Po doniesieniach o pękaniu koalicji. Tusk i Piechociński wydają oświadczenie

Premier Donald Tusk i wicepremier, prezes PSL Janusz Piechociński zapewniali podczas wtorkowej konferencji prasowej, że koalicja ma się dobrze. Relacje koalicyjne są dobre i racjonalne - oświadczył Piechociński.

Premier Donald Tusk i wicepremier, prezes PSL Janusz Piechociński zapewniali podczas wtorkowej konferencji prasowej, że koalicja ma się dobrze. Relacje koalicyjne są dobre i racjonalne - oświadczył Piechociński.

Reklama

"Chcę z całą mocą podkreślić, że relacje koalicyjne są dobre i racjonalne, dzisiejszy dzień zaczęliśmy od spóźnionych życzeń urodzinowych kierowanych w imieniu PSL do pana premiera" - oświadczył Piechociński. Zapowiedział "intensyfikowanie działań" ze świadomością, że "trzeba dawać sobie coraz więcej czasu, by rozwiązania, które wychodzą z koalicji, rządu były czytelne i racjonalne".

Otwierając konferencję prasową Tusk powiedział, że pojawił się na niej wspólnie z Piechocińskim, by "przeciąć spekulacje, jakie pojawiają się czasami w mediach, dotyczące relacji między partiami koalicyjnymi", a także relacji między nim a wicepremierem osobiście.

"Zdaję sobie sprawę, że zgodnie z tradycją, dla mediów ciekawsi są politycy, którzy się kłócą, niż ci, którzy zgodnie ze sobą współpracują, więc my z panem premierem Piechocińskim chcemy być pod tym względem bardzo nudnymi szefami swoich partii i jestem przekonany, że w tym postanowieniu wytrwamy dłużej niż się państwo spodziewacie" - powiedział premier.

Tusk wali w Kwaśniewskiego. "Promowanie inwestycji rosyjskiej..."

Premier Donald Tusk powiedział, że Aleksander Kwaśniewski zwrócił się do niego "z pytaniem i z promocją" ws. zakupu przez Acron Azotów Tarnów. Szef rządu odpowiedział b. prezydentowi, iż promocja inwestycji rosyjskiej w tej konkretnej sprawie jest "wbrew naszym narodowym interesom".

Na konferencji po posiedzeniu rządu premier został zapytany o oświadczenie Kwaśniewskiego, że informację o pojawieniu się poważnego inwestora - rosyjskiego koncernu Arcon - dla Azotów Tarnów przekazał szefowi Rady Gospodarczej przy premierze Janowi K. Bieleckiemu i - przy innej okazji - samemu Tuskowi.

"Mogę potwierdzić, że na spotkaniu poświęconym innej sprawie były prezydent zwrócił się do mnie z pytaniem i z promocją tego pomysłu" - powiedział Tusk.

Podkreślił, że wyjaśnił Kwaśniewskiemu, iż "promowanie inwestycji rosyjskiej w tej konkretnej dziedzinie, w tym konkretnym przedsięwzięciu, w naszej ocenie, jest wbrew naszym narodowym interesom".

"Wyjaśniłem panu prezydentowi, że strategia rządu jest diametralnie odmienna i że nie wchodzi w rachubę przychylność rządu dla tej inwestycji" - podkreślił premier. Zapewnił, że nie zostawił "żadnych wątpliwości" w rozmowie z Kwaśniewskim, "jaka jest intencja rządu".

A intencja ta - dodał - zmaterializowała się "w skomplikowanym i odważnym procesie inwestycyjnym, który uniemożliwił - przynajmniej wówczas - ten prosty zakup przez firmę Acron zakładów azotowych w Tarnowie".

Tusk oświadczył, że wyjaśnił byłemu prezydentowi "w kilku prostych zdaniach", dlaczego ta inwestycja mogłaby być "niekorzystna z punktu widzenia interesów państwa polskiego". "Jest to związane przede wszystkim z kwestią gazową, jak prawie wszystko w relacjach z naszym wschodnim sąsiadem" - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Piechociński i Donald Tusk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje