"New York Times": USA dozbrajają Irak przeciwko Al-Kaidzie

Stany Zjednoczone bez rozgłosu dostarczają wojskom irackim pociski rakietowe powietrze-ziemia oraz drony zwiadowcze, co ma pomóc Irakijczykom w walce z Al-Kaidą - pisze czwartkowy "New York Times".

Dziennik informuje, że o pomoc zwrócił się w zeszłym miesiącu premier Iraku Nuri al-Maliki podczas spotkania z prezydentem USA Barackiem Obamą. Zdominowane przez szyitów władze w Bagdadzie obawiają się wzrostu aktywności sunnickich radykałów powiązanych z Al-Kaidą.

Reklama

W Iraku głównym antyrządowym ugrupowaniem rebelianckim jest Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL), które operuje również w Syrii i jest zamieszane w tamtejszy konflikt. Bojownicy kontrolują liczne obszary na północy i zachodzie Iraku. Członkowie ISIL poruszają się w zorganizowanych konwojach, które dokonują ataków na przedstawicieli lokalnych władz i wojskowych. Dysponują też  bazami, które służą m.in. do szkolenia bojowników.

Wzrost sił ekstremistów islamskich stoi w sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami amerykańskich władz, które podkreślały, że iracki rząd dobrze sobie radzi z zaprowadzaniem porządku w państwie.

"Oni rzeczywiście potrzebują dronów"

Z informacji "NYT" wynika, że USA sprzedały Irakowi 75 pocisków rakietowych AGM-114 Hellfire, które dostarczono w zeszłym tygodniu. Pociski powietrze-ziemia mają być montowane na samolotach turbośmigłowych Cessna i naprowadzane laserowo przy wsparciu CIA. Celem nalotów mają być bazy rebeliantów.

Amerykanie zobowiązali się także dostarczyć 10 dronów zwiadowczych ScanEagle, które od 2005 roku były wykorzystywane w Iraku przez marynarkę wojenną USA. Ten ruch krytykują eksperci, którzy zwracają uwagę na ograniczony zasięg tych samolotów bezzałogowych.

"Oni rzeczywiście potrzebują dronów, ale dalekiego zasięgu i o możliwości uzbrojenia" - powiedział gazecie ekspert ds. bezpieczeństwa Iraku z waszyngtońskiego Instytutu Polityki Bliskowschodniej Michael Knights.

USA rozważają też możliwość wypożyczenia Irakijczykom sześciu śmigłowców szturmowych AH-64 Apache, które są przystosowane do przenoszenia i wykorzystywania pocisków Hellfire. Projekt ten na razie nie został zrealizowany ze względu na obawy niektórzy polityków amerykańskich. W związku z tym władze w Bagdadzie zdecydowały się porozumieć z Rosją, która w zeszłym miesiącu dostarczyła cztery śmigłowce szturmowe Mi-35 i planuje w przyszłości zaopatrzyć irackie wojsko w ponad 20 takich maszyn.

"NYT" przypomina, że w kończącym się 2013 roku zginęło w zamachach w Iraku ponad 8 tys. obywateli tego kraju. ONZ podkreśla, że mijający rok był najkrwawszy w tym kraju od 2008 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Barack Obama | Irak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje