Nie będzie kontroli oddziałów psychiatrycznych dla dzieci

Ministerstwo Zdrowia nie przewiduje w najbliższym czasie kontroli oddziałów psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży - poinformował rzecznik resortu Krzysztof Bąk. Pod koniec 2014 roku wnioskował o to Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

W piśmie skierowanym do szefa resortu zdrowia Michalak przypomniał, że w kwestii opieki psychiatrycznej nad dziećmi kierował szereg zapytań. Dotyczyły one m.in. niedostatecznej liczby specjalistów, niskiej wyceny świadczeń, braku placówek psychiatrii środowiskowej i placówek leczenia zaburzeń. Za niepokojące uznał, że w oddziałach psychiatrii przebywają pacjenci z zaburzeniami zachowania, którzy powinni przebywać w innych placówkach. Podkreślał, że nie we wszystkich województwach powołano konsultanta w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.

Reklama

Zobacz też: 13-latka zmarła w szpitalu. Błędnie ją zdiagnozowano

Bąk poinformował, że resort zdrowia - obok działań kontrolnych prowadzonych przez Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Pacjenta, Narodowy Fundusz Zdrowia oraz konsultanta krajowego w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży - uważa "za bardzo istotne inicjowanie działań na rzecz poprawy jakości opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży, które wymagają oprócz nakładów finansowych, konieczności współdziałania systemu edukacji i wychowania oraz opieki społecznej z opieką psychiatryczną".

Dodał, że MZ zwróciło się do konsultanta krajowego o przedstawienie informacji nt. przebiegu dotychczasowej współpracy Rzeczników Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego z konsultantami wojewódzkimi oraz o stanowisko dotyczące obsadzenia stanowisk konsultantów wojewódzkich.

Na pismo RPD odpowiedziała Rzecznik Praw Pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska. Jej zdaniem, nadzór czy kontrola oddziałów psychiatrycznych jest uzasadniona. Istotne są też - jak dodała - rozwiązania systemowe, podjęte w ramach współpracy międzyresortowej, które umożliwiłyby realizację praw pacjenta.

Kozłowska uważa, że pobyt dziecka na oddziale psychiatrycznym powinien być podyktowany tylko i wyłącznie celami terapeutycznymi, które można osiągnąć w warunkach szpitalnych. - Niedopuszczalne jest umieszczanie czy też przetrzymywanie w szpitalu psychiatrycznym pacjenta bez uzasadnionych wskazań medycznych z powodu "trudności wychowawczych" lub na "czas oczekiwania na inną placówkę" - napisała rzecznik w liście do Michalaka.

Według niej konieczne jest prowadzenie przez placówki medyczne rejestru zdarzeń, wypadków, do których w nich dochodzi, np. samobójstw, zachowań agresywnych, ucieczek itp.

Z danych 84 podmiotów leczniczych, w których są rzecznicy praw pacjenta szpitala psychiatrycznego wynika, że w 2013 r. odnotowano łącznie 201 zdarzeń, w tym z udziałem dzieci i młodzieży. Były to m.in. samowolne oddalenia z placówki, urazy, samookaleczenia i samobójstwa. Kozłowska podkreśliła, że dane te odzwierciedlają skalę zjawiska w ograniczonym stopniu, bo są to zdarzenia, o których rzecznicy zostali poinformowali przez personel bądź sami je stwierdzili.

Kozłowska przypomniała, że środowisko medyczne od wielu lat podnosi kwestię zwiększenia nakładów na psychiatrię z 3,2 proc. do co najmniej 4,1 proc. ogólnej kwoty przeznaczonej na koszyk świadczeń zdrowotnych przez NFZ. Wskazała również na brak wystarczającej kadry lekarzy psychiatrów, psychoterapeutów czy psychologów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje