Beata Szydło bez teki premiera? "Mogłoby się tak zdarzyć"

Rząd bez Beaty Szydło na stanowisku premiera to złamanie obietnicy wyborczej? - Też mogłoby się tak zdarzyć, bo najważniejszy jest program - uważa poseł PiS Jacek Sasin.

- Umowa z wyborcami dotyczy przede wszystkim programu i tego, co prezentowaliśmy jako rzeczy, które chcemy w Polsce zrobić i to jest najważniejsze - stwierdził Jacek Sasi

Reklama

Dziennikarz zapytał posła, o to, czy sytuacja, w której to nie Beata Szydło zostałaby premierem, byłaby złamaniem obietnicy wyborczej. - Też mogłoby się tak zdarzyć, bo jak mówię, najważniejszy jest program. Ludzie są ważni oczywiście, ale ludzie są ważni pod tym kątem, że gwarantują dobrą realizację programu, który przedstawialiśmy w kampanii - oświadczył Sasin. 

- Mniej ważne jest to, jak ten rząd jest tworzony, kiedy będzie pokazany, a nawet kto w tym rządzie będzie, od tego, aby to był rząd sprawny, który będzie gwarantował realizację programu - dodał Sasin. 

TVN24/x-news
Dowiedz się więcej na temat: Beata Szydło | Jacek Sasin | Prawo i Sprawiedliwość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje