Burza w świecie polityki po słowach Hofmana o "rozstrzeliwaniu"

Solidarna Polska zwróci się do sejmowej komisji etyki poselskiej o ukaranie rzecznika PiS Adama Hofmana za jego wypowiedź w TVP Info. Sam Hofman poleca dokładne odsłuchanie audycji z jego udziałem.


Politykom SP chodzi o środową wypowiedź Hofmana w TVP Info. Miał on powiedzieć, że b. pełnomocnika prezesa PiS mecenasa Rafała Rogalskiego przyprowadził do Jarosława Kaczyńskiego jeden ze współpracowników szefa SP Zbigniewa Ziobry. "Mam nadzieję, że wyborcy rozstrzelają go przy urnie" - mówił Hofman.

Reklama

Mec. Rogalski reprezentował Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Niedawno były już pełnomocnik prezesa PiS w wypowiedziach medialnych oceniał m.in., że pod Smoleńskiem doszło do wypadku lotniczego oraz krytycznie odnosił się do działań Antoniego Macierewicza (PiS) szefa parlamentarnego zespołu badającego katastrofę.

Sam Hofman nie chciał odnieść się w rozmowie z PAP do zarzutów stawianych mu przez SP; polecił tylko dokładne odsłuchanie audycji z jego udziałem.

Według posłów Solidarnej Polski wypowiedź Hofmana, to przykład używania mowy nienawiści do walki z konkurencją polityczną.

"Prymitywne i brutalne"

"Rzecznik dużej partii opozycyjnej nie powinien używać do walki z konkurentami - nie przeciwnikami a konkurentami - tak prymitywnych i brutalnych słów" - powiedziała w środę na konferencji prasowej posłanka SP Beata Kempa. Przekonywała, że użycie słowa "rozstrzelać" prowadzi do eskalacji nienawiści w stosunku do polityków SP i może prowadzić do "bardzo negatywnych skutków".

Jak mówiła, ona sama otrzymuje pogróżki "bardzo poważanego kalibru". Stąd - zapowiedziała - SP nie będzie tolerować tego typu języka przez rzeczników i przywódców partyjnych oraz osób publicznych. "Dlatego zdecydowałam się dzisiaj skierować sprawę wypowiedzi Adama Hofmana do komisji etyki poselskiej z prośbą o ukaranie" - poinformowała.

Dziennikarze zwrócili uwagę, że Hofman w tej samej audycji mówił o "rozstrzeliwaniu", że "to ironia i sarkazm" i że nie można tych słów traktować wprost. "Rozstrzelać można w każdej sytuacji, wystarczy dać osobie niezrównoważonej broń, ona może to zrobić pod urną wyborczą, w biurze poselskim, na ulicy" - odparła Kempa. Przypomniała też historię Marka Rosiaka, który został zastrzelony w biurze poselskim PiS w Łodzi.

"Nawoływanie do rozstrzelania, a potem wycofywanie się z tych słów jest dla mnie nie do przyjęcia" - dodała posłanka. Zaznaczyła, że inni politycy PiS też "pozwalają sobie na wycieczki" w stosunku do polityków SP. W jej przekonaniu panuje "przyzwolenie kierownictwa PiS" na tego typu zachowania. "Nie może być tak, byśmy po tym, co się stało w Łodzi, w ten sposób prowadzili politykę" - oceniła Kempa. "Apeluję serdecznie do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, aby postawił tamę temu" - dodała.

Z kolei Tomasz Górski (SP) przekonywał, że w jego klubie nie ma obowiązku, by wierzyć w jedną koncepcję wyjaśniania katastrofy smoleńskiej. "Adam Hofman widać w swoich emocjach próbuje narzucić swój tok myślenia nie tylko posłom PiS, ale i innym partiom. My się z tym nie zgadzamy; podtrzymujemy swój wniosek o ustanowienie międzynarodowej komisji w tej sprawie, a nie narzucanie swojego zdania wszystkim ludziom w Polsce" - dodał.

Na konferencji SP poruszono także temat finansowania partii politycznych. Kempa przypomniała, że Solidarna Polska złożyła projekt ustawy zakładający zawieszenie finansowania partii politycznych z budżetu państwa do roku 2015. Zaznaczyła, że w czasie kryzysu konieczne jest szukanie oszczędności. Jak zaznaczyła z tego tytułu budżet może oszczędzić nawet ok. 450 mln zł. Podkreśliła, że SP liczy, że projektem możliwie szybko zajmie się Sejm.

Dowiedz się więcej na temat: Adam Hofman

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje