Kard. Dziwisz złożył życzenia Kościołowi i rządzącym

Życzenia, by Kościół pełnił służebną rolę wobec narodu, a rządzący kierowali się dobrem człowieka, złożył podczas homilii wygłoszonej w Nowy Rok kardynał Stanisław Dziwisz.

Metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz odprawił w Nowy Rok rano mszę św. i wygłosił homilię w kaplicy klasztornej Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach.

Reklama

- Na progu Nowego Roku patrzymy z nadzieją w przyszłość. Nie wiemy, co nas w tym roku czeka. Ale jedno wiemy: nasz los jest w ręku Boga. Jemu więc powierzamy wszystko - nasze troski i radości, nasze niepokoje i nadzieje - mówił kard. Dziwisz.

Złożył też życzenia Benedyktowi XVI, by nadal - szczególnie w Roku Wiary - "umacniał braci w wierze i inspirował Kościół w wielkim dziele nowej ewangelizacji".

- Kościołowi w Polsce życzymy, by pełnił swoją służebną rolę wobec narodu i każdego człowieka, głosząc odważnie ewangeliczną prawdę o Bogu i człowieku, o jego godności i powołaniu. Niech uczniowie Jezusa będą solą naszej ziemi - powiedział metropolita.

By kierowali się dobrem człowieka, rodziny i społeczności

- Rządzącym w naszym kraju na wszystkich szczeblach życzymy, by w swojej odpowiedzialnej służbie kierowali się dobrem człowieka, rodziny i społeczności. Polskim rodzinom życzymy, by pomimo wszystkich trudności były wspólnotami życia i miłości, przygotowującymi młode pokolenie do nowych zadań i wyzwań współczesnej cywilizacji. Chorym, więźniom i wszystkim ubogim życzymy nadziei oraz solidarności ludzkich serc - mówił kard. Dziwisz.

W homilii przytoczył orędzie, które z okazji 46. Światowego Dnia Pokoju, wydał papież Benedykt XVI, i zacytował jego słowa, że "drogą do osiągnięcia wspólnego dobra i pokoju jest przede wszystkim poszanowanie ludzkiego życia, pojmowanego w jego różnorodnych aspektach, od poczęcia, poprzez rozwój, aż do naturalnego kresu" i że "ten, kto pragnie pokoju, nie może tolerować zamachów na życie i zbrodni przeciwko życiu".

Właściwe pojmowanie małżeństwa

Kard. Dziwisz wskazał także, iż Benedykt XVI w orędziu upomina się "o właściwe pojmowanie małżeństwa jako związku między mężczyzną a kobietą" - wobec prób zrównania go w obliczu prawa z radykalnie innymi formami związków, które w rzeczywistości szkodzą idei małżeństwa i przyczyniają się do destabilizacji, przesłaniając szczególny charakter i niezastąpioną rolę społeczną związku między mężczyzną a kobietą.

Podkreślił, iż - według Benedykta XVI - "działalność Kościoła na rzecz promowania małżeństwa nie ma charakteru wyznaniowego, ale jest skierowana do wszystkich ludzi, niezależnie od ich przynależności religijnej", i że jest ona "tym bardziej konieczna, im bardziej owe zasady są negowane lub błędnie rozumiane, ponieważ znieważa to prawdę o osobie ludzkiej, w poważny sposób rani sprawiedliwość i pokój".

- Mamy nadzieję, że głos Ojca Świętego będzie usłyszany w naszej ojczyźnie, zwłaszcza przez ludzi, którzy stanowią prawa Rzeczypospolitej - powiedział metropolita.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje