Dziewiąta ofiara w Glasgow

Straż pożarna w Glasgow odnalazła ciało dziewiątej ofiary wypadku helikoptera, który w nocy z piątku na sobotę runął na pub w centrum miasta. Dotychczas podano nazwiska tylko dwóch mężczyzn zabitych w pubie oraz trzyosobowej załogi policyjnego helikoptera.

Zwłoki dziewiątej ofiary odnaleziono dopiero po podniesieniu ponad 3-tonowego śmigłowca, który przebił płaski dach parterowego pubu "The Clutha". Cała załoga - pilot i dwoje policjantów - zginęła na miejscu. Jak dotąd odnaleziono zwłoki sześciu gości pubu, choć policja nie wyklucza, że ofiar może być więcej.

Reklama

Rodziny i znajomi zaginionych wyrażały zniecierpliwienie tak powolnym procesem badania miejsca wypadku i identyfikacji zabitych. Rzeczniczka policji wyjaśniała dziś nad ranem reporterom: "Naszym najwyższym priorytetem jest zlokalizowanie ciał osób, które były w pubie, kiedy spadł helikopter - i ich bezpieczne wydobycie. To wymaga czasu i wielkiej staranności, aby można było przeprowadzic formalną identyfikację, zawiadomić rodziny i publicznie ogłosić tożsamość zabitych."
Policja w Glasgow uruchomiła linie telefoniczne i ośrodek dla rodzin zabitych i poszkodowanych w wypadku. Spośród 32 rannych i kontuzjowanych, 12 osób z ciężkimi obrażeniami przebywa nadal w szpitalach, w tym trzy na wydziale intensywnej terapii.

Dowiedz się więcej na temat: ofiary śmiertelne | zabójstwo | katastrofy | śmigłowiec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje