Z końcem kadencji Wiktora Juszczenki Ukraina zmagała się z wieloma poważnymi problemami. 14 proc. spadek wysokości produktu krajowego brutto w 2009 r., nierozsądna polityka cenowa i szerząca się korupcja wpędziły sektor gazowy w bankructwo. Do tego nieczysta gra między prezydentem Ukrainy a premier Julią Tymoszenko blokowała wszelkie działania zmierzające do eliminacji problemów.
"Anemia Ukrainy" dała o sobie znać Zachodowi. Po raz pierwszy w 1998 r. w Kongresie Stanów Zjednoczonych, gdy amerykańscy ustawodawcy, znużeni powolnym tempem wprowadzania reform i lekceważeniem amerykańskich inwestorów, ograniczyli swój wielkoduszny plan pomocy dla Kijowa.
Lekarstwem na kolejny atak "ukraińskiej apatii" była Pomarańczowa Rewolucja w 2004 roku. Ukraina inspirowała wtedy Zachód swoją determinacją w walce o prawo do demokratycznych wyborów.
Pomarańczowa Rewolucja miała wyrwać Ukrainę z apatii/AFP
Niestety Juszczenko i Tymoszenko, bliscy sojusznicy podczas Pomarańczowej Rewolucji, nie potrafili skutecznie współpracować i nie udało im się spełnić rewolucyjnych obietnic. Niemoc powróciła ze zdwojoną siłą.
Zwycięstwo Janukowycza w wyborach prezydenckich jest ironią losu. Dzięki Pomarańczowej Rewolucji wynik wyborów, w których Janukowycz został wybrany na prezydenta, zakwestionowano (Sąd Najwyższy wstrzymał ogłoszenie go prezydentem do czasu rozpatrzenia wszelkich skarg dotyczących przebiegu wyborów - red.) . Ale ukraiński elektorat dał Janukowyczowi drugą szansę. Prezydent-elekt może teraz pokazać, że jest w stanie zapewnić państwu zdecydowane przywództwo.Tym razem nie udowodniono żadnych nieprawidłowości przy wyborach, a międzynarodowi obserwatorzy z OBWE uznali, że były zgodne z demokratycznymi standardami. Zachód powinien teraz pogratulować Janukowyczowi i zachęcić go do intensywnych działań. Zdecydowane przeciwstawianie się korupcji zapewni lepsze warunki zarówno dla Ukrainy, jak i zagranicznych inwestorów. Reforma sektora gazowego wzmocni bezpieczeństwo państwa i przyniesie korzyść Europie, a konsekwentna i logiczna polityka Kijowa da Zachodowi powód do zainteresowania się Ukrainą.
Stany Zjednoczone i Unia Europejska powinny zgodnie poruszyć trzy kluczowe kwestie.
Choć porażka demokracji, z jaką zmagał się Kijów w ciągu ostatnich pięciu lat, będzie na pewno miała negatywne konsekwencje w relacjach z Zachodem, to prezydent-elekt powinien być jednak powitany jak demokratycznie wybrana głowa państwa.
Zachód musi zrozumieć, że polityka zagraniczna Janukowycza może się różnić od podejścia jego poprzednika. Drzwi do integracji i współpracy w ramach instytucji tj. Unia Europejska i NATO pozostaną otwarte. Kijów powinien zasygnalizować jednak, jak dużo czasu potrzebuje na wdrożenie wszystkich procedur.
Po trzecie - Janukowycz powinien być oceniany na podstawie prowadzonej przez siebie polityki. Zachód nie może wymagać od Ukrainy więcej, niż chcieliby tego jej obywatele. Powinien dążyć do utrzymania dobrych relacji, ale Waszyngton i Bruksela muszą jasno określić, że w niektórych okolicznościach, Kijów nie może oczekiwać od Zachodu podporządkowywania się wymaganiom Ukrainy.
To państwo ma szansę stać się równym partnerem dla Europy, jeśli dołoży wszelkich starań, by być bardziej demokratycznym, stabilnym i samodzielnym. Jeśli jednak Kijów okaże niechęć do zmian, ponownie utknie w martwym punkcie, a zmęczenie Zachodu Ukrainą będzie się pogłębiać.
Steven Pifer/International Herald Tribune
Tłum. Ewelina Karpińska-Morek











~NAksiężyc
SWOJE ZIARNO topią w morzu CHCĄ TEŻ TOPIĆ UKRAIŃSKIE..??!! MOŻE jakaś tarcza przed ..POLSKA albo ...
~BEZPARTYJNY
Po 70ciu latach po raz [1] to on zaprasza Tuska a nie Prezydenta RP do Katynia,Tusk nie odmawia...
~BEZPARTYJNY
Po 70ciu latach po raz pierwszy to on zaprasza Tuska a nie Prezydenta RP na Stypę do Katynia,Tus...
~BEZPARTYJNY
zaprasza Tuska a nie Prezydenta RP na Stypę do Katynia,Tusk nie odmawia bo popiera go [nie byd...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »