Kolejka do izby wytrzeźwień

Przekazanie delikwenta w sosnowieckiej izbie wytrzeźwień trwa około 40 minut, a czasami nawet dłużej, jeśli trafi się akurat na kolejkę - pisze "Dziennik Zachodni".

- Ostatnio moi pracownicy byli jako czwarty patrol przed policjantami z Sosnowca i Dąbrowy Górniczej ? mówi Arkadiusz Dusiński, komendant Straży Miejskiej w Będzinie.

Reklama

Policjanci i strażnicy miejscy zbierają pijanych osobników z ulic, przystanków czy knajp podczas interwencji związanych z bójkami czy awanturami. Nie mają wyjścia, takie są przepisy. Radiowozy stają się wtedy taksówkami, a funkcjonariusze "ochroniarzami" przewożonych pijaków.

Anna Świeca z Komendy Powiatowej Policji w Będzinie dodaje, że od momentu dotarcia patrolu do nietrzeźwej osoby aż do załatwienia wszystkich formalności z przekazaniem jej w izbie może upłynąć nawet godzina. Najgorzej jest w Zawierciu. Tam taka interwencja może zająć nawet dwie godziny. Patrole odwożące pijaków do Sosnowca mają do przejechania nawet 80-90 km w jedną stronę.

Sosnowiecka izba wytrzeźwień jest jedyną w całym Zagłębiu. Policjanci i strażnicy miejscy przywożą tu pijaków z ulic, przystanków i ławek Dąbrowy Górniczej, Mysłowic oraz powiatów będzińskiego i zawierciańskiego, czyli z około 14 gmin. Wszystko wskazuje na to, że funkcjonariusze, tych miast wciąż będą tracić czas na dowożenie pijaków na Piotrkowską.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje