską, to znaczy:

Po pierwsze, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby wzmocnić partnerstwo. Stany Zjednoczone i Europa mają głęboki sojusz polityczny, kulturowy, gospodarczy i personalny, większy niż jakikolwiek indywidualny lider jednego kraju. W świecie, który stał się niespokojny, coraz ważniejsze jest, aby Stany Zjednoczone i Europa starały się rozwiązywać problemy razem. Jakkolwiek trudna może okazać się ta współpraca, nadal będziemy apelować o nią do prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Po drugie, faktem jest, że wszelkie konfrontacje będą się piętrzyć. Nie powinniśmy ich unikać, dopóki mogą być rozstrzygnięte przez argumenty i z wzajemnym szacunkiem. Jeśli zostanę wybrany na kanclerza Niemiec, będę sprzeciwiał się żądaniom amerykańskiego prezydenta w sprawie ogromnego wzrostu ilości broni w Niemczech i Europie. Jeśli Niemcy rzeczywiście zwiększyłyby wydatki militarne do 2 procent swojego PKB, to do 2020 roku miałyby największą armię w Europie. Nikt tego nie chce. Wszyscy Europejczycy muszą stawić czoła ważnemu pytaniu, czy ponosimy już wystarczającą odpowiedzialność międzynarodową. Zamiast angażować się w zbrojenie, powinniśmy walczyć z przyczynami konfliktów, a także inwestować w lepszy sprzęt i dążyć do większej efektywności w zakresie współpracy wojskowej zarówno w Europie, jak i w NATO.

Po trzecie, Europa musi stać się bardziej skuteczna i niezależna w swojej polityce. Aby to osiągnąć, musi reformować się od wewnątrz, inwestować więcej w wzrost i zatrudnienie, angażować się w ambitną europejską politykę klimatyczną i wzmocnić wspólną politykę zagraniczną i handlową ukierunkowaną na przejrzyste, otwarte rynki i progresywne standardy. Tak wzmocniona Europa może, i powinna być, pewnym siebie partnerem Stanów Zjednoczonych.

Wreszcie, społeczeństwo amerykańskie jest znacznie bogatsze i bardziej zróżnicowane niż polityka obecnego rządu. Burmistrzowie, gubernatorzy, intelektualiści i naukowcy, przedsiębiorcy, czynne elementy społeczeństwa obywatelskiego, artyści i wszyscy, którzy tworzą postępową Amerykę muszą nadal być naszymi partnerami, bardziej niż kiedykolwiek. 

Powinniśmy zainicjować wspólne projekty mające na celu wspieranie ochrony klimatu, różnorodności i tolerancji, handlu, współpracy politycznej i wymiany społecznej.

To, czego potrzebujemy, to sojusz progresywnych i życzliwych grup społecznych, aby udźwignąć naszą odpowiedzialność za wielkie dziedzictwo partnerstwa transatlantyckiego i nasze wspólne zainteresowanie współpracą w globalnym świecie. Nie będzie to łatwe, ale nasza przyjaźń jest warta wysiłku.

(Martin Schulz, kandydat na kanclerza Niemiec, przewodniczący Socjaldemokratycznej Partii Niemiec).

Martin Schulz/The New York Times

Tłum.:KK

The New York Times

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje