Akademicy wspierają nastolatka odmawiającego służby w wojsku

Izraelscy profesorowie prawa wystosowali list do prokuratora generalnego armii w obronie 19-latka, który po raz 10. został skazany na karę krótkoterminowego więzienia za odmowę służby w wojsku. Natan Blanc spędził już ponad 150 dni w wojskowym areszcie.


Reklama

"Dla osoby, dla której służba w izraelskim wojsku oznacza działania naruszające podstawowe przekonania moralne, odmowa służby wojskowej jest realizowaniem prawa do wolności sumienia" - napisali w liście prawnicy z izraelskich uniwersytetów.

Natan Blanc pierwszy raz został powołany do wojska w listopadzie zeszłego roku. W wydanym wtedy oświadczeniu tłumaczył swoją decyzję: "Zacząłem myśleć o odmowie służby w izraelskiej armii podczas operacji Płynny Ołów w 2008 roku. Fala agresywnego militaryzmu, która przetoczyła się wtedy przez kraj, wzajemna nienawiść i bezmyślne gadanie o wytępieniu terroru (...) były głównymi czynnikami, które spowodowały moją odmowę".

W Izraelu obowiązuje po liceum trzyletnia służba wojskowa dla mężczyzn i dwuletnia dla kobiet. Dla większości poborowych służba to kluczowe doświadczenie, ważny element budowania tożsamości narodowej, który zajmuje ważne miejsce w ich CV podczas starań o pracę i w rozwoju kariery.

Dotychczas zwolnieni z niej byli ultraortodoksyjni żydzi i palestyńscy obywatele Izraela oraz osoby z problemami zdrowotnymi - w sumie, około połowa izraelskiej młodzieży. Uniknąć armii można też na podstawie opinii psychiatry o niezdolności do służby wojskowej. Zwolnieni są też poborowi uznani przez specjalną komisję wojskową za stuprocentowych pacyfistów, którzy nie uciekliby się do przemocy w żadnych okolicznościach.

Od lat 80. w Izraelu działa ruch Jesz Gwul (Jest Granica), wspierający osoby, które odmawiają służby wojskowej ze względu na "opresyjny lub agresywny charakter obowiązków". Gdy Blanc stawiał się kolejny raz w jednostce, by odmówić służby, i trafić przed sąd, aktywiści ruchu organizowali demonstracje solidarności.

Sąd wojskowy za każdym razem skazuje Blanca na krótkoterminowe więzienie - do 28 dni - za odmowę wykonania rozkazu. W tym tygodniu stało się to po raz dziesiąty.

W piątek Blanc obchodził 20. urodziny i przed więzieniem wojskowym nr 6, w którym odbywa karę, zapowiedziano protest.

List w jego obronie podpisali m.in. Juwal Szany, dziekan wydziału prawa na Uniwersytecie Hebrajskim i członek Komitetu Praw Człowieka ONZ, były dziekan Barak Medina, Menachem Mautner z uniwersytetu w Tel Awiwie i Jossi Dahan z izraelskiego think-tanku Adva - podał izraelski dziennik "Haarec".

Dowiedz się więcej na temat: Izrael

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje