​Tylko w Europie Brytania może być "Wielka"

W izolacji nie ma nic wyjątkowego. Prawdziwy patriotyzm przejawia się w głosowaniu za odegraniem pozytywnej roli w ramach Unii Europejskiej - czytamy na łamach "The New York Times".

Zaledwie kilka dni przed referendum dotyczącym członkostwa w Unii Europejskiej zderzają się ze sobą dwie czarne wizje: obawa o utratę milionów miejsc pracy - jeśli Wielka Brytania opuści UE i obawa przed falą imigracji - jeśli jej nie opuści.

Reklama

W nagłówkach artykułów w prasie widzimy odbicie kraju, który ma ze sobą problem. Jest uwięziony pomiędzy tym, co były amerykański sekretarz stanu Dean Acheson nazywał "przeszłością imperialną", a tym, jaką rolę w przyszłości przyjdzie mu pełnić i którą niechętnie chciałby na siebie przyjąć.

Acheson uważał, że Brytyjskie możliwości obejmujące wywieranie wpływu na świat po prostu się wyczerpały. Łącznie ze specjalną relacją, jaka łączyła europejski kraj ze Stanami Zjednoczonymi. Wielkiej Brytanii pozostała tylko jedna ścieżka - ta która prowadzi do dobrych relacji z Europą. Jedyną przeszkodą jest brytyjska krnąbrność.

"Mniejsze zło"

Podobnie jest dzisiaj, pomimo 40 lat członkostwa w Unii Europejskiej. Kampania, która namawia do opuszczenia UE próbuję przywołać na myśl wizję Wielkiej Brytanii, u szczytu patriotycznych możliwości, który może nadejść jedynie wtedy, kiedy będzie sama. Ma być wyspą samą w sobie, a jej celem jest absolutna niezależność od Europy.

Proeuropejski obóz, który zachęca Brytyjczyków do pozostania w UE, widzi kraj jako otwarte serce, które bije w Europie. Jednak ministrowie konserwatywnego rządu, pod naciskiem eurosceptyków obecnych w ich partii, mają kłopot z uwolnieniem się od tej negatywnej narracji. Przez większość kampanii, bronili oni członkostwa w Unii Europejskiej, przedstawiając je jedynie jako "mniejsze zło".

Czasem ta walka wokół referendum wydaje się być sporem między tymi, którzy chcieliby jedynie częściowo opuścić UE, a tymi, którzy żądają całkowitego z niej wyjścia.

Nie jest jeszcze za późno, aby z przyszłości Wielkiej Brytanii w Europie uczynić pozytywny przykład. Dobrym odwołaniem może tu być referendum z 2014 roku dotyczące niepodległości Szkocji, które teraz  stanowi brutalne przypomnienie o niebezpieczeństwach związanych z nadmiernym pesymizmem.

Potwierdzenie statusu Szkocji w ramach Zjednoczonego Królestwa wymagało patriotycznej wizji i pozytywnych, wybiegających w przyszłość planów. To samo odnosi się do nadchodzącego referendum.

Tradycyjny patriotyzm i współczesne realia wcale nie muszą stać ze sobą w sprzeczności. W niepodległym świecie każdy kraj musi wypracować równowagę pomiędzy autonomią, jakiej pragnie, a współpracą, której potrzebuje.

Wielka Brytania może odgrywać w ramach Unii Europejskiej konstruktywną rolę bez podporządkowywania swojej tożsamości na rzecz europejskiego super-państwa, ale też bez izolowania się i przesadnego nacjonalizmu. Sposobem na pogodzenie ze sobą sił pamięci, przeznaczenia i rzeczywistości jest poprowadzenie Europy ku następnemu poziomowi rozwoju.

Idea Europy stała się "przestarzała i zmizerniała"?

Ameryka słusznie twierdzi, że jest wyjątkowym krajem. Tak samo jest w Wielkiej Brytanii. Szanujemy brytyjską wyjątkowość, epatowanie dumą narodową, a nawet wprowadzanie eurosceptyków w lekką konsternację, stawiając się na czele krajów wpływających na przyszłość Europy. Świat może skorzystać na tym, że Wielka Brytania nie boi się przewodzić. Tym bardziej, że Europa potrzebuje kogoś takiego.

Jak w Strasburgu w 2014 roku mówił papież Franciszek: Wielkie idee, które dawniej inspirowały Europę, straciły swoją atrakcyjność i zostały zastąpione przez biurokrację i technikalia wszystkich instytucji. Idea Europy stała się "przestarzała i zmizerniała".

Plan zainspirowany przez Wielką Brytanię może pomóc ożywić kontynentalną duszę i promować taką Unię, której społeczność międzynarodowa potrzebuje: unię globalnej Europy, nie zaabsorbowanej swoimi własnymi sprawami, patrzącej w przyszłość, a jednocześnie skoncentrowanej na tym, aby budować silną i produktywną dyplomację i relacje biznesowe na całym świecie.

Wystarczy spojrzeć na problem terroryzmu. Międzynarodowym operacjom prowadzonym przez Państwo Islamskie można przeciwdziałać jedynie poprzez transgraniczną współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa.

Wielka Brytania jest domem dla najbardziej poważanych agencji wywiadowczych na świecie, co sprawia, że mogłaby bez problemu zostać liderem w prowadzeniu bardziej profesjonalnego ogólnoeuropejskiego procesu dotyczącego działań wywiadowczych i nadzoru.

Nasza historia angażowania się w działania na Bliskim Wschodzie i w Afryce, również stawia Wielką Brytanię na pozycji kraju kształtującego europejską i nowoczesną wersję planu Marshalla, który łączy w sobie dyplomację, pomoc i zachętę ekonomiczną ku rozwiązaniu problemu niestabilności w tych regionach.

I teraz, kiedy Europa staje twarzą w twarz z największym kryzysem humanitarnym od 1945 roku, związanym z dziesiątkami milionów uchodźców i migrantów - Wielka Brytania musi pomóc Unii zapewnić pomoc dla sąsiadów - poprzez stwarzanie przyjaznych warunków dla edukacji, przez wsparcie ekonomiczne i zapewnienie możliwości rozwoju biznesowego.

Szybko rozwijająca się populacja około 200 milionów młodych ludzi na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej powinna mieć przed sobą przyszłość, która nie będzie definiowana przez wybór między tyranią i terroryzmem, a przez szanse i nadzieje.

Z Brytyjską pomocą i zachętą, Europa może poprowadzić świat ku konfrontacji z ociepleniem klimatu. Kontynent musi zmniejszyć swoją zależność energetyczną od Rosji, która jest odpowiedzialna za wytwarzanie nacisków na wschodniej granicy Unii. Zreformowany rynek energetyczny w Europie, nawiązujący do powojennych korzeni opartych na węglu i stali, może wykorzystać także obfite brytyjskie zasoby energii wiatrowej i stworzyć kontynentalną, niskoemisyjną sieć energetyczną.

Osiem lat po rozpoczęciu kryzysu finansowego, europejska gospodarka nadal tkwi w martwym punkcie, ze średnim bezrobociem na poziomie 10 procent i niemal zerowym wzrostem w sześć lat po recesji. Jako kanclerz Wielkiej Brytanii, przeciwstawiałem się wprowadzeniu jednej waluty w Europie, bo postrzegałem to jako przeszkodę dla jej wzrostu. Jestem przekonany, że Wielka Brytania - pionier w "ujednolicaniu rynku" - powinna odgrywać istotną rolę w ożywieniu gospodarczym Unii.

Europa może być siłą napędową światowego wzrostu, jeśli otworzy przed resztą świata swoje bogactwo cyfrowe, osiągi technologii informacyjnych i usług. Jeśli zjednoczy najbardziej bystre umysły akademickie i naukowe, które są w Unii. I jeśli wynegocjuje lepszą, bardziej transparentną umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi.

Wielka Brytania powinna być kluczowym graczem, który wykaże, że potężna współpraca gospodarcza polega nie tylko na tworzeniu konkurencyjnego rynku, ale także na wspólnocie podpartej prawami społecznymi i standardami pracy.

Wielka Brytania, która będzie w stanie osiągnąć te rzeczy, wcale nie uczyni swoich obywateli “mniej brytyjskimi". Federacyjny model Europy zaczyna powoli odchodzić do lamusa, a w jego miejsce pojawi się inny, bardziej akceptowalny, taki w którym 28 niezależnych rządów będzie wspólnie podejmowało mądre decyzje. 

Przyszłość kontynentu nie opiera się więc na Zjednoczonych Państwach Europy, ale na Zjednoczonej Europie Państw.

4 lipca 1962 roku w Independence Hall w Filadelfii, prezydent John F. Kennedy ogłosił "deklarację współzależności" z Europą, do której Stany Zjednoczone były nastawione jak do partnera. Zaapelował także do Wielkiej Brytanii, aby dążyła do zjednoczenia całej Europy, wspierającej praworządność, wolność, pokój i dobrobyt na całym świecie.

Kennedy miał rację. A jego słowa są wciąż żywe. Dla Wielkiej Brytanii w epoce post-imperialnej, zaangażowanie jest jak tlen, współpraca jest naszym imperatywem, a przywództwo to nasze przeznaczenie.

Jeśli 23 czerwca Brytyjczycy zagłosują za tym, aby przewodzić Europie, a nie za tym, żeby ją opuścić, pokażą, że Wielka Brytania na pewno nie jest "przebrzmiała".

Gordon Brown to były premier Wielkiej Brytanii.

Gordon Brown/The New York Times

Tłum.: KK 

The New York Times

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje