Badacze ostrzegają przed darmowymi grami komórkowymi

Badacze z Wielkiej Brytanii ostrzegają przed darmowymi grami komórkowymi, jakie proponują dzieciom producenci słodyczy i fastfoodu. - To nic innego jak forma marketingu produktów uznanych za szkodliwe i rząd powinien objąć tę sferę przepisami kontrolującymi reklamy dla dzieci alarmują.

Raport Instytutu Badań Politycznych Uniwersytetu w Bath stwierdza, że darmowe gry ściągane przez dzieci i młodzież na komórki ze stron internetowych producentów to nic innego niż pranie mózgów. - Nawet 15-letnie dzieci nie rozumieją, że te "reklamogry" to jedna z technik reklamowych, że działają na ich podświadomość  zawierając przesłanie komercyjne fastfoodu, logo, lub nazwę produktu - powiedział radiu BBC autor raportu, dr Haiming Hang.

Reklama

Specjalista od socjologii marketingu, Dan Sodergren ostrzegł jednak, że objęcie tych gier regulacjami prawnymi może być trudne. - Nie możemy de facto interweniować prawnie w zawartość markowych stron internetowych, bo to trochę tak jakby wejść komuś do domu i powiedzieć - nie podoba mi się jak tu jest urządzone - powiedział.
Być może brytyjski rząd zainteresuje się jednak takim postulatem, gdyż podjął właśnie w tym tygodniu narodową kampanię walki z otyłością Już wcześniej władze oświatowe zakazały też podawania w szkolnych stołówkach nadmiernie tłustej i słodkiej żywności, a lokalne samorządy - otwierania lokali z fastfoodem w sąsiedztwie szkół.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy