Pijana babcia pchała auto z wnukiem w środku

Za narażenie na niebezpieczeństwo 3-letniego wnuczka odpowie 48-letnia mieszkanka Tychów, która pijana pchała jedną z głównych ulic Bierunia (Śląskie) samochód z dzieckiem na tylnym siedzeniu. Samochodem kierował - również pijany - 47-letni mężczyzna.

Jak poinformował Marek Wręczycki z zespołu prasowego śląskiej policji, opiekunowie chłopca zostali zatrzymani w niedzielę wieczorem na wiodącej przez Bieruń ruchliwej drodze łączącej Tychy z Oświęcimiem. Policyjny patrol zauważył ich, gdy pchali tamtędy seata toledo, który - według wyjaśnień zatrzymanych - nie chciał zapalić.

Reklama

Policjanci zwrócili uwagę, że na tylnym siedzeniu pchanego samochodu stał mały chłopiec. Podczas rozmowy z jego babcią wyczuli od niej zapach alkoholu.

Badanie jej trzeźwości wykazało prawie 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Pijany był również 47-letni kierowca samochodu - miał prawie 1 promil alkoholu.

Według policji, za sprowadzenie bezpośredniego zagrożenia dla życia wnuka, kobiecie grozi kara do 5 lat więzienia.

Kierowca seata odpowie za prowadzenie samochodu po pijanemu; grozi mu do 2 lat więzienia. Prokurator zdecyduje czy również jemu postawić zarzut spowodowania zagrożenia dla życia chłopca.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: pijany | auto | pijana babcia | babcia | pijana

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje