Belgijscy przywódcy wspominają Mandelę

Zmarłego wczoraj Nelsona Mandelę wspominają także belgijscy przywódcy. W imieniu rządu kondolencje rodzinie byłego prezydenta i wszystkim obywatelom RPA złożyli premier Elio di Rupo i szef belgijskiej dyplomacji Didier Reynders.

- Odszedł ten, który niósł nadzieję - tak po śmierci Nelsona Mandeli napisał premier Elio di Rupo. Szef rządu podkreślił, że Mandela był "wyjątkową osobowością", która poświęciła większość swego życia, aby "wyzwolić naród i przywrócić mu godność, na którą zasługuje każdy człowiek".

Reklama

W podobnym tonie napisał minister spraw zagranicznych Belgii. Jego zdaniem, były prezydent RPA to "prawdziwy symbol pokoju, pojednania i przywództwa z wizją". Szef dyplomacji wyraził nadzieję, że przykład, jaki swoim życiem dał Mandela, będzie przez wiele lat towarzyszył młodym pokoleniom. - Uczynił świat lepszym. Jest inspiracją dla wszystkich - napisał z kolei na twitterze belgijski Pałac Królewski.

Nelson Mandela był pierwszym czarnoskórym prezydentem Republiki Południowej Afryki. Za walkę z apartheidem spędził w więzieniu 27 lat. W 1993 roku został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. Zmarł w swoim domu w Johannesburgu w wieku 95 lat.

Dowiedz się więcej na temat: Nelson Mandela nie żyje | śmierć Nelsona Mandeli

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje